Dwaj policjanci kościerskiej drogówki, asp. Norbert Nachman i st. sierż. Daniel Urban zbierali się już do domu po 12-godzinnym dyżurze, gdy dotarła do nich informacja o zaginięciu jednej z pensjonariuszek Domu Pomocy Społecznej w Stawiskach. 85-letnia pensjonariuszka wyszła bez wierzchniej odzieży z budynku, położonego w pobliżu jeziora i lasu.
CZYTAJ TAKŻE: Policjanci ze Słupska uratowali życie niepełnosprawnego, bezdomnego mężczyzny
- Policjanci natychmiast wyruszyli do Stawisk – opowiada asp. szt. Piotr Kwidziński , rzecznik kościerskiej policji. - Szczęśliwie wcześniej napadało dużo śniegu i mogli ruszyć po śladach, pozostawionych przez zaginioną.
Bardzo wychłodzoną 85-latkę znaleziono 2,5 kilometra dalej, przy wsi Stawiska. Jeden z funkcjonariuszy oddał jej swoją kurtkę i wezwał pogotowie.
POLECAMY: Pijany i przemarźnięty leżał w zaspie. Pomogli mu policjanci
- Warto powiedzieć o podnoszącej na duchu reakcji mieszkańców Stawisk – dodaje Piotr Kwidziński. - Zaraz po odnalezieniu starszej pani, wszystkim udzieliła gościny mieszkająca w pobliżu rodzina z dziećmi. Gdy słyszymy o takim zachowaniu, aż chce się żyć.
Starsza pani została przewieziona do szpitala. Dzięki szybkiej reakcji kościerskich policjantów, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.


























Napisz komentarz
Komentarze