Okazuje się, że nad podobnym rozwiązaniem pracują również posłowie w Polsce.
- Wspólnie z wicemarszałkiem Senatu, strażakiem OSP Maciejem Żywno, pracujemy nad wprowadzeniem "zielonego światła ostrzegawczego" dla ochotnika jadącego na wezwanie. O efektach poinformuję - napisał w jednym z komentarzy pod postem w mediach społecznościowych poseł Bartosz Romowicz, przewodniczący sejmowej podkomisji stałej do spraw rozwoju i promocji Ochotniczych Straży Pożarnych.
To już był oczywisty sygnał, że coś się w tym temacie dzieje.
Jak podawał później portal remiza.pl powołując się na nieoficjalne informacje, prawdopodobnie w ostatnich dniach zapadła polityczna zgoda w koalicji rządowej, aby pracować nad przepisami wprowadzającymi "zielone światło" dla strażaków ochotników.
Temat od początku budzi wielkie emocje
Polski serwis pożarniczy opublikował w swoich mediach społecznościowych sondę z krótkim pytaniem: Czy popierasz pomysł "zielone światła" dla strażaków OSP? W ankiecie udział wzięło 1127 osób, z czego 805 odpowiedziało TAK, 274 NIE, a 48 nie miało w tej sprawie zdania.
Projekt ustawy wprowadzający zielone światło został złożony w Senacie przez grupę senatorów i nie wiadomo kiedy trafi pod obrady komisji.
Co zawiera projekt?
W ramach inicjatywy ustawodawczej grupa senatorów złożyła projekt ustawy, który nowelizuje dwie ustawy - ustawę Prawo o ruchu drogowym i ustawę o Ochotniczych strażach pożarnych. W obu ustawach zostanie dodany nowy artykuł o podobnej treści.
Pojazd przewożący strażaka OSP w celu wzięcia przez niego udziału w akcji ratowniczej lub działaniach ratowniczych może wysyłać zielone światło błyskowe.
Pojęcie akcji ratowniczej określone zostało w artykule 7 ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, a pojęcie działania ratownicze w artykule 2 ustawy o ochronie przeciwpożarowej. Autorzy nowego zapisu zaznaczają, że proponowane rozwiązania nie dają strażakom jadącym do remizy żadnych formalnych uprawnień, a ich prywatne pojazdy nie będą traktowane jako uprzywilejowane.
Pod projektem podpisało się dziesięciu senatorów: Maciej Żywno, Piotr Masłowski, Grzegorz Fedorowicz, Mirosław Różański, Gustaw Marek Brzezin, Józef Zając, Kazimierz Michał Ujazdowski, Michał Kamiński i Ryszard Bober. Wszyscy z Klubu Senackiego Trzecia Droga.
Projekt ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa, poprawę widoczności strażaków na drodze i skrócenie czasu dojazdu do akcji.
Póki co, nie należy go traktować jako wersję ostateczną, prawdopodobnie przejdzie duże modyfikacje w trakcie konsultacji i prac w senackich komisjach.
Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP komentuje
- Trwają prace nad projektem ustawy, który zakłada możliwość używania zielonych sygnałów błyskowych przez pojazdy przewożące strażaków OSP jadących na zbiórkę do akcji ratowniczej. Projekt dotyczy zmian w Prawie o ruchu drogowym i ustawie o ochotniczych strażach pożarnych. Celem zmian jest zwiększenie widoczności i bezpieczeństwa strażaków ochotników jadących do remizy, skrócenie czasu kompletowania obsady i szybszy wyjazd do zdarzeń. Podkreślono, że nie chodzi o uprzywilejowanie, lecz o czytelny sygnał informacyjny dla innych uczestników ruchu - czytamy na oficjalnym profilu ZOSP RP w mediach społecznościowych.
Jak dodają, zielone światło:
- nie daje pierwszeństwa
- ma zwracać uwagę innych kierowców
- ma pomóc, a nie zmuszać do ustępowania
- jest rozwiązaniem znanym m.in. z USA i Kanady
Projekt wywołuje poparcie, ale też budzi kontrowersje
W Polsce mamy ponad 700 tysięcy strażaków ochotników w ponad 16 tysiącach jednostek OSP, którzy często jako pierwsi docierają na miejsce zdarzenia, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.
Z komentarzy pod postami, zarówno na profilu remiza pl, jak i ZOSP RP, wynika, że koncepcja budzi zarówno poparcie z uwagi na zwiększenie bezpieczeństwa i szybsze dotarcie strażaków do akcji, jak i kontrowersje dotyczące możliwych nadużyć oraz ryzyka dezorientacji kierowców.
- Jak najbardziej jestem za, ale nawet jako strażak od razu wprowadziłbym restrykcyjne prawo, aby nikomu nie chciało się używać światła niezgodnie z przeznaczeniem - pisze pan Jacek w komentarzu. - Kara 5000 zł za użycie zielonego światła niezgodnie z przeznaczeniem i zawieszenie w strukturach OSP na rok czasu. Przede wszystkim projekt musi być rozpropagowany we wszystkich możliwych mediach, aby uczestniczy ruchu drogowego wiedzieli co to jest zielone światło na samochodzie i jak się zachować w takiej sytuacji. Można też wprowadzić przepis na okres próbny, bo w przeciwnym razie nigdy się nie dowiemy, czy to dobry pomysł czy zły.


























Napisz komentarz
Komentarze