Konserwator zabytków: Wartość dworca PKS zbyt niska na rejestr
Sprawa dotyczy charakterystycznego budynku dworca PKS położonego w Śródmieściu, na wzniesieniu nad dworcem kolejowym Gdańsk Główny. Informację portalu gdansk.pl w sobotę, 5 września potwierdziły Gdańskie Nieruchomości.
Dworzec PKS nie będzie zabytkiem! Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków nie zgodził się na wpisanie tego budynku do rejestru. Właściciel terenu chce w tym miejscu wybudować kompleks handlowo-usługowy z biurowcami i hotelem.
Gdańskie Nieruchomości
Jak PWKZ argumentował tę decyzję?
Jeśli chodzi o jakość architektury i jego pierwotne wyposażenie, ta wartość nie okazała się na tyle wysoka, aby zabytek wpisać do rejestru.
Dariusz Chmielewski / pomorski wojewódzki konserwator zabytków
Jak podkreślił w rozmowie z portalem gdansk.pl, decyzję podjął po przeprowadzeniu całej procedury, włącznie z oględzinami z udziałem stron.
Odmowa oznacza, że w ocenie urzędu dworzec nie przedstawia wystarczających walorów historycznych i architektonicznych, aby objąć go najwyższą formą ochrony konserwatorskiej.
Dlaczego dworzec PKS w Gdańsku miał trafić do rejestru zabytków?
Wniosek o objęcie obiektu ochroną konserwatorską złożyło w grudniu ubiegłego roku Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej (SOAP) z Bydgoszczy. Organizacja argumentowała, że dworzec jest wartościowym przykładem powojennego modernizmu.
Obiekt zaprojektowano w latach 1968-1969 pod kierunkiem inż. arch. Bernarda Cofty, a budowę ukończono w 1973 roku. Charakterystyczna bryła i duża przeszklona fasada sprawiały, że dworzec należał wówczas do nowoczesnych obiektów tego typu.
Co powstanie w miejscu dworca PKS? Plany PB Górski przy ul. 3 Maja
Właścicielem nieruchomości przy ul. 3 Maja w Gdańsku jest firma PB Górski.
Dworzec autobusowy pod ziemią, także jako schron
Funkcja dworca autobusowego ma zostać zachowana. Zgodnie z koncepcją, ma on zostać przeniesiony pod ziemię. Obiekt zostanie dodatkowo przystosowany do roli miejsca schronienia w sytuacjach wymagających ochrony ludności cywilnej.
Skwer na wzgórzu Grodzisko i napis „Dworzec PKS”
Pomiędzy nowymi budynkami ma powstać ogólnodostępny skwer, który podkreśli walory wzgórza Grodzisko. Projektanci planują także zachować pamięć o dotychczasowym obiekcie.
– Chcemy zainstalować napis „Dworzec PKS”, będzie to symboliczny „świadek historii” – mówił w grudniu ubiegłego roku w rozmowie z portalem gdansk.pl architekt Jacek Droszcz z gdyńskiej pracowni Kwadrat.
Petycja w obronie dworca PKS i komentarze po decyzji konserwatora
Jednych planowana rozbiórka dworca PKS cieszy, dla innych jest utratą symbolu epoki.
Petycja „Uratujmy Dworzec PKS w Gdańsku!”
Internetową petycję o zachowanie obiektu – symbolu modernistycznego Gdańska epoki PRL – zainicjował Jędrzej Włodarczyk z Nowej Lewicy. Podpisało ją ponad 700 osób. Autor apelu chciał wywołać dyskusję i doprowadzić do wkomponowania starego dworcowego gmachu w plany dewelopera.
„Dobra decyzja”
O rozstrzygnięciu poinformowała w mediach społecznościowych również Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska.
Jeśli jednak dworzec nie zostanie uznany za zabytek z wpisem do rejestru, prywatny właściciel nieruchomości będzie mógł go wyburzyć i wybudować kompleks handlowo-usługowy. Funkcja dworca ma zostać wówczas zachowana w poziomie -1.
Agnieszka Owczarczak / przewodnicząca Rady Miasta Gdańska
– W mojej opinii, to dobra decyzja. Mam nadzieję, że dzięki temu prywatny właściciel terenu rozpocznie w końcu długo wyczekiwaną przebudowę tego miejsca – napisał w mediach społecznościowych Piotr Borawski, wiceprezydent Gdańska.
„Żywe miasto, a nie skansen”
Tak o dworcu PKS w Gdańsku w grudniu ubiegłego roku w rozmowie z gdansk.pl mówił architekt odpowiedzialny za projekt nowego kompleksu.
Z całym szacunkiem, trzeba jednak powiedzieć, że dworzec PKS nie jest żadnym wybitnym osiągnięciem polskiego socmodernizmu. Takich obiektów jest w Polsce więcej. Jego czas przeminął. Teraz potrzebna jest nowoczesna inwestycja, jeśli w tym miejscu ma być żywe miasto, a nie skansen.
Jacek Droszcz z pracowni Kwadrat

Co dalej z dworcem PKS w Gdańsku? Odwołanie i sąd administracyjny
Odmowa wpisu do rejestru zabytków nie kończy sprawy. Wnioskodawcom przysługuje odwołanie do Generalnego Konserwatora Zabytków, a w kolejnym kroku – zaskarżenie decyzji do sądu administracyjnego.
Jeśli organ odwoławczy lub sąd przyzna rację wnioskodawcom, budynek zostanie otoczony najwyższą formą ochrony.



Napisz komentarz
Komentarze