Odkrycie zdjęć z powstania w getcie warszawskim
W Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku wiosną tego roku odbyła się premiera filmu „33 zdjęcia z getta”. Obraz opowiada o wydarzeniu, o którym ponad dwa lata temu było głośno na całym świecie. Dotyczyło odkrycia zdjęć amatorsko wykonanych przez strażaka Leszka Grzywaczewskiego w kwietniu 1943 roku, w czasie powstania w getcie warszawskim.
Kliszę z aparatu udało się odnaleźć po 80 latach – w kartonie z innymi zdjęciami autora – synowi Maciejowi Grzywaczewskiemu, znanemu gdańszczaninowi, działaczowi opozycji demokratycznej w PRL-u, później związanemu z produkcją filmową.
Leszek Grzywaczewski. Strażak i świadek historii
Zbigniew Leszek Grzywaczewski w czasie powstania 1943 roku był członkiem Warszawskiej Straży Ogniowej. Niemcy kazali strażakom pilnować, by ogień nie rozprzestrzenił się poza mury „dzielnicy zamkniętej”, jak nazywano getto, i nie przenosił na domy po stronie aryjskiej.
Negatywy dokumentujące te wydarzenia w 2023 roku zostały przekazane do Muzeum Polin. Nie były one jednak jedynymi wartościowymi rzeczami przechowywanymi przez lata w mieszkaniu Grzywaczewskich przy ulicy Partyzantów w Gdańsku.
Najcenniejsze pamiątki w zbiorach Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
Najcenniejsze pamiątki zostały właśnie zdeponowane przez Macieja Grzywaczewskiego w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Są to – jak czytamy na stronie muzeum:
- osiem brulionów z dziennikiem prowadzonym od 1938 do 1948 roku – zapis radości i trosk ucznia warszawskiego gimnazjum im. Stefana Batorego w cieniu nadchodzącej wojny, a potem przenikliwa relacja z codziennego życia w realiach okupowanej przez Niemców Warszawy. Ostatnie bruliony dotyczą czasów powojennych. W 1948 roku zostały ukryte pod podłogą mieszkania w Gdańsku i leżały tam przez długi czas (przetrwały nawet rewizje SB w latach 80. XX w.);
- wspomnienia (maszynopis) dotyczące m.in. powstania w getcie warszawskim i powstania warszawskiego (Leszek Grzywaczewski został wówczas trzykrotnie ranny);
- hełm strażacki sygnowany znakiem huty Ludwików – osobiste wyposażenie Leszka Grzywaczewskiego z czasów wojny;
- kilkadziesiąt zdjęć z okresu przedwojennego i wojennego, w tym m.in. fotografia z pielgrzymki maturzystów w 1938 roku do Częstochowy. Oprócz Leszka Grzywaczewskiego, zauważamy na niej Macieja Aleksego Dawidowskiego, Jana Bytnara i Tadeusza Zawadzkiego (późniejszego „Zośkę”) – bohaterów „Kamieni na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Według przekazu rodzinnego, ma na niej znajdować się również Krzysztof Kamil Baczyński (muzeum zachęca do poszukiwań tej postaci na fotografii);
- negatyw z ujęciami okupowanej Warszawy;
- negatyw z ujęciami płonącego getta;
- drobiazgi z różnych okresów: papierośnica (podarunek ofiarowany przez Leszka Grzywaczewskiego ojcu w 1938 roku), latarka, busola (od czasów młodzieńczych pasją Leszka Grzywaczewskiego było żeglarstwo).
– Dziękujemy panu Maciejowi Grzywaczewskiemu za zaufanie. Zabieramy się za opracowanie zdeponowanych materiałów. Najpierw muszą one jednak przejść konserwację – powiedział dr Janusz Marszalec, zastępca dyrektora Muzeum II Wojny Światowej ds. badań i rozwoju, który spotkał się z darczyńcą.
Więcej informacji na stronie muzeum: www.muzeum1939.pl.

























Napisz komentarz
Komentarze