Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Ukarany przez Watykan arcybiskup Głódź na otwarciu przekopu

Politycy opozycji nie pozostawiają suchej nitki na organizatorach otwarcia kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej, którzy zgodzili się na udział w uroczystości abpa Sławoja Leszka Głódzia. Ukarany przez Watykan za zaniedbania w prowadzeniu postępowań o nadużycia seksualne były metropolita gdański, towarzyszył bp Jackowi Jezierskiemu w pobłogosławieniu nowej inwestycji.
Abp Sławoj Leszek Głódź (zdjęcie archiwalne)

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

17 września, w obecności prezydenta Andrzeja Dudy oraz premiera Mateusza Morawieckiego otwarto kanał żeglugowy przecinający Mierzeję Wiślaną, który połączył Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską po polskiej stronie granicy z Obwodem Kaliningradzkim. Uroczystościom, w tym, śluzowaniu oraz przepłynięciu przez kanał trzech jednostek, „na żywo” przyglądało się kilkuset zainteresowanych. Zanim statki wypłynęły na Zatokę Gdańską, modlitwę błogosławieństwa nad nową drogą morską wygłosili duchowni. Obecność przedstawicieli Kościoła w podobnych uroczystościach nie jest niczym nowym. Zaskakujący był natomiast oficjalny udział w wydarzeniu abpa Sławoja Leszka Głódzia, byłego metropolity gdańskiego, ukaranego decyzją Nuncjatury Apostolskiej w Polsce m.in. nakazem opuszczenia Archidiecezji Gdańskiej. Obecny sołtys wsi Piaski na Podlasiu, bo taką funkcję powierzyła kapłanowi lokalna społeczność, towarzyszył bp Jackowi Jezierskiemu w odprawieniu modlitwy.

- Bądź błogosławiony Boże za wszystko, co stworzyłeś dla nas – mówił biskup elbląski. - Dziękujemy ci dzisiaj za nową drogę wodną, która łączy: Elbląg i Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską i Morzem Bałtyckim. Dziękujemy za możliwość zrealizowania tego ambitnego projektu, za finał pracy wielu ludzi.

Chwilę później głos zabrał abp Sławoj Leszek Głódź.

- Kropidła nie ma, bo pan Bóg z nieba już kropi - zażartował były metropolita gdański.

Abp Sławoj Leszek Głódź (zdjęcie archiwalne)

"Uwiąd przyzwoitości publicznej"

Udział byłego metropolity gdańskiego nie umknął uwadze dziennikarzy oraz polityków. Pytano, jak to możliwe, by w oficjalnej uroczystości z udziałem najważniejszych osób w państwie uczestniczy duchowny, wobec którego pojawiały się zarzuty tuszowania czynów pedofilskich wśród gdańskich księży oraz stosowania mobbingu wobec podległych duchownych. W marcu 2021 r., rok po ustąpieniu z urzędu, Nuncjatura Apostolska w Polsce ukarała arcybiskupa nakazem zamieszkania poza metropolią oraz zakazem udziału w publicznych celebracjach i spotkaniach na jej terenie, co skutkowało wyprowadzką Sławoj Leszka Głódzia do rodzinnej Bobrówki. I chociaż sobotnie uroczystości nie odbyły się na terenie Metropolii gdańskiej, a w obrębie Metropolii warmińskiej (do której Bobrówka również nie należy), na organizatorów, jak i duchownego wylała się fala krytyki.

„Arcybiskup Głódź na otwarciu mierzei obok Morawieckiego. Dobrana para: ultrakłamca obok doszczętnie skopromitowanego biskupa. Cała prawda o obydwu organizacjach” – skomentował w mediach społecznościowych poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz.

Inni przypominali, że sensem kary było wycofanie się arcybiskupa z życia publicznego.

- Krótko mówiąc: to jest albo atrofia czy też uwiąd przyzwoitości publicznej. Bo tu zupełnie nie chodzi o literę prawa, tylko o to, jakie zarzuty arcybiskupowi Głódziowi postawiono, oraz że stwierdzono dopuszczenie się nieprawidłowości i nałożono karę - powiedział Wirtualnej Polsce dominikanin o. Paweł Gużyński.

Premier: to atak na inwestycję

- Trudno mówić o oficjalnym otwarciu inwestycji, w sytuacji, gdy na wydarzenie nie zostają zaproszone osoby spoza środowiska Zjednoczonej Prawicy. Można było odnieść wrażenie, że to inwestycja dla PiS-u, dzięki PiS-owi i na zawsze do dyspozycji ludzi z nimi związanymi – mówiła z kolei posłanka Beata Maciejewska z Nowej Lewicy. – Nie od dziś wiadomo, że Sławoj Leszek Głódź jest mocno powiązany z PiS-em i jak widać, mimo ciążących na nim oskarżeń o ukrywanie pedofilii w kościele katolickim, jest wciąż mile widziany na tego rodzaju imprezach.

Zupełnie inaczej wizytę byłego hierarchy ocenia premier Mateusz Morawiecki. Pytany w dniu otwarcia czy nie przeszkadzała mu obecność abpa Głódzia, mówił o ataku różnych środowisk na inwestycję.  

- Próba jej zdeprecjonowania wobec części polskich mieszkańców jest naprawdę czymś wysoce niestosownym - odpowiadał szef polskiego rządu.

(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)

O zaproszenie duchownego zapytaliśmy Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz bezpośredniego organizatora, Urząd Morski w Gdyni, jednak do momentu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Do naszych pytań odniosła się jedynie Kuria Diecezji Elbląskiej.

„Kuria nie posiada informacji na temat zaproszenia abp. Głódzia na uroczystości związane z otwarciem kanału żeglugi przez Mierzeję Wiślaną w dniu 17 września 2022. Kuria nie jest też upoważniona do komentowania przebiegu uroczystości, tym bardziej że abp. Głódź nie podlega jurysdykcji Biskupa Elbląskiego”.

Katolicki publicysta Tomasz Terlikowski nie ma wątpliwości, że arcybiskup na uroczystości pojawić się niepowinien, choć oczywiście formalnie mógł to zrobić. 

- Od miesięcy kpi ze skrzywdzonych, z ludzi zaangażowanych w oczyszczenie Kościoła katolickiego i wreszcie z Watykanu - napisał na Twitterze


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama