Reklama

Gdańscy radni, przy sprzeciwie klubu PiS, przyjęli apel przeciwko nienawiści i przemocy

29. sesja Rady Miasta Gdańska, 27 sierpnia, toczyła się niemal ospale. Radni byli zgodni co do wielu uchwał. Ale temperatura podniosła się przy dyskusji nad apelem w sprawie przeciwdziałania nienawiści i dyskryminacji ze względu na narodowość lub pochodzenie oraz wzmacnianie bezpieczeństwa i wzajemnego szacunku w gdańskiej wspólnocie.
Gdańscy radni, przy sprzeciwie klubu PiS, przyjęli apel przeciwko nienawiści i przemocy
Inicjatorem apelu przeciw nienawiści i przemocy był radny Marcin Makowski

Autor: Piotr Wittman | gdansk.pl

O solidarność z prześladowanymi

Od początku było jasne, że ten punkt programu gdańskiej sesji będzie budzić emocje. Klub Wszystko dla Gdańska, z inicjatywy radnego Marcina Makowskiego, przygotował apel w którym Rada Miasta Gdańska wyraża sprzeciw wobec nienawiści, przemocy, dyskryminacji i wykluczenia ze względu na narodowość, pochodzenie i język, a także solidarność z osobami, które z powodu wojny prześladowań lub zagrożenia bezpieczeństwa znalazły w Gdańsku miejsce do życia, pracy i nauki. 

„Szczególną solidarność wyrażamy z obywatelkami i obywatelami Ukrainy oraz z osobami innych narodowości dotkniętych wojna, agresją, okupacją lub zagrożeniem ze strony Federacji Rosyjskiej. Niezależnie od narodowości każda z tych osób ma prawo do bezpieczeństwa, godności i szacunku” – czytamy w uzasadnieniu apelu.

Skiba: My tu jesteśmy gospodarzami

Głos najpierw zabierali radni opozycji czyli klubu PiS.

– Nie mogę się zgodzić jako Gdańszczanin i Polak, żebyśmy uznawali, że jakakolwiek mniejszość, w tym przypadku ukraińska, powinna podlegać szczególnej ochronie i solidarności – mówił Andrzej Skiba.

Stwierdził jednocześnie, że powinniśmy równo podchodzić do ludzi, ale jeżeli do kogokolwiek podchodzić w sposób szczególny to do ludności polskiej.

– Bo to my jesteśmy gospodarzami, a z naszej gościnności korzystają ci, którzy szukają schronienia w naszym państwie, a nie na odwrót – tłumaczył.

Przytoczył m.in. incydent z pijanym Ukraińcem, który pod blokiem na Suchaninie wygrażał mieszkańcom, chcącym mu pomóc. Jego zdaniem, złe traktowanie Ukraińców w naszym kraju nie ma potwierdzenia w faktach. A informacje zgłaszanie na policję to jeszcze nie jest wyrok sądowy.

Inny radny PiS – nawiązując do trudnej historii polsko-ukraińskiej – twierdził, że nie można honorować bandytów z UPA. Padło przypomnienie o ostrzeniu i święceniu kos na Polaków w czasie wojny itd. Dodał, że chronienie pewnej mniejszości to nie jest równość.

Oleszek: To jest nawoływanie do przemocy

Radna Jolanta Banach  z klubu Wszystko dla Gdańska, odpowiedziała im, że nie można usprawiedliwiać dzisiejszej napaści na kobiety i dzieci polityką historyczną.

– To jest wasza mowa nienawiści – stwierdziła.

Również Bogdan Oleszek (Wszystko dla Gdańska) wzywał opozycję pisowską do opamiętania się. 

– To co państwo właśnie robią, to nawoływanie do przemocy – podsumował.

Ostatecznie radni przyjęli apelem 24 głosami. Przeciw było sześciu radnych. 

Czytaj też: Ważny termin dla rodzin z Ukrainy. Do 31 sierpnia trzeba potwierdzić tożsamość
Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama