O solidarność z prześladowanymi
Od początku było jasne, że ten punkt programu gdańskiej sesji będzie budzić emocje. Klub Wszystko dla Gdańska, z inicjatywy radnego Marcina Makowskiego, przygotował apel w którym Rada Miasta Gdańska wyraża sprzeciw wobec nienawiści, przemocy, dyskryminacji i wykluczenia ze względu na narodowość, pochodzenie i język, a także solidarność z osobami, które z powodu wojny prześladowań lub zagrożenia bezpieczeństwa znalazły w Gdańsku miejsce do życia, pracy i nauki.
„Szczególną solidarność wyrażamy z obywatelkami i obywatelami Ukrainy oraz z osobami innych narodowości dotkniętych wojna, agresją, okupacją lub zagrożeniem ze strony Federacji Rosyjskiej. Niezależnie od narodowości każda z tych osób ma prawo do bezpieczeństwa, godności i szacunku” – czytamy w uzasadnieniu apelu.
Skiba: My tu jesteśmy gospodarzami
Głos najpierw zabierali radni opozycji czyli klubu PiS.
– Nie mogę się zgodzić jako Gdańszczanin i Polak, żebyśmy uznawali, że jakakolwiek mniejszość, w tym przypadku ukraińska, powinna podlegać szczególnej ochronie i solidarności – mówił Andrzej Skiba.
Stwierdził jednocześnie, że powinniśmy równo podchodzić do ludzi, ale jeżeli do kogokolwiek podchodzić w sposób szczególny to do ludności polskiej.
– Bo to my jesteśmy gospodarzami, a z naszej gościnności korzystają ci, którzy szukają schronienia w naszym państwie, a nie na odwrót – tłumaczył.
Przytoczył m.in. incydent z pijanym Ukraińcem, który pod blokiem na Suchaninie wygrażał mieszkańcom, chcącym mu pomóc. Jego zdaniem, złe traktowanie Ukraińców w naszym kraju nie ma potwierdzenia w faktach. A informacje zgłaszanie na policję to jeszcze nie jest wyrok sądowy.
Inny radny PiS – nawiązując do trudnej historii polsko-ukraińskiej – twierdził, że nie można honorować bandytów z UPA. Padło przypomnienie o ostrzeniu i święceniu kos na Polaków w czasie wojny itd. Dodał, że chronienie pewnej mniejszości to nie jest równość.
Oleszek: To jest nawoływanie do przemocy
Radna Jolanta Banach z klubu Wszystko dla Gdańska, odpowiedziała im, że nie można usprawiedliwiać dzisiejszej napaści na kobiety i dzieci polityką historyczną.
– To jest wasza mowa nienawiści – stwierdziła.
Również Bogdan Oleszek (Wszystko dla Gdańska) wzywał opozycję pisowską do opamiętania się.
– To co państwo właśnie robią, to nawoływanie do przemocy – podsumował.



Napisz komentarz
Komentarze