Nieciecza znów pechowa dla Lechii
Ani małopolska miejscowość ani też klub nie mogą kojarzyć się kibicom biało-zielonych zbyt dobrze. To właśnie w Niecieczy 23 maja Lechia przegrała 2:3 swój ostatni mecz w PKO BP Ekstraklasie sezonu 2025/26. Tamta porażka oznaczała „gwóźdź do trumny” nadziei gdańskiej drużyny i jej sympatyków, czyli spadek do Betclic 1 Ligi.
W piątek, 4 września obu tym drużynom przyszło zmierzyć się po raz drugi od tamtego spotkania, które rozgrywały na wyższym poziomie ligowym. W obu przypadkach można też doszukiwać się podobieństw w aspiracjach na ten sezon, bo zarówno Termalica jak i Lechia zgłaszają chęć szybkiego powrotu do PKO BP Ekstraklasy.
Co więcej, po rozegraniu 6 kolejek w Betclic 1 Lidze zarówno „Słoniki” z Niecieczy jak i biało-zieloni, mają na koncie po 7 punktów i są sąsiadami w tabeli. I tu analogie się kończą, bo gospodarze meczu zaczęli nowy sezon od dwóch wygranych, potem było gorzej a w ostatniej kolejce Termalica zremisowała w Grodzisku z Pogonią 2:2. Lechia – jak z pewnością kibice pamiętają – zaczęła od dwóch porażek 0:3 poniesionych w Gdańsku z Pogonią Grodzisk Mazowiecki i Wartą Poznań. Wtedy jednak drużyna ukraińskiego trenera Władysława Łupaszki grała w niemal juniorskim składzie.
Teraz jest pod tym względem znacznie lepiej, a ostatnie trzy kolejne wygrane w lidze z Pogonią Siedlce 1:0, Polonią Warszawa 4:2 i w Pucharze Polski z MKS Kluczbork 2:1 napawają umiarkowanym optymizmem. Tę dobrą tendencję biało-zieloni mieli potwierdzić w piątkowy wieczór właśnie w Niecieczy.
Lechia zaczęła dobrze, ale Termalica odpowiedziała
Tak się działo w pierwszych minutach meczu, kiedy to Lechia była stroną dominująca. Potem jednak łatwo nie było, bo gospodarze zaczęli grać bardzo szybko posyłając prostopadłe podania do bardzo szybkiego Wojciecha Jakubika. Z tym zawodnikiem lechiści mieli najwięcej problemów, ale do przerwy udało im się nie stracić gola, choć Termalika miała kilka dogodnych okazji.
Defensywie Lechii nie ułatwiał sprawy fakt, że w pierwszej połowie obrońcy biało-zielonych zobaczyli dwie żółte kartki. Kibice, którzy oglądali ten mecz raczej nie żałowali, bo piłkarze obu drużyn uraczyli ich w pierwszej części dobrym, szybkim widowiskiem
Jakubik dał Termalice prowadzenie
Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy przewaga Termaliki została udokumentowana golem Wojciecha Jakubika. Potem gra się wyrównała, Lechia była nawet częściej na połowie gospodarzy. Od 65 minuty na boisku pojawił się debiutujący w lidze Vladislav Blanuta.
Biało-zieloni przeważali, ale nie potrafili zdobyć wyrównującego gola. Zrobili to gospodarze, którzy przypieczętowali swoją wygraną. W doliczonym czasie honorowego gola dla Lechii zdobył Artur Szach.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Lechia Gdańsk 2:1 (0:0)
Bramki: Wojciech Jakubik (52), Krzysztof Kubica (88) - Artur Szach (90+4).



Napisz komentarz
Komentarze