Zimowa noc w Sopocie i niewygodna prawda
Valerjan Romanovski Coldman, znany z pracy z zimnem, postanowił pokazać, jak łatwo przejść obojętnie obok osoby, która może umrzeć z zimna. Przez jeden zimowy wieczór wcielił się w bezdomnego – lekko ubrany, bez ciepłego schronienia, śpiący na ławce w centrum Sopotu. Kamera rejestrowała wszystko: obojętność przechodniów i rzeczywiste wychładzanie jego ciała.
CZYTAJ TEŻ: Zamarznięta Zatoka Pucka widziana z kosmosu! Spektakularne zdjęcie z satelity
Świadomie doprowadził się do hipotermii
13-minutowy film edukacyjny o hipotermii, nagrany przy współpracy dr. n. med. Tomasza Sanaka oraz ratowników medycznych, to nie hollywodzka inscenizacja. Romanovski naprawdę chodził po ulicach Sopotu, spał przy lodowisku i nadmorskich alejkach, pozwalając swojemu ciału ochłodzić się do granicy hipotermii – około 35°C.
Sopot zimą kojarzy się z romantycznymi spacerami i lampkami Monciaka. Ale dla osób w kryzysie bezdomności te same ulice mogą być śmiertelnie niebezpieczne. Film pokazuje, jak bardzo łatwo stać się niewidzialnym – nawet w najlepiej oświetlonych zakątkach miasta.
Najgroźniejszy mit o hipotermii
Kiedy temperatura ciała spada, organizm wchodzi w tryb oszczędzania energii. Człowiek staje się senny, mówi wolniej, odpowiada krótkimi zdaniami. Dla przechodnia może to wyglądać jak... zwykłe zmęczenie. Albo upicie.
"Skoro ktoś leży zimą na ławce i obok jest butelka, to jest pijany i nie wymaga pomocy." To właśnie ten automatyczny osąd sprawia, że przechodzimy dalej. Tymczasem osoba w hipotermii, która zaśnie, najczęściej już się nie budzi.
Kamera dokumentująca eksperyment uchwyciła typowe objawy wychłodzenia: spowolnione ruchy, trudności z formułowaniem myśli, narastającą senność. Wszystko to może wyglądać "niegroźnie" – dopóki nie jest za późno.
ZOBACZ TAKŻE: Leżał na ławce w zamarzniętą wodą w butelce. Jeden telefon uratował mu życie

Trzy kroki, które mogą uratować życie
Ratownicy medyczni Maciej Biela i Karol Angel pokazują w filmie prosty algorytm pomocy osobie wychłodzonej:
- Nawiąż kontakt słowny – zapytaj, czy wszystko w porządku, obserwuj reakcję
- Zabezpiecz przed utratą ciepła – narzuć kurtkę, okryj kocem, przenieś w osłonięte miejsce (jeśli to bezpieczne)
- Wezwij pomoc i zostań przy osobie do przyjazdu służb
Nie trzeba być ratownikiem, żeby wykonać te trzy proste czynności. Wystarczy chwila uwagi i odrobina empatii.
CZYTAJ TEŻ: Trzy dni spędził w nieogrzewanym samochodzie na parkingu. Trafił do szpitala
Kim jest Valerjan Romanovski?
Valerjan Romanovski, znany też jako Coldman, to nie influencer szukający tanich emocji. To wielokrotny rekordzista Guinnessa, mentor psychofizyczny współpracujący z AWF w Krakowie i Politechniką Krakowską. Jego badania nad adaptacją organizmu do ekstremalnych warunków mają realną wartość naukową.
Film z Sopotu wpisuje się w jego misję edukacyjną – zwiększania świadomości o tym, jak działa zimno i jak niebezpieczna może być społeczna znieczulica. Nie chodzi o straszenie, ale o zrozumienie mechanizmów – podobnie jak sauna może być zdrowa lub szkodliwa, tak ekspozycja na zimno wymaga wiedzy.
A Ty? Zatrzymałbyś się przy śpiącej osobie zimową nocą w Trójmieście? Napisz w komentarzach, co myślisz o eksperymencie Romanovskiego. I jeśli ten tekst otworzył Ci oczy – prześlij go dalej. Może uratuje czyjeś życie.

























Napisz komentarz
Komentarze