Reklama

81. rocznica Marszu Śmierci z obozu Stutthof. Uroczystości na Pomorzu

W tym roku mija 81 lat od Marszu Śmierci, który przechodził z obozu koncentracyjnego Stutthof w kierunku Lęborka. Jedna z tras wiodła przez niewielkie Pomieczyno na Kaszubach. Uroczystości upamiętniające śmiertelne ofiary tego marszu zaplanowane są na 1 lutego. O ofiarach Marszu Śmierci pamiętają także, m.in. Lubichowo na Kociewiu i Pruszcz Gdański.
81. rocznica Marszu Śmierci z obozu Stutthof. Uroczystości na Pomorzu
81. rocznica Marszu Śmierci więźniów KL Stutthof. Uroczystości w Pomieczynie, Pruszczu Gdańskim i Lubichowie.

Autor: Urząd Miasta w Pruszczu Gdańskim

81 lat od Marszu Śmierci więźniów KL Stutthof

Marsze Śmierci to jedna z najtragiczniejszych kart historii II wojny światowej – nie tylko Pomorza, ale całej Polski. 25 stycznia 1945 roku komendant obozu koncentracyjnego KL Stutthof, SS-Obersturmbannführer Paul Werner Hoppe, wydał rozkaz ewakuacji więźniów w głąb III Rzeszy.

Celem marszu była szkoła SS w Lęborku. Trasa prowadziła m.in. przez Mikoszewo, Świbno, Cedry Małe, Cedry Wielkie, Pruszcz Gdański, Kolbudy, Żukowo, Przodkowo oraz Pomieczyno.

CZYTAJ TEŻ: Sztutowo: Rocznica oswobodzenia obozu Stutthof

Kilkanaście tysięcy więźniów w nieludzkich warunkach

Wczesnym rankiem w drogę wyruszyło kilkanaście tysięcy więźniów, podzielonych na 11 kolumn – osobno kobiety i mężczyźni. Temperatura sięgała –20°C, a więźniowie nie mieli odpowiedniej odzieży ani wystarczającej ilości jedzenia.

Jak podają źródła historyczne, kobiety otrzymały przy wyjściu z obozu jedynie 500 g chleba i 120 g margaryny – prowiant, który miał wystarczyć na całą drogę. Każdego dnia kolumny pokonywały około 20 kilometrów, a za najmniejsze oznaki wycieńczenia groziła natychmiastowa śmierć.

Drogi marszu usłane były ciałami zamordowanych więźniów. Mimo zakazu udzielania pomocy i groźby kary śmierci, miejscowa ludność – Kaszubi i Kociewiacy – z narażeniem życia ratowała skazańców. Tylko w czasie 11 dni marszu do obozów ewakuacyjnych zmarło około 2000 osób, a taka sama liczba została odbita przez Kaszubów.

Pomieczyno – miejsce pamięci i zbiorowej mogiły

Dla mieszkańców Pomieczyna Marsz Śmierci pozostaje bolesnym elementem lokalnej historii. Na cmentarzu parafialnym spoczywa 54 uczestników marszu, którzy zmarli z wycieńczenia lub zostali zamordowani.

Uroczystości upamiętniające ofiary odbywają się tu regularnie od 2015 roku, zawsze w pierwszą niedzielę lutego. Co roku, w pierwszą niedzielę lutego, mieszkańcy regionu spotykają się na uroczystej Mszy Świętej, po której odwiedzają mogiłę ofiar marszu. Organizatorami wydarzenia są: Stowarzyszenie Rodzina Kolpinga oraz Parafia pw. św. Józefa w Pomieczynie. 

fot. pruszcz-gdanski.pl

Uroczystości w Pomieczynie – program

Obchody 81. rocznicy Marszu Śmierci w Pomieczynie zaplanowano na 1 lutego.

Program uroczystości:

  • po godz. 10.00 – przemarsz pocztów sztandarowych z remizy OSP do kościoła,
  • godz. 10.30 – Msza Święta w kościele pw. św. Józefa,
  • po mszy – przemarsz na cmentarz parafialny i modlitwa przy mogile ofiar,
  • zakończenie uroczystości w Szkole Podstawowej w Pomieczynie, gdzie wyświetlony zostanie film poświęcony Marszowi Śmierci.

Pruszcz Gdański oddał hołd ofiarom Marszu Śmierci

Także Pruszcz Gdański był jednym z miast, przez które przechodził Marsz Śmierci. Uroczystości upamiętniające ofiary odbyły się tam w środę, 28 stycznia

W wydarzeniu wzięli udział mieszkańcy, przedstawiciele władz samorządowych, parlamentarzyści, służby mundurowe oraz organizacje pielęgnujące pamięć historyczną. Obchody uświetnili żołnierze Kompanii Honorowej 49. Bazy Lotniczej w Pruszczu Gdańskim.

fot. Marcin Czecholiński

Lubichowo: Pamięć i świadectwa odwagi

Marsz Śmierci zapisał się tragicznie także w historii Lubichowa na Kociewiu. Zimą 1945 roku przez teren gminy (na trasie Zelgoszcz–Lubichowo–Borzechowo) przechodziły kolumny kobiet – więźniarek ewakuowanych z KL Stutthof. Nad więźniami żydowskimi pastwiono się w pierwszej kolejności. Większość uczestniczek marszu zmarła w potwornych warunkach. 

- Oprawcy zagrozili śmiercią wszystkim, którzy chcieli pomóc więźniom – mówi Marcin Czecholiński, sołtys Lubichowa. - Mimo tego niebezpieczeństwa pojawili się mieszkańcy naszej wsi, którzy pomogli, uratowali godność i szacunek człowieka.

ZOBACZ TAKŻE: Cenne krążki szamotowe odnaleziono na terenie dawnego obozu Stutthof

Wystawa „Artefakty – pamięć w przedmiotach zaklęta”

W Lubichowie uroczystości rozpoczęły się wystawą plenerową „Artefakty – pamięć w przedmiotach zaklęta”. Wystawa opowiada o przedmiotach należących do osób zaangażowanych i świadków II wojny światowej – o rzeczach, które stały się milczącymi świadkami ludzkich losów, cierpienia i odwagi.

Wystawę można oglądać:

  • 2–4 lutego – przed Szkołą Podstawową w Lubichowie,
  • 4–6 lutego – przed szkołą w Zelgoszczy.

Z kilkunastu tysięcy ewakuowanych z obozu Stutthof z wycieńczenia zmarło łącznie ponad 5500 osób. W Lubichowie pochowano ciała 17 kobiet pochodzenia żydowskiego z Węgier. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże
Reklama
Reklama