Reklama

Przełom na Zatoce Gdańskiej. Fundament terminala LNG jest gotowy

GAZ-SYSTEM zakończył jeden z najtrudniejszych etapów budowy drugiego gazowego terminala w Polsce - i zrobił to w terminie, w budżecie, mimo zmiennych warunków na Bałtyku. Co to oznacza dla Pomorza i dla całego kraju?
GAZ-SYSTEM wbił ponad 500 stalowych pali w dno Bałtyku
Przełom na Zatoce Gdańskiej. Fundament terminala LNG jest gotowy

Autor: GAZ-SYSTEM | Materiały prasowe

Gdańsk na energetycznej mapie Europy

Jesienią w Zatoce Gdańskiej zakończono kluczowy etap budowy pływającego terminala LNG - czyli jednostki typu FSRU (Floating Storage and Regasification Unit), która w przyszłości będzie przyjmować skroplony gaz ziemny ze statków i zamieniać go z powrotem w formę zdatną do przesyłu sieciami.

GAZ-SYSTEM wbił ponad 500 stalowych pali w dno Bałtyku. Na tych palach stanie nabrzeże, przy którym cumować będzie jednostka „Solidarity". Prace zakończono zgodnie z harmonogramem i w ramach budżetu - co w przypadku inwestycji morskich, narażonych na kaprysy pogody, nie jest oczywistością.

500 pali, kilometry rur i maszyna, która została pod Bałtykiem

Za budowę morskiej części inwestycji odpowiada konsorcjum GAP-FABE-UNITEK z udziałem polskiej firmy FABE Polska. Logistyka tego projektu robi wrażenie: koordynacja dostaw materiałów, jednostek pływających, specjalistycznego sprzętu oraz równoległych prac na morzu i na lądzie - wszystko musiało grać jednocześnie.

Łukasz Radomski, Zastępca Dyrektora Kontraktu, nie ukrywa, że skala operacji nie była prosta: "Największym wyzwaniem było zgranie wszystkich elementów tej operacji w jednym miejscu i czasie: dostaw materiałów, dostępności jednostek pływających i specjalistycznego sprzętu oraz pracy zespołów na morzu i na lądzie. To właśnie sprawna logistyka pozwoliła przełożyć rozwiązania techniczne na terminową realizację."

Ale palowanie to nie jedyna rzecz, która dzieje się teraz w Gdańsku. W sierpniu 2026 roku zakończono drążenie ponadkilometrowego mikrotunelu biegnącego pod lasem, wydmami i plażą w rejonie Górek Zachodnich. Specjalistyczna maszyna TBM, która go wykuła, pozostała pod dnem Bałtyku - trwają właśnie przygotowania do jej wydobycia. Przez ten tunel przebiegnie podmorski gazociąg łączący terminal z siecią lądową.

Na lądzie też przybywa: we wrześniu 2026 roku gazociąg Gdańsk-Gustorzyn przeszedł badanie tłokiem inteligentnym, które potwierdziło jego stan techniczny. Lądowa część inwestycji zmierza ku finałowi.

Polskie firmy budują Polskę!

W Programie FSRU mocno zaznaczył się udział krajowych przedsiębiorstw. W części lądowej polskie firmy realizują aż 97 proc. kontraktów o łącznej wartości około 1,8 mld zł. W części morskiej odpowiadają za 72 proc. prac.

Szczególnie wyróżniają się spółki Izostal i Ferrum, które dostarczyły 100 proc. rur do lądowej części inwestycji - łącznie około 254 km stalowych rur w ramach 14 kontraktów wartych ok. 600 mln zł. Dla pomorskich i krajowych firm to nie tylko praca, ale też wymierny dowód na to, że wielkie projekty infrastrukturalne mogą być budowane polskimi rękami i polskim stalą.

Kiedy Gdańsk przyjmie pierwszy statek z LNG?

Jednostka FSRU „Solidarity" jest teraz wyposażana w stoczni w Ulsan w Korei Południowej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, start eksploatacji zaplanowany jest na początek 2028 roku.

Prezes GAZ-SYSTEM Sławomir Hinc podsumował ten etap zwięźle: "Mamy już solidny, fizyczny fundament pod nasz terminal. Przed nami montaż platform oraz przygotowania do ułożenia gazociągu podmorskiego."


Budowa terminala FSRU w Gdańsku to jedna z największych inwestycji infrastrukturalnych na Pomorzu ostatnich lat. Jeśli chcesz wiedzieć, jak Trójmiasto zmienia się w energetyczne centrum regionu Bałtyku - obserwuj nas!

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama