Szarża w strefie dla pieszych. Jak doszło do wypadku?
Do zdarzenia doszło w sobotę, 5 września około godziny 11.30. 37-letni mężczyzna poruszał się rowerem w strefie, w której obowiązuje zakaz ruchu tego rodzaju pojazdów. W pewnym momencie, jadąc z dużą prędkością, potrącił 4-letniego chłopca, który spacerował w tym miejscu z mamą.
Chłopiec doznał lekkich obrażeń twarzy. Został opatrzony na miejscu przez ratowników medycznych i nie wymagał hospitalizacji.
0,5 promila i mefedron w kieszeni. Rowerzysta z surowymi konsekwencjami
Policjanci natychmiast sprawdzili stan trzeźwości 37-latka. Badanie alkomatem wykazało około 0,5 promila alkoholu. Na tym jednak kłopoty mężczyzny się nie skończyły.
Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli przy nim mefedron.
Mężczyzna został zatrzymany, przewieziony do celi i usłyszał już zarzut posiadania substancji psychoaktywnych.
Za popełnione wykroczenia drogowe policjanci nałożyli na niego mandaty na łączną kwotę 9 tysięcy złotych. Ukarano go za:
- jazdę rowerem pod wpływem alkoholu,
- niestosowanie się do zakazu ruchu,
- spowodowanie bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Policja apeluje: Zakaz to nie sugestia
Mundurowi przypominają, że rower w świetle prawa jest pojazdem, a w miejscach takich jak deptaki czy place, pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo. W strefach z zakazem ruchu rowerzysta ma obowiązek zejść z pojazdu i go prowadzić. Szczególną ostrożność należy zachować w pobliżu dzieci, których zachowanie bywa nieprzewidywalne.
– W Sopocie znajdują się również miejsca, w których oznakowanie zabrania ruchu rowerów. Zakaz nie jest sugestią. Ma chronić przede wszystkim pieszych w przestrzeniach, gdzie natężenie ruchu pieszego jest bardzo duże. Rowerzysta ma obowiązek stosować się do znaków – przypominają policjanci.



Napisz komentarz
Komentarze