Jadąc aleją Niepodległości podczas nocnego patrolu w Sopocie, mundurowi zauważyli 66-letniego mężczyznę. Szedł środkiem jezdni, był zmarznięty i nie wiedział, dokąd iść. Jak się później okazało, żona seniora myślała, że przez cały ten czas spał w łóżku.
O dużym szczęściu można mówić w przypadku pożaru sauny w Sopocie. Gdyby nie szybka reakcja jednego ze świadków, szkody byłyby znacznie wyższe. Do pożaru doszło w nocy z soboty nie niedzielę, 24/25 października. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu.
Nie wiedziała, gdzie się znajduje, skąd przyjechała, ani dokąd zamierza się udać. 72-letnia kobieta, która w sobotę wysiadła z pociągu dalekobieżnego na dworcu w Sopocie, potrzebowała pomocy. Dzięki reakcjom świadka i sopockich policjantów, seniorka otrzymała opiekę i trafiła pod pieczę rodziny.
Nietypowa interwencja sopockich policjantów. W nocy z wtorku na środę, 6 na 7 października, po jezdni ul. Malczewskiego spacerował jenot. Zwierzę utrudniało przejazd kierowcom i nie reagowało na sygnały świetlne ani dźwiękowe, co mogło doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji na drodze. Po interwencji funkcjonariuszy niesforny spacerowicz wrócił do lasu.
Aż 104 km/h wskazał policyjny miernik podczas kontroli motocyklisty jadącego ulicą 23 Marca w Sopocie. W miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h, kierujący przekroczył dopuszczalny limit o 74 km/h. Policjanci elektronicznie zatrzymali jego prawo jazdy. Za popełnione wykroczenie nałożyli na niego mandat w wysokości 2500 złotych.
Zlekceważenie oznakowania, dwie próby przejazdu autokarem pod wiaduktem i utrudnienia w ruchu - tak zakończył się wczorajszy manewr kierowcy autokaru na ul. Podjazd w Sopocie. Pojazd ze względu na swoje gabaryty nie mógł przejechać pod wiaduktem. Interweniowali policjanci sopockiej drogówki. Kierowca autokaru został ukarany mandatem karnym w wysokości 5 tysięcy złotych i 8. punktami karnymi.
Na Placu Zdrojowym w Sopocie w sobotę, 5 września doszło do groźnego wypadku. Pijany 37-latek wjechał rowerem w strefę objętą zakazem i potrącił 4-letniego chłopca spacerującego z matką. Mężczyzna został ukarany gigantycznym mandatem, a z powodu posiadania narkotyków trafił do aresztu.
Sopoccy kryminalni zatrzymali podejrzanego o napaść na 72-letniego mężczyznę. Uderzył seniora pięścią w twarz, po czym zabrał mu zakupione chwilę wcześniej artykuły spożywcze. Następnego dnia kryminalni zatrzymali 33-letniego Sopocianina, wielokrotnie notowanego za liczne przestępstwa. Większą część skradzionych produktów udało się odzyskać. Decyzją sądu mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Chwila nieuwagi podczas wakacyjnego spaceru zakończyła się dużym stresem. Sopoccy policjanci zauważyli w tłumie turystów 6-latkę bez jakiejkolwiek opieki. Okazało się, że w trakcie zabawy straciła z oczu swoich rodziców. Co ciekawe, dziewczynka sama znalazła policjantów, bo wiedziała, że jej pomogą.
Szybka i zdecydowana reakcja policjantów z Sopotu pozwoliła 4-letniemu chłopcu w krótkim czasie trafić pod opiekę lekarzy. Do nagłej interwencji doszło w poniedziałek, 22 czerwca około godziny 16:00 na Placu Przyjaciół Sopotu. Dziecko wymagało pilnej pomocy medycznej po tym, jak wypadł mu port PEG służący do karmienia dojelitowego.
Nocny kurs z Gdyni do Gdańska zakończył się dla jednego z trójmiejskich taksówkarzy dotkliwym pobiciem. Na alei Niepodległości w Sopocie pasażerowie – ojciec i syn – pobili kierowcę, łamiąc mu żebra. A poszło o... trasę przejazdu. Agresorzy są już w rękach policji. Grozi im do 5 lat więzienia.
Nietypowa interwencja sopockich policjantów. Funkcjonariusze, którzy udzielali pomocy mężczyźnie leżącemu na trawniku, znaleźli w jego rzeczach... klatkę z chomikiem.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów