Śledztwo ws. Zygmunta Zmudy-Trzebiatowskiego umorzone. "To była jedyna możliwa decyzja"

Prokuratura Rejonowa w Tczewie umorzyła postępowanie w sprawie prowadzonej pod kątem przestępstwa stalkingu, połączonego z próba wymuszenia czynności seksualnej, których Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski miał się dopuścić wobec urzędniczek gdyńskiego magistratu. - To była jedyna możliwa decyzja - komentuje Zmuda-Trzebiatowski. W kwietniu ubiegłego roku został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. W grudniu sąd uznał, że rozwiązanie z nim stosunku pracy było zasadne.
Śledztwo ws. Zygmunta Zmudy-Trzebiatowskiego umorzone
Prokuratura Rejonowa w Tczewie umorzyła sprawę Zygmunta Zmudy-Trzebiatowskiego dotyczącą stalkingu i próby wymuszenia czynności seksualnej

Autor: gdynia.pl

Prokuratura umorzyła postępowanie ws. Zygmunta Zmudy-Trzebiatowskiego

O umorzeniu sprawy (decyzja nie jest jeszcze prawomocna) Zygmunta Zmudy-Trzebiatowskiego przez Prokuraturę Rejonową w Tczewie jako pierwsza poinformowała „Gazeta Świętojańska”. 

CZYTAJ TEŻ: Zmuda-Trzebiatowski składał urzędniczkom niemoralne propozycje? Kulisy "dyscyplinarki"

Skandal obyczajowy w Gdyni

Były urzędnik Urzędu Miejskiego w Gdyni został zwolniony dyscyplinarnie w kwietniu ub.r. z pracy po ujawnieniu skandalu obyczajowego. Miał składać nieobyczajne propozycje co najmniej jednej z pracownic gdyńskiego magistratu. Z związku z tym, urząd złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Sprawa została jednak przeniesiona do Tczewa.

Obecne postanowienie PR w Tczewie oznacza, że prokurator nie znalazł w postępowaniu twórcy sukcesu Gdyńskiego Dialogu znamion przestępstwa.

W grudniu ub. roku Sąd Pracy w Gdyni uznał jednak, że zwolnienie Zmudy-Trzebiatowskiego z pracy było zasadne.

ZOBACZ TAKŻE: Sąd Pracy uznał za zasadne zwolnienie Zygmunta Zmudy-Trzebiatowskiego z gdyńskiego ratusza

Zygmunt-Zmuda Trzebiatowski komentuje

Była to jedyna możliwa decyzja - mówi w rozmowie z "Zawsze Pomozre" Zygmunt-Zmuda-Trzebiatowski. - Po zapoznaniu się z aktami wiedziałem, że nie należy spodziewać się aktu oskarżenia. 

Przekonuje, że władze Gdyni zdecydowały się na zwiadomienie do prokuratury, dopiero po upublicznieniu decyzji o zwolnieniu go z pracy, a samo zawiadomienie miało uwiarygodnić ten krok. 

- Będę analizować również decyzję Sądu Pracy i rozważę dalsze kroki w tej sprawie. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaPomorze i podróże