Czeski RegioJet zmaga się z problemami w kwestii uruchomienia wszystkich zapowiadanych kursów z Warszawy do Poznania, Krakowa i Trójmiasta. Przewoźnik deklarował początkowo osiem, a później sześć kursów na trasie Kraków-Warszawa, z czego trzy miały trasę wydłużoną do Gdyni Głównej.
W nowym rozkładzie – niepełna oferta
RegioJet rozpoczął działalność w Polsce 18 września 2025 roku od pilotażowych przejazdów na trasie Kraków – Warszawa, a regularne kursowanie z pełną ofertą zaplanowano na 14 grudnia 2025 r. Niestety, ci, którzy liczyli na wypróbowanie konkurencji dla PKP, muszą uzbroić się w cierpliwość. Zamiast trzech par pociągów, nad morze dojedzie tylko jedna. Ze stolicy ma wyruszyć o godz. 10.17. Reszta zapowiadanych połączeń pojawi się najszybciej w połowie stycznia
Problemy związane z opóźnieniem startu niektórych połączeń wynikały również z niedoboru wykwalifikowanych pracowników, w szczególności kierowników pociągów.
- RegioJet jest w Polsce nadal w fazie próbnej i nie wszystko udaje nam się realizować zgodnie z planem i tak szybko, jak byśmy chcieli. Postanowiliśmy nie ryzykować i zapobiec ewentualnym problemom w ruchu. Start żółtych pociągów rozłożyliśmy zatem na dłuższy okres - wyjaśnia właściciel RegioJet Radim Jančura.
Szef czeskiego przewoźnika dodaje, że tylko w ten sposób będzie możliwe pokazanie pasażerom komfortu i najwyższej jakości usług, „których w Polsce jeszcze nie doświadczyli”. Jednocześnie zapewnia, że ci, którzy kupili bilety na odwołane połączenia, otrzymają zwrot kosztów oraz dodatkowy bon w wysokości 100 zł.
Intercity oburzone kłopotami konkurencji
Sprawa z odwołanymi kursami nie umknęła PKP Intercity, które dość szybko zareagowało, wydając komunikat, w którym pisze, że „z głębokim zaniepokojeniem i oburzeniem przyjmuje decyzję prywatnego przewoźnika o odwołaniu dużej liczby pociągów na zaledwie kilka dni przed planowanym odjazdem, na które pasażerowie zdążyli już zakupić bilety”.
Państwowa spółka uważa to za skrajnie nieodpowiedzialne, zwłaszcza że sytuacja ma miejsce w okresie przedświątecznym. Liczba odwołanych połączeń - według wyliczeń PKP - może sięgnąć utraty nawet ćwierć miliona miejsc dla podróżnych.
- PKP Intercity już wcześniej ostrzegało, że taki sposób konstruowania rozkładu jazdy niesie realne ryzyko wycofania się niedoświadczonych przewoźników i pozostawienia pasażerów bez możliwości przejazdu. Dziś to ryzyko, przed którym konsekwentnie przestrzegaliśmy, w pełni się zmaterializowało - czytamy w komunikacie.
W związku z zaistniałą sytuacją, spółka Intercity, będąca bezpośrednim konkurentem RegioJet, postanowiła zwiększyć ofertę przewozową z myśla o tych, którzy planowali podróż z czeskim przewoźnikiem.























Napisz komentarz
Komentarze