Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

System ochrony zdrowia nie uległ poważniejszym zmianom

Rok 2022 zaczęliśmy jeszcze w czasie głębokiego kryzysu związanego z pandemią - pisze dr Tadeusz Jędrzejczyk, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego.
System ochrony zdrowia nie uległ poważniejszym zmianom

Autor: Renata Dąbrowska | gdansk.pl

Kryzys nie miał szansy na zakończenie, gdy prawie na samym początku roku, pod koniec lutego, pojawiło się kolejne wyzwanie – tym razem w postaci setek tysięcy uchodźców, z których część też przecież potrzebowała pomocy medycznej. Na koniec roku rozpowszechnienie wirusa SARS-CoV-2 pozostaje duże, a niemal pełna rezygnacja ze środków ostrożności doprowadziła obecnie nie tylko do ponownej, zimowej fali COVID-19 ale także nawrotowi grypy i innych zakażeń wirusowych. Naszym drogom oddechowym nie sprzyja też kryzys energetyczny: oprócz niemalejącej dawki spalin z silników spalinowych mamy dodatkową dawkę zanieczyszczeń ze spalania gorszej nawet niż w poprzednich latach opałem.

Już w pierwszym kwartale możemy zacząć odczuwać skutki, gdy zarobki pracowników systemu ochrony zdrowia stracą realnie i wyraźnie na wartości a same podmioty lecznicze (szpitale i przychodnie) nie będą miały możliwości zrekompensować skutków inflacji adekwatnymi podwyżkami.

System ochrony zdrowia nie uległ poważniejszym zmianom. Rząd zrezygnował z prób zmian własnościowych w szpitalach oraz powołania agencji zajmującej się restrukturyzacją i rozwojem szpitali. Kontynuowana była natomiast reorganizacja NFZ w formie pionizacji zadań. Oczywiście zarówno powyższe zmiany jak i zaniechanie działań w powyższym zakresie nie wpłynęły na jakość opieki nad pacjentami. Dopiero w ostatnim kwartale rozpoczęto wdrażanie opieki koordynowanej w podstawowej opiece zdrowotnej. Natomiast w przyszłym roku planowane jest wprowadzenie sieci kardiologicznej i onkologicznej. Tu już możemy spodziewać się zmian dla pacjentów, zwłaszcza w zakresie reformy POZ. Widziałbym tu pewną szansę na poprawę kompleksowości świadczeń i odciążenia leczenia specjalistycznego, natomiast największym ryzykiem jest obcięcie kilkunastu miliardów na mocy ustawy podpisanej przez prezydenta RP 22 grudnia. Już w pierwszym kwartale możemy zacząć odczuwać skutki, gdy zarobki pracowników systemu ochrony zdrowia stracą realnie i wyraźnie na wartości a same podmioty lecznicze (szpitale i przychodnie) nie będą miały możliwości zrekompensować skutków inflacji adekwatnymi podwyżkami.

Pewną szansą dla poprawy jest także ustawa o jakości ochroną zdrowia. Projekt nowej regulacji pod sam koniec roku, po licznych targach politycznych w koalicji, została przyjęty przez Radę Ministrów. Co prawda w obecnym kształcie nie wnosi ona wystarczających zmian. W dłuższej perspektywie jednak, 2-3 lat, jeśli nastąpi bardziej zdecydowana jej nowelizacja, może pomóc przybliżyć standardy prewencji, jak i naprawiania szkód w wyniku zdarzeń niepożądanych, na wyższy poziom, na miarę zarówno naszych aspiracji jak i możliwości naszych kadr medycznych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama