Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Makurat Serwis Audi w Gdańsku

Wykorzystali pandemiczny strach, żeby zarobić. Przed sąd za prawie 600 oszustw

Biznesplan był prosty: wykorzystać strach przed pierwszą falą COVID-19, by znaleźć w Internecie klientów chętnych do zakupu jednorazowych rękawiczek chroniących przed zakażeniem, zainkasować pieniądze, a później po prostu nie wysłać zamówionego towaru. Tak, według prokuratury, wyglądał schemat niemal 600 oszustw zrealizowanych przez przedsiębiorczą piątkę Pomorzan. Teraz handlarze, którym grozić może nawet 8 lat więzienia, trafią przed sąd.
test na koronawirusa

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Internetowe wyłudzenia, o których opowiadają śledczy, wykorzystywać miały lęk przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 i COVID-19, który pojawił się podczas pierwszej fali pandemii, i dokonane miały zostać w okresie od maja do sierpnia 2020 roku.

– Przestępczy proceder polegał na oferowaniu do sprzedaży za pośrednictwem Internetu gumowych rękawiczek jednorazowych, które użytkownikom portalu Allegro po zakończeniu transakcji nie były wysyłane – tłumacz schemat działania domniemanych oszustów prokurator Paweł Wnuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

Wykorzystali pandemię, by zarobić. Prawie 600 oszustw

Wrażenie robią skala przekrętu, w którym ogółem miało dojść aż do 592 przestępstw na kwotę prawie 70 tysięcy złotych, i prostota zastosowanego mechanizmu. Klienci składali zamówienia na kwoty od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, przy czym, co prawda nie otrzymywali rękawiczek, ale straty nie były bardzo poważne, a znany portal aukcyjny i platforma e-handlu za pomocą programu ochrony kupujących zwracał im poniesione straty.

– Oskarżeni tak więc wobec wypłaty oszukanym osobom stosownej rekompensaty liczyli na to, że nie będą one o fakcie przestępstwa informowały organów ścigania; organy ścigania zostały natomiast o fakcie przestępstwa powiadomione przez portal Allegro – relacjonuje rzecznik słupskiej Okręgówki.

Za internetowe, covidowe oszustwa odpowiadać mieli: 42-letnia Małgorzata C., o 4 lata młodsi od niej: Tomasz D., Rafał M. i Dawid B., oraz 34-latka Anna Ł. Cała piątka trafi przed sąd, a za popełnienie zarzucanych przestępstw oskarżonym grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Typowana na „osobę wiodącą” w tym towarzystwie Małgorzata C. ma też inne kłopoty z prawem – Prokuratura Okręgowa w Słupsku równolegle prowadzi wobec niej jeszcze jedno postępowanie, które dotyczy popełnienia kilkudziesięciu podobnych przestępstw. W tym wypadku chodzi o fikcyjną sprzedaż... jednorazowych maseczek ochronnych.

Czytaj też: Zabójstwo 84-latki w Gdańsku. Policja zatrzymała podejrzanego

Śledczy twierdzą, że to Małgorzata C. namówiła do przestępstwa trzy kolejne osoby: Dawida B., Rafała M. i Tomasza D. Natomiast to ostatni z wymienionych miał zwerbować Annę Ł.

– Małgorzata C. jako główna oskarżona przyznała się jedynie do popełnienia nieznacznej części zarzucanych jej czynów. Do popełnienia zarzucanych im przestępstw przyznali się natomiast pozostali oskarżeni. Zarzucane oskarżonym przestępstwa zostały im przypisane w różnego rodzaju konfiguracjach, to jest zarówno jako sprawcom samoistnym, jak i współsprawcom z innymi oskarżonymi. Wobec Małgorzaty C. oraz dwóch innych oskarżonych na etapie postępowania przygotowawczego zostały zastosowane środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju – słyszymy.

Jak się dowiadujemy, w przeszłości 42-letnia główna oskarżona była już karana sądownie za przestępstwo oszustwa, Tomasz D. był z kolei karany za przestępstwo niepłacenia alimentów, zaś Dawid B. – kilkukrotnie za przestępstwa narkotykowe.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama Kampania 1,5 % Fundacja Uśmiech dziecka