Krzysztof Zanussi: To bardzo ważne, żeby przeżyć życie i nie zwariować [wideo]

Jest ikoną polskiego kina. Od niemal 60 lat tworzy filmy, które są znane na całym świecie. Mistrz „Iluminacji” i „Barw ochronnych”. Krzysztof Zanussi w Gdyni odbiera tytuł arcymistrza kina.
Krzysztof Zanussi: To bardzo ważne, żeby przeżyć życie i nie zwariować [wideo]

Autor: Anna Rezulak | mat. prasowe

Arcymistrz i jego dwór

To już trzecia odsłona Festiwalu Arcymistrzowie Kina, którego organizatorem jest Gdyńskie Centrum Filmowe im. Leszka Kopcia. Poprzednio tym tytułem uhonorowani byli Agnieszka Holland i Marek Koterski. Teraz ten tytuł zostanie nadany profesorowi Krzysztofowi Zanussiemu, który na swoim koncie ma wiele filmów i nagród. 

Od 6 do 8 listopada trwa w GCF trzydniowy przegląd - szeroka retrospektywa twórczości laureata. Do Gdyni przejechał nie tylko sam reżyser, ale także jego liczni współpracownicy: aktorzy Maja Komorowska, Andrzej Chyra, Sławomira Łozińska, Anna Nehrebecka i Barbara Wrzesińska, scenografka i dekoratorka wnętrz Ewa Braun, kostiumografka Dorota Roqueplo, scenografka Joanna Macha, operator Piotr Niemyjski, reżyserka obsady Magdalena Szwarcbart oraz producentki Irena Strzałkowska i Iwona Ziułkowska-Okapiec. 

Kino Zanussiego nie obiecuje wygody

Dyrektor artystyczny tego festiwalu Łukasz Maciejewski tak mówi o tegorocznym bohaterze: „Zanussi to klasyk. Do odkrycia" – tak najkrócej wyjaśniam wybór bohatera tegorocznych Arcymistrzów Kina. Do Gdyni zapraszamy zarówno tych, którzy pamiętają pierwsze spotkania z „Iluminacją" czy „Barwami ochronnymi", jak i widzów znających te tytuły jedynie z historii kina. Na dużym ekranie, w sąsiedztwie innych filmów, w obecności twórcy i jego rozmówców mogą objawić się na nowo. Kino Zanussiego nie obiecuje wygody. Obiecuje coś znacznie cenniejszego: poważne potraktowanie widza, jego inteligencji, wątpliwości i prawa do duchowego niepokoju". 

Poza uroczystością wręczenia Nagrody Arcymistrza Kina, którą zaplanowano w sobotę, 7 listopada, o godz. 19 w sali Warszawa Gdyńskiego Centrum Filmowego, a którą o godz. 17 poprzedzi pokaz „Barw ochronnych", Krzysztof Zanussi i jego współpracownicy biorą udział w sześciu spotkaniach: po pokazach filmów „Cwał”, „Za ścianą”, „Dotknięcie ręki”, „Damski interes”, „Persona non grata” i „Struktura kryształu”.

„Świata nie rozumiem. I to może dobrze”

Krzysztof Zanussi, w rozmowie z naszym portalem, na jedno z pytań - co mówi młodym ludziom podczas spotkań i wykładów, odpowiada:

 Po pierwsze, próbuję im powiedzieć, że im się nic nie należy i żeby nie mieli złudzeń, że mają jakieś prawa. Te prawa trzeba za każdym razem potwierdzić, wywalczyć. A po drugie, że to bardzo ważne, aby przeżyć życie i nie zwariować. Ponieważ świat wariuje. Jest tyle idiotyzmów, tyle przejawów jakiejś skrajnej głupoty, że warto mieć świadomość, iż za życie i za ten świat odpowiadamy. I nie można sobie pozwolić na to, żeby w tym rozchwianym świecie popaść w takie drżenie, po którym człowiek kończy w objęciach psychiatry. 

Na inne pytanie - czy rozumie dzisiejszy świat, odpowiada: - Nie rozumiem. I to może dobrze, bo bardzo niedobrze mieć złudzenia, że się ten świat rozumie. a on jest w istocie swej niezrozumiały. 

Z arcymistrzem kina rozmawiamy też o tym czy w zawodzie reżysera jest więcej radości czy może goryczy i czy jest coś co by zmienił w którymś ze swoich filmów. 


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama Ziaja kuracja peptdowa