Lodowe podpory molo w Sopocie. Ukryte piękno pod deskami
Choć na co dzień uwagę spacerowiczów przyciąga przede wszystkim sama promenada, to najbardziej widowiskowe sceny rozgrywają się pod molo. Drewniane i betonowe podpory, obmywane przez fale, zamarzają warstwa po warstwie. Efekt? Masywne bryły lodu przyklejone do konstrukcji.

Skute lodem molo w Sopocie – raj dla fotografów
Nie bez powodu zimowe zdjęcia molo w Sopocie regularnie obiegają media społecznościowe. Matka natura potrafi zabdać o niezwykle fotogeniczne kadry.
Lodowe rzeźby pod molo w Sopocie potrafią osiągać imponujące rozmiary, a całe dolne partie wyglądają jak z innego świata.
CZYTAJ TEŻ: Zamarznięta Zatoka Pucka widziana z kosmosu! Spektakularne zdjęcie z satelity
Zimowy Bałtyk pokazuje swoją siłę
Zamarznięte molo to nie tylko estetyczna ciekawostka, ale też dowód potęgi natury. Lód osadzający się na podporach powstaje w wyniku nieustannej walki fal, mrozu i wiatru. Każda warstwa to kolejny „odcisk” zimowej pogody.
Zimowy Sopot ma swój niepowtarzalny urok
Choć Sopot kojarzy się głównie z latem, to zimowe molo w Sopocie pokazuje zupełnie inne oblicze kurortu. Cisza, mróz, lodowe formacje i surowy Bałtyk tworzą klimat, którego nie da się doświadczyć o żadnej innej porze roku.
Dla wielu to właśnie teraz Sopot jest najpiękniejszy – spokojny, trochę dziki i niemal bajkowy.
ZOBACZ TAKŻE: Czy morze może zamarznąć? Kiedyś Bałtyk mógł zamarznąć cały
Molo w Sopocie ponownie otwarte
W czwartek, 5 lutego, władze kurortu poinformowały, że molo będzie zamknięte. Powodem były marznące opady deszczu, które tworzyły lodową wartstwę niebezpieczną dla spacerowiczów. W sobotę, 7 lutego, prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim, poinformowała, że obiekt ponownie został udostępniony.
- Molo ponownie otwarte! Dla bezpieczeństwa zostawiamy zamkniętą głowicę i marinę. Spacerując, zachowajcie proszę ostrożność - napisała w mediach społecznościowych.

























Napisz komentarz
Komentarze