Reklama

W Sopocie spacerowali po zamarzniętym Bałtyku. Wpadli do lodowatej wody po pas

Po wprowadzeniu zakazu wstępu na zamarzniętą Motławę w Gdańsku, część spacerowiczów głodnych ryzykownych wrażeń, przeniosła się do Sopotu, gdzie chętnie wchodzi na zamarznięte wody Zatoki Gdańskiej. W niedzielę doszło tam do niebezpiecznego zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Dwie osoby wpadły po pas do lodowatej wody.
W Sopocie spacerowali po zamarzniętym Bałtyku. Lód się po nimi załamał
Niebezpieczna sytuacja na zamarzniętych wodach Zatoki Gdańskiej. Przy molo w Sopocie pod spacerującymi załamał się lód

Autor: TikTok | screen

Sopot: Spacerowali po zamarzniętym marzu. Załamał się pod nimi lód

W niedzielę dwie osoby spacerujące po zamarzniętym morzu tuż przy molo w Sopocie, zostały nagrane przez użytkowniczkę TikToka. Na opublikowanym w sieci nagraniu widać moment, w którym lód załamuje się pod nimi i wpadają do lodowatej wody.

Tłumy na lodzie. Zamarznięty brzeg jak „alternatywa dla Monciaka”

Inne, podobne zdarzenie zarejestrowała kamera TVN24. Jak widać, jakiekolwiek ostrzeżenia, apele czy nawet realne sytuacje zagrażające życiu, nie zniechęcają spacerowiczów do chodzenia po lodzie. Zamarznięty brzeg morza stał się „alternatywą” dla Monciaka.

Zakaz wstępu na Motławę w Gdańsku

Kilka dni wcześniej Urząd Morski wprowadził zakaz wchodzenia na zamarznięte wody Motławy. Wzdłuż rzeki pojawiły się tabliczki informujące o zagrożeniu i obowiązującym zakazie. W weekend terenu w pobliżu motławy pilnowała też policja.  

CZYTAJ TEŻ: Spacery po zamarzniętej Motławie nielegalne. Urząd morski ostrzega i zapowiada mandaty

Służby przypominają, że podobne ryzyko występuje również na innych akwenach - szczególnie na otwartym morzu, gdzie warunki są znacznie bardziej niebezpieczne niż na rzekach czy zbiornikach zamkniętych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama