Samorządy wyremontują punkt krwiodawstwa w Chojnicach i kupią separator osocza

Chojnickie samorządy znacząco wesprą gruntowny remont Terenowego Oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Chojnicach. A ten jest potrzebny, bo w październiku konieczne było nawet kilkudniowe zamknięcie tej placówki z powodu złego stanu. Dodatkowo samorządowcy obiecali zakup separator osocza.
punkt poboru krwi
Marian Czupa pracuje w chojnickim oddziale terenowym poboru krwi od 1972 roku i potwierdza, że porządny remont jest już potrzebny

Autor: Olek Knitter | Zawsze Pomorze

W drugiej połowie października p.o. dyrektora Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku Małgorzata Gradziuk podjęła decyzję o czasowym zamknięciu Terenowego Oddziału w Chojnicach. Powód? Konieczność przeprowadzenia prac remontowych niezbędnych do dalszego prowadzenia poboru krwi. 

Po kilku dniach prace udało się zakończyć i oddział ponownie otwarto. Jednak, by oddział mógł dalej funkcjonować i aby mieszkańcy Chojnic i całego regionu mieli godne warunki do oddawania krwi, konieczny jest dalszy remont. O pomoc p.o. dyrektora Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku Małgorzata Gradziuk zwróciła się do chojnickich samorządowców. 

- Zobowiązałam się przeprowadzić generalny remont terenowego oddziału w Chojnicach, natomiast ze względu na trudną sytuację finansową centrum, nie stać nas w tej chwili na to, żeby ten remont przeprowadzić. Zwróciłam się o pomoc do samorządów w Chojnicach i muszę przyznać, że jesteśmy, jako centrum, bardzo zbudowani tym odzewem, jaki tutaj w Chojnicach uzyskaliśmy. Apelowałam o kilkadziesiąt tysięcy złotych na podstawowy remont, natomiast tutaj propozycja jest taka, żeby generalnie wyremontować punkt i aby doposażyć go w sprzęt, za co w imieniu swoim i dawców chcę bardzo serdecznie podziękować – mówi Małgorzata Gradziuk. – Ta zadeklarowana pomoc jest nie tylko natychmiastowa i przekracza nasze wyobrażenia. Wspólnie chcemy doprowadzić to miejsce do jak najlepszych warunków, tak żeby dawcy mogli oddawać krew w jak najbardziej komfortowych i godnych warunkach.

Placówka po czasowym zamknięciu ma zyskać nowe warunki dla dawców

Starosta powiatu chojnickiego Marek Szczepański potwierdza, że taka pomoc ze strony powiatu, gminy Chojnice i miasta Chojnice będzie, gdyż Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku boryka się, jak to publiczny zakład opieki zdrowotnej, z problemami finansowymi i nie ma środków na to, żeby obiekt w Chojnicach, który jest dzierżawiony od podlegającego powiatowi Szpitala Specjalistycznego, na bieżąco remontować i doposażać.

- Spotkaliśmy się więc, by porozmawiać i zdiagnozować problemy i oczekiwania. Pierwsza i najważniejsza rzecz to remont pomieszczeń. One w zasadzie od 23 lat, jak szpital został utworzony, nie były porządnie remontowane i doposażane. Były jedynie przeprowadzane bieżące naprawy, ale jak widać, one już dzisiaj nie wystarczą. No i z naszej inicjatywy samorządowców padła deklaracja, żeby doposażyć ten oddział w urządzenie do selekcji osocza. Takiego urządzenia u nas już nie ma i krwiodawcy muszą jeździć do innych ośrodków. A takie urządzenie spowoduje, że centrum krwiodawstwa i ten oddział będą też mogli dodatkowo zarabiać na produkcji tego materiału. Myślimy jeszcze o tym, by przy tym zadaniu było więcej partnerów – mówi starosta Marek Szczepański.

Wspomniany separator pobiera osocze od dawców, które jest przetwarzane na leki niezbędne w leczeniu pacjentów chorych na hemofilię, cierpiących na jakiekolwiek niedobory białkowe. W Chojnicach rocznie krew oddaje około 5 tysięcy osób – nie tylko z Chojnic, ale i z całego regionu, gdyż jest to jedna z zaledwie dwóch takich zamiejscowych placówek słupskiego centrum w województwie. Drugi stały punkt jest w Lęborku. Warto dodać, że w Chojnicach dawcy oddają aż ok. 25 proc. krwi zbieranego przez słupskie centrum.

Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster podkreśla, że w tę pomoc dla centrum włączą się sąsiednie samorządy – m.in. gmina i powiat człuchowski.

- Będziemy też zapraszać też pozostałe samorządy z powiatu chojnickiego i człuchowskiego do tej współpracy. Wiemy, co chcemy tutaj zrobić i za kilka miesięcy zaprosimy pokażemy, jak zmieniliśmy warunki dla dawców, bo to dla nich głównie robimy. Na dziś trudno jeszcze szacować koszty. Wstępnie urządzenie będzie kosztowało około 100 tysięcy złotych brutto, a remont, biorąc pod uwagę, że jest tutaj ok. 150 metrów kwadratowych, a chcemy zrobić podłogi i sufity, punkty świetlne plus meble i parę innych rzeczy, to ja myślę, to skromnie licząc pewnie 150-200 tysięcy złotych będzie kosztował remont – mówi Arseniusz Finster.

Staroście i burmistrzowi wtóruje sekretarz gminy Chojnice Lucyna Zawiszewska. 

- W gminie Chojnice jesteśmy jak najbardziej zainteresowani pomocą i wsparciem tego remontu oraz zakupem separatora osocza. To cenna inicjatywa, gdyż również sporo mieszkańców gminy Chojnice oddaje honorowo krew. Gmina Chojnice zawsze te cenne inicjatywy, z myślą przede wszystkim o mieszkańcach, wspiera - dodaje sekretarz gminy Chojnice.

Prace mają rozpocząć się za ok. dwa miesiące. Remont ma być jak najmniej kolizyjny z działalnością punktu, a jeżeli się to nie uda, to podstawiony będzie krwiobus.

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama Strefa GDA - uzyskaj wsparcie