Legenda Lechii, epizod w Podbeskidziu
Sobotni wieczór w Bielsku-Białej miał dla Lechii Gdańsk szczególny, wyjątkowo smutny wymiar. Zanim piłkarze Podbeskidzia i biało-zielonych rozpoczęli walkę o ligowe punkty, uczcili pamięć Mateusza Bąka – bramkarza, który łączył oba kluby, a który zmarł 3 sierpnia 2026 w wieku 43 lat.
Bąk pozostaje przede wszystkim legendą Lechii Gdańsk. W pierwszym zespole gdańskiego klubu rozegrał 273 oficjalne spotkania, a ponadto wystąpił w 21 meczach trzecioligowych rezerw oraz trzech spotkaniach Młodej Ekstraklasy. Z Lechią, jako jedyny zawodnik, przeszedł drogę od A klasy aż do ekstraklasy.
W latach 2011–13 bramkarz był natomiast związany z Podbeskidziem Bielsko-Biała. W barwach „Górali" zaliczył 16 występów w pierwszej drużynie oraz sześć spotkań w Młodej Ekstraklasie.
Z inicjatywy gospodarzy przed meczem uczczono pamięć Mateusza Bąka, a drużyna Lechii grała z czarnymi opaskami na rękawach. Pogrzeb Mateusza Bąka odbędzie się w poniedziałek, 10 sierpnia, o godz. 13 na Cmentarzu Komunalnym w Pruszczu Gdańskim.
Najlepszy mecz Lechii w tym sezonie
Dopiero po tym symbolicznym pożegnaniu rozpoczął się mecz III kolejki Betclic 1 Ligi, do którego Lechia przystępowała z dwoma porażkami po 0:3 poniesionymi w Gdańsku z Pogonią Grodzisk Mazowiecki i Wartą Poznań. To Podbeskidzie było faworytem spotkania, o co w obecnej sytuacji Lechii nietrudno. Gospodarze w pierwszych dwóch meczach dwukrotnie na wyjeździe zremisowali – 1:1 z Miedzią Legnica i 3:3 ze Stalą Mielec.
To jednak dość niespodziewanie gdańska drużyna w pierwszej połowie prezentowała się na boisku lepiej. Lechia grała szybciej, dokładniej, bardziej pomysłowo. Nie bez znaczenia dla takiego obrotu sprawy był fakt, że w drużynie trenera Władysława Łupaszki na bokach obrony zagrali nowi zawodnicy – Samuel Kopasek i Danyło Małow. W pierwszej jedenastce wyszedł też Camilo Mena, który przewyższał wyszkoleniem technicznym wszystkich graczy i dawał Lechii dużo ognia.
W drugiej części sobotniego meczu Lechia także próbowała przeważyć szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale z każdą minutą lechistom brakowało precyzji i szybkości. Gospodarze objęli prowadzenie na 10 minut przed końcem meczu, ale biało-zieloni zdołali zdobyć wyrównującego gola i dowieźć remis do końca. To był najlepszy mecz Lechii od początku sezonu i pierwsze jej gole.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lechia Gdańsk 2:2 (1:1)
Bramki: Lucjan Klisiewicz (42, 80) – Igor Bambecki (35), Tomasz Wójtowicz (84).



Napisz komentarz
Komentarze