Nowy dron dla gminy Chojnice ma być z górnej półki. Z całym oprogramowaniem i oprzyrządowaniem będzie kosztować ok. 150 tys. zł. W gminie Chojnice podkreślają, że nowy zakup ma służyć do wielu zadań:
- głównie z zakresu zarządzania kryzysowego,
- ochrony ludności (m.in. poszukiwanie ludzi, akcje ratownicze, kontrolowanie akwenów, inspekcja linii energetycznych),
- do walki z dziką zabudową oraz działań promocyjnych (fotografia),
- do działań związanych z ochroną środowiska, w tym do badania jakości powietrza.
- W gminach, które zakupiły podobne drony, ilość osób palących odpadami spadła podobno automatycznie o 40 proc., więc już sama działalność prewencyjna przynosi tu efekty – przyznają w urzędzie gminy.
CZYTAJ TAKŻE: Pirania zadba o bezpieczeństwo Bałtyku. To nowy podwodny dron Politechniki Gdańskiej
Wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański nie ukrywa, że nowy dron ma być też „straszakiem” dla tych, którzy palą w domu śmieci i trujące odpady.
- Ostatnio spacerując wieczorem przy ujemnej temperaturze zastanawiałem się, czy aby na pewno robię to z korzyścią dla swojego zdrowia. Niestety, czułem, że nadal są ludzie, którzy palą i ogrzewają domy folią, plastikami czy nawet oponami i trują nas tym wszystkich. Wszystko rozumiem, drogi pellet itp, ale aspekt ekonomiczny nie może być usprawiedliwieniem życia na bakier ze świadomością ekologiczną i zdrowotną – mówi wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański. - Przy takich temperaturach mamy w powietrzu cała tablicę Mendelejewa. Ja nie chcę tego wdychać. Tak nie może być.
Wójt przyznaje, że jest ostatnim, który chciałby ścigać i karać swoich mieszkańców, ale podkreśla, że przez takie zachowania grupy ludzi cierpią zdrowotnie wszyscy. I apeluje, by powstrzymali się oni przed paleniem tego wszystkiego, co jest zakazane i niezdrowe. I co prawda nowy zakup drona ma być swego rodzaju „straszakiem”, to wójt nie ukrywa, że nie zawaha się go użyć do walki z tymi, którzy będą nagminnie „przeginać”.
POLECAMY: Już nie tylko lodołamacze! Drony pomagają w kruszeniu lody na Wiśle
- Zakupujemy drona z pełną aparaturą i będziemy mogli analizować na bieżąco czym w danym domu palą. Jeżeli z analizy składu chemicznego wyjdzie nam, że również plastikiem czy oponami, to będziemy reagować. Takie osoby będą mogły spodziewać się wizyty policji i pracowników urzędu, którzy pobiorą do szczegółowej analizy popiół. Chcemy zacząć uświadamiać ludziom, ze tak nie można – mówi wójt Szczepański.
Dron będzie latał z prędkością nawet do 75 km/h, będzie miał możliwość podpinania do niego wielu urządzeń. Będzie też mógł przenosić do 2,5 kg (w trudnych sytuacjach np. wodę czy żywność). Dron będzie mógł też przekazywać komunikaty głosowe.


























Napisz komentarz
Komentarze