Reklama Pomorze i podróże

W domu miała -17 stopni. Mieszkała bez jedzenia, bieżącej wody i ogrzewania

Gdyby nie pomoc policji i pracowników MOPS, mieszkanka Malborka zmarłaby z wychłodzenia. W jej domu termometr wskazywał... minus 17 stopni Celsjusza. Żyła bez jedzenia, bieżącej wody i ogrzewania.
Malbork: W mieszkaniu miała -17 stopni. Siedziała bez jedzenia i ogrzewania
Policjanci i pracownicy MOPS w Malborku pomogli starszej kobiecie. W domu miała -17 stopni Celsjusza. Mieszkała bez jedzenia, bieżącej wody i ogrzewania.

Autor: KPP Malbork

Wspólne działania policji i służb pomocowych w Malborku

W związku z utrzymującymi się ujemnymi temperaturami policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Malborku prowadzą wzmożone działania ukierunkowane na pomoc osobom zagrożonym wychłodzeniem organizmu. Funkcjonariusze współpracują z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, Strażą Miejską oraz innymi instytucjami pomocowymi, organizując wspólne patrole i kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby potrzebujące wsparcia.

CZYTAJ TEŻ: Mrozy nie odpuszczają. Dworce kolejowe w Polsce czynne przez całą dobę
(fot. KPP Malbork)

W domu miała -17 stopni

Jedna z interwencji miała charakter rutynowej kontroli adresu samotnie mieszkającej kobiety. Na miejscu dzielnicowi wraz z przedstawicielką MOPS zastali 85-letnią kobietę w stanie wychłodzenia. Seniorka przebywała w domu bez ogrzewania, jedzenia, bieżącej wody oraz ciepłej odzieży. Temperatura w pomieszczeniu, w którym się znajdowała, wynosiła –17 stopni Celsjusza.

Policjanci natychmiast zorganizowali dla kobiety ciepły posiłek, zakupili niezbędne artykuły spożywcze oraz zapewnili śpiwory i koce, które przekazali pracownicy Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Malborku. Na miejsce wezwano także zespół ratownictwa medycznego, który ocenił stan zdrowia seniorki.

Ze względu na brak warunków do dalszego przebywania w lokalu, za pośrednictwem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej kobieta została przewieziona do placówki pomocowej, gdzie zapewniono jej bezpieczne i ciepłe schronienie.

W trakcie interwencji ustalono, że 85-latka dokarmiała kilka kotów. Po przewiezieniu kobiety do ośrodka pomocowego policjanci wrócili na posesję wraz z wolontariuszami lokalnego stowarzyszenia, którzy zabezpieczyli dwa koty. Funkcjonariusze nawiązlai również kontakt z synem kobiety, który zobowiązał się zająć sprawami rodzinnymi i potwierdził, że na posesji nie pozostały zwierzęta wymagające pomocy.

73-letni mężczyzna w nieogrzewanym mieszkaniu

Służby pomogły także 73-letnim mężczyźnie, który przebywał w lokalu bez ogrzewania. Po wejściu do mieszkania funkcjonariusze zauważyli, że woda w szklance była zamarznięta, co wskazywało na skrajnie niską temperaturę.

Mężczyzna został przetransportowany do ośrodka pomocowego, gdzie otrzymał niezbędne wsparcie i opiekę.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże