Wtorek, 30 grudnia na drogach Pomorza jest problematyczny nie tylko ze względu na pogodę, ale też przez protesty rolników. W godzinach 10-15 w całej Polsce wyrażają oni swój sprzeciw wobec umowy z państwami Mercosur. Zobacz zdjęcia z protestu w Przejazdowie!
Rolnicy protestowali przy DK20 w Egiertowie, domagając się jawności pochodzenia żywności, ograniczenia dodatków E, lepszej kontroli importu..
W kilkudziesięciu miejscach na terenie całej Polski we wtorek, 3 grudnia rolnicy zorganizowali akcje protestacyjne przeciwko planowanemu porozumieniu Unii Europejskiej z krajami południowoamerykańskimi. Protesty odbywały się m.in. w Pruszczu Gdańskim, Egiertowie oraz Elblągu. Zapowiedziano kontynuowanie tych akcji, jeśli nie nastąpi wycofanie się z unijnych planów. Zdaniem protestujących, mogą one doprowadzić do pojawienia się na unijnym rynku taniej żywności, produkowanej z użyciem środków chemicznych, w naszym kraju niedozwolonych.
Rolnicy z powiatu chojnickiego i sąsiednich nie dają za wygraną i ponownie spotkają się w piątek, 13 września na proteście przy drodze krajowej nr 22 niedaleko Chojnic. Jednak, jak zapowiadają, tym razem nie planują blokady obwodnicy Chojnic i krajówki.
Rolnicy z Pomorza jako pierwsi w kraju wyszli ponownie na ulicę, by pokazać rządzącym „żółtą kartkę”. Jak mówili podczas protestu w Silnie, w gminie Chojnice, chcą przypomnieć, że ich postulaty i prośby nadal nie zostały spełnione. Dlatego postanowili w sezonie wakacyjnym zablokować ostrzegawczo drogę 240.
Akcja protestacyjna środowisk rolniczych zapowiadana jest w najbliższy czwartek, 4 kwietnia na ulicach Pruszcza Gdańskiego. Trzeba się przygotować na możliwe utrudnienia w ruchu. Warto poszukać alternatywnych dróg.
Rolnicy z powiatu chojnickiego w środę, 20 marca punktualnie o godz. 7.00 zablokowali drogę krajową 22 między Chojnicami a Starogardem Gdańskim. Protesty trwają również m.in. na S7 czy w centrum Gdańska. – Walczymy o wspólne dobro dla wszystkich, nie tylko dla nas. „Zielony Ład” dotknie każdego, zarówno tych prowadzących jednoosobową działalność, jak i pracujących w dużych korporacjach – mówi Janusz Bieliński, rolnik spod Chojnic.
Już od godzin porannych paraliżu obawiać powinniśmy się w szeroko pojętym gdańskim Śródmieściu, a blokad dróg także na przykład w Malborku, Sztumie, Nowym Dworze Gdańskim czy pod Kwidzynem. Na środę, 20 marca rolnicy zaplanowali kolejne protesty, które odbyć mają się w ponad 500 miejscowościach w całym kraju. Chodzi im m.in. o powstrzymanie europejskiego Zielonego Ładu, ale też przeciwstawienie się spadkom cen produktów rolno-spożywczych w związku z agresją Rosji na Ukrainę.
Trwającą wciąż akcję protestacyjną rolników poparło wiele środowisk, wśród nich rybacy poławiający w strefie przybrzeżnej. Jaki mają związek z napływem tanich płodów rolnych z Ukrainy czy Zielonym Ładem? Wszak jesienią ubiegłego roku rybacy sami protestowali przeciwko pogarszającej się sytuacji ich środowiska i branży.
Na 20 marca rolnicy szykują kolejny ogólnopolski protest i blokady najważniejszych dróg w całym kraju. I w związku z tym proszą o wyrozumiałość. Jednak czy obywatele nie tracą już powoli cierpliwości do protestujących na drogach, którzy utrudniają im codzienne poruszanie się do i z pracy lub też po dzieci do szkoły i zakupy? Ostatnie przypadki w powiecie chojnickim pokazują, że chyba tak. Jedna ze spraw skończy się w sądzie, bo rolnicy wskoczyli na samochód lekarza i chcieli wyrwać mu kluczyki, bo ten chciał bokiem ominąć ich protest.
Protestujący rolnicy z gminy Chojnice zdecydowali, by mimo wcześniejszych ustaleń wójt nie umarzał im jednej raty podatku rolnego, a radni nie obniżali ceny żyta do ponownej kalkulacji stawek podatku na ten rok, zaś te pieniądze przeznaczyli na zakup tłucznia i utwardzenie dróg gruntowych. - To odważna decyzja rolników, którą mnie zaskoczyli – przyznaje wójt Zbigniew Szczepański.
To bardzo dobra wiadomość dla podróżujących samochodami drogą ekspresową S7 na odcinku między Gdańskiem a Elblągiem. Rolnicy prowadzący protest – blokadę węzła drogowego w Kmiecinie koło Nowego Dworu Gdańskiego, zawieszają go. Dają w ten sposób wyraz dobrej woli oraz szansę dla rządu po niedawnych rozmowach w Warszawie u premiera Donalda Tuska. Ciągniki pozostają jednak na poboczach drogi, a akcja protestacyjna może zostać wznowiona.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów