Oszuści odwiedzają seniorów w Gdyni. Podszywają się pod urząd
Urząd Miasta Gdyni ostrzega przed osobami, które odwiedzają seniorów w domach i powołują się na miejskie instytucje lub programy wsparcia. Do magistratu wpłynęły już zgłoszenia dotyczące kilku takich przypadków.
Schemat działania jest podobny. Nieznane osoby pojawiają się w mieszkaniach seniorów i oferują pomoc w uzyskaniu dodatkowych pieniędzy, m.in. z funduszy europejskich. W rzeczywistości próbują zdobyć informacje, które mogą pomóc im w późniejszym oszustwie.
Pytają o emeryturę, konto i oszczędności seniorów
Jak informuje gdyński magistrat, osoby podszywające się pod urzędników pytają m.in. o wysokość emerytury, dzień miesiąca, w którym jest wypłacane świadczenie, sposób jego przekazywania oraz to, czy senior przechowuje gotówkę w domu.
- Podczas rozmowy próbują zdobyć informacje dotyczące sytuacji finansowej seniora. Pytają m.in. o wysokość emerytury, dzień miesiąca, w którym jest ona wypłacana, czy świadczenie trafia na konto bankowe, czy jest dostarczane w gotówce, a także czy senior przechowuje pieniądze w domu - ostrzegają urzędnicy.
Urząd Miasta Gdyni podkreśla, że nie prowadzi takich wizyt. Pracownicy magistratu nie odwiedzają mieszkań seniorów, aby oferować pomoc w pozyskiwaniu pieniędzy z programów unijnych. Nie zbierają również informacji o emeryturach, rachunkach bankowych czy oszczędnościach mieszkańców.
PRZECZYTAJ TEŻ: Gdańsk: Seniorka straciła 160 000 zł. Oszust podał się za pracownika spółdzielni
„Bon Seniora” i „Godna Starość”. Tak oszuści próbują zdobyć zaufanie
Szczególną ostrożność powinny wzbudzić nazwy programów, którymi posługują się osoby odwiedzające seniorów. W zgłoszonych przypadkach pojawiały się określenia takie jak:
- „Aktywny Senior”,
- „Godna Starość”,
- „Bon Seniora”.
Jeżeli senior już wcześniej usłyszał w telewizji, radiu czy Internecie o nowych świadczeniach lub programach, może mylnie odnieść wrażenie, że odwiedza go przedstawiciel instytucji publicznej. Jak wyjaśnia gdyński magistrat, podobne nazwy mogą brzmieć wiarygodnie, ponieważ przypominają rzeczywiście funkcjonujące programy i działania kierowane do osób starszych.
- Znajomo brzmiąca nazwa programu nie jest jednak żadnym potwierdzeniem tożsamości osoby, która się na niego powołuje - podkreśla urząd.
Seniorzy nie powinni na tej podstawie wpuszczać nieznanych osób do mieszkania ani przekazywać informacji o dochodach, emeryturze, rachunkach bankowych, oszczędnościach czy gotówce przechowywanej w domu.
SPRAWDŻ TAKŻE: Uwaga na oszustów! Tak wyłudzają pieniądze od rolników
Nie ma domowych wizyt w sprawie Bonu Senioralnego
Oszuści wykorzystują również informacje o planowanym Bonie Senioralnym. W lipcu podpisano ustawę dotyczącą osób starszych i koordynacji opieki długoterminowej, która przewiduje m.in. ten program. Nie oznacza to jednak, że rozpoczęły się zapisy lub wizyty urzędników w domach.
- Obecnie trwają prace nad szczegółowymi rozwiązaniami dotyczącymi Programu Bonu Senioralnego, w tym konsultacje, uzgodnienia i opiniowanie. Dopiero po zakończeniu tych prac będą znane szczegółowe zasady realizacji programu - informuje Urząd Miasta Gdyni.
O uruchomieniu programu mieszkańcy zostaną poinformowani przez oficjalne kanały, m.in. stronę gdynia.pl, miejskie media społecznościowe, biuletyn „Ratusz”, Centrum Aktywności Seniora, kluby seniora, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Gdyńskie Centrum Usług Opiekuńczych oraz biblioteki.
Jak rozpoznać prawdziwego pracownika pomocy społecznej?
Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz przedstawiciele Gdyńskiego Centrum Usług Opiekuńczych, którzy odwiedzają mieszkańców, posiadają imienne identyfikatory ze zdjęciem. Ich tożsamość można zweryfikować.
Magistrat przypomina, że podczas niespodziewanej wizyty nie należy:
- wpuszczać nieznanej osoby do mieszkania,
- podpisywać przedstawionych dokumentów,
- przekazywać pieniędzy,
- podawać informacji o emeryturze, dochodach i oszczędnościach.
Jeżeli ktoś powołuje się na urząd lub konkretny program, najlepiej zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z daną instytucją, korzystając wyłącznie z numerów telefonów znalezionych w oficjalnych źródłach.
CZYTAJ TEŻ: Seniorka straciła 200 tys. zł przez fałszywych doradców. Sprawdź, jak się chronić!
Kto może pytać seniora o dochody?
O informacje dotyczące sytuacji finansowej i życiowej może pytać jedynie uprawniony pracownik socjalny, który przeprowadza rodzinny wywiad środowiskowy w związku z korzystaniem lub ubieganiem się o świadczenia z pomocy społecznej.
– Jeżeli cokolwiek wzbudza wątpliwości, nie należy wpuszczać takiej osoby do mieszkania. Najbezpieczniej zakończyć rozmowę i skontaktować się z instytucją, na którą powołuje się odwiedzająca osoba – apeluje gdyński magistrat.
Zasada jest prosta: jeśli ktoś niespodziewanie pojawia się w domu, powołuje na urząd lub program dla seniorów i pyta o emeryturę, termin jej wypłaty albo pieniądze w mieszkaniu – nie przekazujemy żadnych informacji i najpierw sprawdzamy, z kim mamy do czynienia.



Napisz komentarz
Komentarze