Reklama

Jest wniosek o odwołanie sołtys Bojana. Powodem konflikt z mieszkańcami

Do Urzędu Gminy w Szemudzie wpłynął wniosek o odwołanie sołtys Bojana Agnieszki Bubacz. To pokłosie jej konfliktu z cześcią mieszkańców sołectwa. Chodzi m.in. o pikietę w sprawie krzyża w szkole w Kielnie. Zebranie wiejskie, na którym odbędzie się głosowanie nad wnioskiem, zaplanowano na 12 lutego.
Jest wniosek o odwołanie sołtys Bojana. Powodem konflikt z mieszkańcami
Do Urzędu Gminy w Szemudzie wpłynął wniosek o odwołanie sołtys Bojana Agnieszki Bubacz (na zdjęciu z mikrofonem). Głosowanie odbędzie się 12 lutego

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Chcą odwołać sołtys Bojana

12 lutego mieszkańcy Bojana zdecydują, czy chcą, by Agnieszka Bubacz (która równolegle jest też gminną radną) nadal była ich sołtysem. Do Urzędu Gminy w Szemudzie (powiat wejherowski) wpłynął wniosek dotyczący jej odwołania. Podpisało się pod nim 480 mieszkańców. Powodów jest kilka. 

- Wniosek podyktowany jest długotrwałym i narastającym konfliktem społecznym oraz utratą zaufania znacznej części mieszkańców do sposobu sprawowania funkcji przez panią sołtys Agnieszkę Bubacz - czytamy w uzasadnieniu wniosku.

CZYTAJ TEŻ: Neon, krzyż i druga choinka. W Bojanie trwa próba wymiany sołtysa

Wykluczenie i sprawa krzyża w Kielnie

Wnioskodawcy piszą m.in o wykluczeniu części mieszkańców z życia sołectwa. Skarżą się na to, że zostali przez sołtys zablokowani na Facebooku, co skutkuje brakiem dostępu do informacji poświęconych działalności sołectwa, a także ograniczeniem możliwości udziału w dyskusjach dotyczących spraw lokalnych. Powodem sporu ma być też - zdaniem wnioskodawców - upolitycznienie funkcji sołtysa. 

- Wykorzystywana jest do manifestowania poglądów oraz działań o charakterze politycznym, religijnym i światopoglądowym, co stoi w sprzeczności z rolą sołtysa jako reprezentanta całej wspólnoty mieszkańców, niezależnie od ich przekonań. 

Wprost wskazują na to, że sołtys wzięła udział w pikiecie pod szkołą w Kielnie, zorganizowanej po głośnej sprawie dotyczącej krzyża w jednej z sal lekcyjnych i wypowiadała się publicznie w imieniu mieszkańców Bojana. Tymczasem - jak przekonują inicjatorzy jej odwołania - stanowiska sołtys w tej sprawie znaczna cześć mieszkańców nie podziela.

Konflikt o neonowy napis obok krzyża

Kolejnym elementem konfliktu jest neon z napisem „Bojano”, ustawiony w pobliżu krzyża na gruncie należącym do gminy. Inicjatorem montażu był radny gminy Szemud Daniel Gaffke – były kontrkandydat Agnieszki Bubacz w wyborach sołeckich.

Sołtys skrytykowała lokalizację neonu, określając ją jako „prowokację” i wskazując, że napis narusza powagę miejsca, w którym odbywają się nabożeństwa i uroczystości religijne. 

- Wskazujemy również na przyjmowanie przez paną sołtys postawy, zgodnie z którą wszelkie działania na terenie sołectwa, nawet na działkach gminnych - powinny odbywać się wyłącznie za jej zgodą, co nie znajduje oparcia w obowiazujących przepisach. Przykładem jest sytuacja dotycząca napisu ,,Bojano" przy krzyżu, który został przez panią sołtys uznany za "bezczeszczenie krzyża" i "prowokację", podczas gdy wielu mieszkańców nie podziela tej oceny i postrzegało to dzialanie w zupełnie inny sposób - czytamy we wniosku o odwołanie Agnieszki Bubacz. 

Wszystkie te działania, jak wskazują wnioskodawcy, "doprowadziły do poważnego podziału społeczności lokalnej, utraty zaufania do organu sołectwa oraz poczucia braku reprezentacji interesów wszystkich mieszkańców". 

Zdecyduje głosowanie

Nad wnioskiem o odwołanie sołts będą głosować uczestnicy spotkania wiejskiego, które 12 lutego o godz. 19:30 odbędzie się w hali widowiskowo-sportowej w Bojanie. Udział w nim mogą wziąć wszyscy mieszkańcy sołectwa posiadający czynne prawo wyborcze. 

Jak sprawę komentuje sołtys?

Podczas pracy nad pierwszym artykułem, poświęconym zbieraniu podpisów pod wnioskiem o odwołanie sołtys, poprosiliśmy ją o komentarz. Agnieszka Bubacz udzieliła długiej wypowiedzi dla „Zawsze Pomorze”, ostatecznie jednak odmówiła jej autoryzacji, prosząc o wyraźne zaznaczenie, że „ta publikacja nie jest udostępniona za jej zgodą”. 

Niemniej, sołtys Bojana próbę swojego odwołania postrzega jako pozbawioną merytorycznych podstaw. Podpisy pod wnioskiem mają być, jej zdaniem, inicjowane przez osoby mieszkające w Bojanie od niedawna.

Przed dwoma tygodniami, w rozmowie z "Radiem Gdańsk", przekonywała, że w pikiecie w Kielnie wzięła udział, by osoby dotknięte całą sytuacją wesprzeć modlitwą.

- Nie miało to dla mnie wymiaru politycznego. Nie wypowiadałam się w imieniu mieszkańców, więc tym bardziej nie rozumiem, dlaczego miałabym za cokolwiek przepraszać. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże
Reklama