Doraźne kontrole w pomorskich schroniskach. Czy są powody do obaw?
Anna Olkowska-Jacyno, wicewojewoda pomorska w rozmowie z Radiem Gdańsk poinformowała, że w schroniskach dla zwierząt w województwie pomorskim nie doszukano się żadnych poważnych uchybień.
W Pomorskiem działa 11 schronisk dla zwierząt:
- sześć prowadzonych przez gminy,
- cztery przez stowarzyszenia i fundacje,
- jedno prywatne.
W związku z panującymi mrozami, trwają doraźne kontrole warunków, w jakich przebywają zwierzęta. Prowadzi je Wojewódzki Inspektorat Weterynarii pod nadzorem wojewody pomorskiej Beaty Rutkiewicz.
Wstępne wyniki kontroli schronisk na Pomorzu nie są alarmujące. Głównym zarzutem jest marznąca woda, ale przy obecnych temperaturach jest to możliwe. Wolontariusze na bieżąco ją uzupełniają.
Anna Olkowska-Jacyno / wicewojewoda pomorska
Schronisko Bajer w Małoszycach na czarnej liście. Co wykazała inspekcja?
Jak wskazała wicewojewoda pomorska, na czarnej liście pojawiło się schronisko Bajer w Małoszycach koło Lęborka.
– To schronisko przechodzi już trzecią lub czwartą kontrolę. Zbieramy wnioski, one nie są jeszcze kompletne. Trzeba zrobić kilka analiz krzyżowych. Nie mamy zastrzeżeń co do dobrostanu zwierząt, tylko co do transparentności, takich jak brak postów adopcyjnych czy brak wolontariuszy. To nie jest duże schronisko, jest tam 18 psów i 6 kotów, więc właściciele pewnie robią to własnym sumptem – tłumaczyła Anna Olkowska-Jacyno.
Problem z transparentnością finansów. Jak gminy wydają pieniądze na bezdomne zwierzęta?
Jak przyznała wicewojewoda pomorska, podczas kontroli nie można sprawdzić, jakie kwoty trafiają do schronisk na utrzymanie zwierząt.
– Możemy skontrolować dobrostan zwierząt, ich odżywianie, picie i w jakich warunkach przebywają, natomiast nie mamy dostępu do zawartych umów. I tak jest we wszystkich schroniskach. To wspomniane w Małoszycach ma podpisane umowy z sześcioma samorządami, więc wystąpiłam do tych samorządów z prośbą o wyniki ostatnich kontroli oraz o wyjaśnienie, w jaki sposób sprawdzają wydatkowanie publicznego pieniądza – mówiła.
Programy opieki nad zwierzętami pod lupą urzędu
Samorządy gminne do końca marca są zobowiązane przyjąć Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. W lutym mają czas, by skonsultować go z powiatowym lekarzem weterynarii.
Niestety, okazuje się, że rzadkością jest, by ktokolwiek podczas uchwalania takiego planu specjalnie się nad nim pochylał. Jestem po rozmowach z dyrektorem Wydziału Prawnego w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim, ponieważ te umowy ze schroniskami przyjmowane są w formie uchwał, czyli muszą być zatwierdzone przez wojewodę. Zaczniemy bardziej uważnie przyglądać się programom gminnym i jeśli będą w nich wyłącznie zapisy ogólnikowe, to będziemy je samorządom wytykać.
Anna Olkowska-Jacyno / wicewojewoda pomorska
To jeden z postulatów środowiska weterynaryjnego, by uchwały tego typu były dyskwalifikowane.
Apel do samorządowców: Wybierajcie schroniska ze starannością
Anna Olkowska-Jacyno podkreśliła, że to na radnych spoczywa odpowiedzialność, w jaki sposób program opieki nad zwierzętami będzie realizowany i czy wydatkowane niemałe pieniądze z budżetu będą dobrze wykorzystane.
– Więc przeglądajcie je dokładnie, dopytujcie o szczegóły, sprawdzajcie, czy wnioski weterynarzy zostały w nich uwzględnione. I ogromna prośba do włodarzy, wybierajcie z ogromną starannością schroniska, które opiekują się waszymi zwierzętami – apelowała Anna Olkowska-Jacyno. – Byłam niedawno w miejscowości Sadlinki w powiecie kwidzyńskim. Tam pani wójt rozwiązała umowę ze schroniskiem, gdy tyko doszły ją słuchy, że zwierzęta nie są tam dobrze zaopiekowane. Zacznijmy pracę od świadomości na dole.
Doda poruszyła polityków? „Pospolite ruszenie” w sprawie ochrony zwierząt
– Zastanawiam się, czy musiało dojść do tego, że to celebryci podejmują ten temat, wstrząsając krajem i politykami, dlaczego dotąd to sami politycy nie zajęli się tym tematem? – pytała na antenie Radia Gdańsk Anna Olkowska-Jacyno.
Nie ma wątpliwości, że działania piosenkarki przyczyniły się do zlecenia masowych kontroli schronisk w całym kraju, również w województwie pomorskim.
– Reagujemy na każdy sygnał, mail, telefon. Generalnie nie dzieje się nic takiego, gdzie zapalałyby się czerwone lampki, poza tym jednym schroniskiem pod Lęborkiem – dodała Anna Olkowska-Jacyno, wicewojewoda pomorska.























Napisz komentarz
Komentarze