Ranking porodówek. Szpitale oceniają kobiety
Fundacja Rodzić Po Ludzku ogłosiła wyniki corocznego rankingu na najwyżej oceniane przez kobiety, które rodziły w ostatnich trzech latach. Od 2018 r. panie wypełniają ankietyon-line, na stronie: ankieta.rodzicpoludzku.pl. Ankiety są anonimowe. Pytania dotyczą m.in. doświadczeń związanych z pobytem w szpitalu (z izby przyjęć, sali porodowej, oddziałów położniczych, relacji personel medyczny – kobieta, respektowania planu porodu, warunków sal porodowych i oddziałów położniczych oraz ogólnej oceny opieki. W rankingu uwzględniono jedynie szpitale, które uzyskały co najmniej 30 ocen.
Małe miasta, wielka jakość opieki
Co ciekawe, wśród laureatów rankingu częściej możemy znaleźć placówki z mniejszych miejscowości. Duże szpitale kliniczne to rzadkość. W tym roku na pierwszym miejscu uplasowała się porodówka z Myszkowa, na drugim szpital w Starachowicach, a na trzecim – ze Skarżyska Kamiennej.
CZYTAJ TEŻ: Szpitale na Pomorzu likwidują porodówki. A w Kartuzach przyjmują 2 tys. porodów rocznie
Jak wypadły porodówki na Pomorzu?
W pierwszej „dwunastce” można znaleźć dwie placówki z naszego województwa. Szóste miejsce w kraju zajął oddział porodowy w Powiatowym Centrum Zdrowia w Malborku, a jedenaste – porodówka Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach.
Wśród czterech najlepszych na Pomorzu porodówek znajdują się także oddziały ze Szpitali Tczewskich oraz ze Szpitala św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie.
Sekret sukcesu porodówki w Malborku
Paweł Chodyniak, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Malborku, przypomina, że niemalże od początku tworzenia rankingu najlepszych polskich porodówek jego szpital plasował się w czołówce krajowej.
Gdzie tkwi tajemnica?
- Przede wszystkim w zaangażowanym personelu – podkreśla prezes Chodyniak. - Widziałem bardzo duże zaangażowanie pielęgniarek oddziałowych, zwłaszcza oddziałowej noworodków Małgorzaty Zasempy. Miała ona od początku niestandardowe pomysły, wykraczające poza ówczesną teraźniejszość. Chciała zrobić pokoje w standardzie hotelowym. Starała się także, by szczególny nacisk kłaść na kontakt osobisty położnych z kobietami i z dziećmi. Chociażby w kwestii karmienia naturalnego – istotne było wsparcie, pomoc, ale nie przymuszanie. Braliśmy przy tym wzorce od najlepszych zachodnich klinik.
Innowacje, które przyciągają przyszłe mamy
Istotne były także stałe nakłady na remonty. Nie przeprowadzono wprawdzie spektakularnego remontu całej porodówki, ale sukcesywnie ją zmieniano. Ponadto w Malborku wprowadzono nieznane w innych placówkach rozwiązania, takie jak tzw. łagodna cesarka. Polega ona na interaktywnym uczestnictwie mamy podczas cesarskiego cięcia. Może ona nawet widzieć, jak wydobywa się dziecko i zrobić zdjęcie.
- Jako jedni z pierwszych wprowadziliśmy możliwość obecności taty na sali do cięć cesarskich – przypomina prezes PCZ w Malborku. - Byliśmy też prekursorami możliwości, żeby ojciec przebywał z kobietą całą dobę po porodzie, oczywiście jeśli są takie warunki. Obecnie rozwiązania te oferuje już większość szpitali w województwie pomorskim.
ZOBACZ TAKŻE: Teraz sale porodowe są jak w domu. Chojnicki szpital po kapitalnym remoncie „porodówki"
Coraz więcej porodów w Malborku
W ubiegłym roku w malborskim szpitalu odebrano 839 porodów. To wzrost w porównaniu z pierwszym okresem inwestycji, czyli latami 2016-2019, kiedy w PCZ rodziło się rocznie 530-560 dzieci. Liczba ta zaczęła wzrastać w okresie pandemii, kiedy czasowo zamykano oddziały porodowe w ościennych szpitalach – w Tczewie i Starogardzie Gd. Nadal do Malborka przyjeżdżają przyszłe matki ze Starogardu, Tczewa, Sztumu i okolic.
- To korzystna dla nas sytuacja, gdyż tylko dzięki takim właśnie działaniom malborska porodówka istnieje – mówi Paweł Chodyniak. - Trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że mamy za mało porodów z powiatu malborskiego, żeby móc utrzymać oddział porodowy.























Napisz komentarz
Komentarze