Z Gdyni do Koszalina. 234 kilometry przez Pomorze i Kaszuby
Kolarze mieli do pokonania aż 234 kilometry prowadzące przez malownicze, lecz niezwykle wymagające i pagórkowate drogi Pomorza oraz Kaszub. Trasa z Gdyni do Koszalina od pierwszych kilometrów sprzyjała ofensywnej jeździe i walce o cenne punkty do klasyfikacji wyścigu.
Organizatorzy przygotowali liczne premie, które urozmaiciły przebieg etapu. Zawodnicy rywalizowali na trzech Premiach Lotnych Lotto zlokalizowanych w Kartuzach, Bytowie i Polanowie. Dodatkowo rozegrano trzy Premie Specjalne, w Parchowie, Kołczygłowach (Premia Specjalna im. Czesława Langa) oraz Kępicach (Premia Specjalna Starosty Słupskiego). Jedyną górską próbą dnia była Premia Górska PZU III kategorii na Górze Chełmskiej już niedaleko Koszalina.

CZYTAJ TEŻ: Wyjątkowy obrazek na Tour de Pologne. Kaszubscy Kuczerzy pojechali obok peletonu
Średnia prędkość peletonu podczas pierwszego etapu wyniosła około 45 km/h, co najlepiej oddaje wysokie tempo rywalizacji. Meta została usytuowana w Koszalinie, do którego Tour de Pologne powrócił po 24 latach. Ostatni raz finisz etapu w tym mieście odbył się w 2002 roku, kiedy zwyciężył Estończyk Andrus Aug.

Czesław Lang: To była podróż do moich kolarskich korzeni
Szczególny wymiar pierwszy etap miał dla dyrektora generalnego Tour de Pologne, Czesława Langa. Trasa prowadziła przez rodzinne strony legendy polskiego kolarstwa i miejsca, w których stawiał swoje pierwsze sportowe kroki.
– Trasa tego pierwszego etapu była mi szczególnie bliska, bo peleton odwiedził miejsca, z których pochodzę i w których stawiałem swoje pierwsze kolarskie kroki. Powrót na Kaszuby i w strony Bytowa to dla mnie wyjątkowa, emocjonalna podróż do korzeni. To właśnie tam zaczynała się moja pasja do kolarstwa. Cieszę się, że mogliśmy pokazać te piękne, kolarskie tereny całemu światu – podkreślał Czesław Lang.

Polacy pokazali się w ucieczce
Pierwszą ucieczkę dnia utworzyło pięciu zawodników, wśród których znalazło się dwóch Polaków: Radosław Frątczak oraz Kamil Małecki. Dla Małeckiego był to także wyjątkowy etap, ponieważ peleton przejeżdżał przez jego rodzinny Bytów, gdzie licznie zgromadzeni kibice gorąco dopingowali swojego zawodnika.
O losach zwycięstwa zdecydował finisz z dużej grupy. W czołówce znalazł się także reprezentant Polski Marceli Bogusławski, który ostatecznie zajął wysokie 12. miejsce.
Po niezwykle widowiskowym sprincie po zwycięstwo sięgnął Włoch Jonathan Milan. To właśnie on jako pierwszy lider 83. Tour de Pologne założył żółtą koszulkę i we wtorek, 4 sierpnia, wystartuje w niej do drugiego etapu wyścigu.
"Zawsze Pomorze" jest patronem medialnym 83. Tour de Pologne.



Napisz komentarz
Komentarze