Marsz Śmierci z KL Stutthof w pamięci Kaszubów
- Społeczność kaszubska uratowała wiele istnień ludzkich. Szczególnie wsławili się mieszkańcy Luzina, którzy przez wiele dni dokarmiali więźniów nie tylko w Luzinie, ale także w innych miejscach, zwłaszcza w Rybnie – wyjaśniała Elżbieta Grot, wieloletni kustosz Muzeum Stutthof, która przybyła do Banina z wykładem w ramach Uniwersytetu dla Każdego.
Zainteresowanie było ogromne. Trudno się dziwić. Marsz ten wiódł także przez teren obecnej parafii Banino. W lesie w Miszewie jest jeden z licznych grobów, gdzie spoczywa 16 ofiar. Razem zmarło około 5 i pół tysiąca spośród 11 tysięcy, które wyruszyły z lagru.
- Warto by zdecydowanie lepiej zadbać o ten pomnik, może jakieś uroczystości, spotkania. Trzeba się zastanowić nad bardziej godnym uszanowaniem więźniów, którzy ostatnie tchnienie wydali w Miszewie – podkreślano na spotkaniu.
CZYTAJ TEŻ: 81. rocznica Marszu Śmierci z obozu Stutthof. Uroczystości na Pomorzu

Mieczysław Stencel zaś spontanicznie dodał: - Moja mama była przy pochówku tych ludzi.
Sama prelegentka – indagowana przez uczestników - uznała, że powinna napisać kolejną książkę o marszu śmierci. Opowiedziała wiele szczegółów związanych z jego uczestnikami, wśród których było wielu Kaszubów, m.in. ks. Franciszek Grucza, ks. Józef Bigus, czy Leon Zadurski z Dzierżążna, którego hitlerowcy zamordowali kilka kilometrów przed jego własnym domem.
Wciąż brakuje pełnej wiedzy o ofiarach
Wciąż mamy niedostateczną wiedzę na temat ofiar, mimo że powstają kolejne książki w tym temacie. Zwłaszcza pytano o ludzi z tej ziemi. Niestety, żadne listy się nie zachowały. Niemcy operowali wyłącznie numerami. Nasza wiedza pochodzi głównie ze wspomnień świadków tego marszu. Przykłady takie zaprezentowano także na spotkaniu w materiałach filmowych, w których wypowiadali się Helena Kreft z Niestępowa, Henryk Gleinert z Rutek i małżeństwo Józefa i Stanisław Okrojowie z Miszewa.
Wzruszająca Droga Krzyżowa po kaszubsku
Te wspomnienia wprowadziły zebranych w szczególny nastrój pełniejszego przeżywania tej tragedii. Zwłaszcza jednak poprzedzająca spotkanie Droga Krzyżowa w języku kaszubskim poświęcona tej tematyce, przyniosła wiele wzruszeń, co akcentowała prelegentka.

- Wspaniałe treści rozważań! – podkreśliła z kolei jedna z lektorek Agnieszka Tusk, nauczycielka języka kaszubskiego z Niestępowa.
Oprócz niej czytali uczniowie Milena Arendt (SP2 Banino), Franciszek Tusk (SP2 Żukowo), nauczyciele Ewa Jeleń (SP Tuchom), Elżbieta Pryczkowska (dyrektor SP Tuchom) i działacze ZKP Banino Bogumiła Ropel i Witold Szmidtke oraz Eugeniusz Pryczkowski – autor tekstów.

























Napisz komentarz
Komentarze