Dokument prokuratury. Potwierdzenie czynów zabronionych
Jako pierwsza o przełomie w sprawie wiceprezydent Tczewa poinformowała „Gazeta Wyborcza”. Redakcja dotarła do dokumentu prokuratury potwierdzającego, że wobec Joanny Grabowskiej prowadzone są cztery postępowania dotyczące przywłaszczenia towarów w sklepie sieci Rossmann. Miało do nich dojść w 2025 oraz 2026 roku. Po dwa czyny w każdym wskazanym roku.
Co napisała Prokuratura Okręgowa w Gdańsku?
– Wskazana osoba dopuściła się popełnienia czynów zabronionych, których wartość jednostkowa, jak i łączna, nie przekracza kwoty 800 zł. (...) Czyny, których dopuścił się sprawca stanowią wykroczenia i prowadzi je właściwa jednostka policji – napisała prokurator Wioleta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
W piśmie zaznaczono także, że prawo jest równe dla wszystkich, bez względu na miejsce pracy, czy też inne kryteria.
Rola społecznika i wątpliwości dotyczące przebiegu postępowań
Pismo prokuratury, które potwierdza kłopoty wiceprezydent Tczewa, to odpowiedź na pismo społecznika z tego miasta. Wskazywał w nim na możliwe „nieprawidłowości w prowadzeniu postępowań” dotyczących kradzieży w Rossmannie. Społecznik apelował o sprawdzenie, czy funkcjonariusz policji, niegdyś blisko związany z wiceprezydent Tczewa, nie miał wpływu na kwalifikację czynów Joanny Grabowskiej oraz całe prowadzone postępowanie.
Prokurator Wioleta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w odpowiedzi zapewniła, że doniesienia o naciskach nie zostały potwierdzone.
– Przygotowując odpowiedź dla społecznika, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zażądała od Komendanta Powiatowego Policji w Tczewie niezwłocznego dostępu do akt oraz przesłania wniosków o ukaranie Joanny Grabowskiej – jeśli takie zostały przygotowane – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
Czemu wcześniej trudno było uzyskać potwierdzenie?
Gdy temat kradzieży w Rossmannie pojawił się w mediach społecznościowych, dziennikarzom nie udawało się uzyskać odpowiedzi w sprawie potencjalnego udziału w nich wiceprezydent Tczewa. Powoływano się m.in. na przepisy RODO.
W komunikatach policji dotyczących kradzieży pojawiały się natomiast informacje o innych osobach (m.in. 65-letnim mężczyźnie i 26-letniej kobiecie), bez nawiązań do wiceprezydent Tczewa.
Stanowisko prezydenta Tczewa Łukasza Brządkowskiego
Przez dłuższy czas prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski bronił swojej zastępczyni, uznając doniesienia za pomówienia.
– Następuje brzydkie grillowanie pani wiceprezydent – mówił na antenie Radia Gdańsk. – Z tego, co wiem, nie było żadnej kradzieży i żadnego złapania na gorącym uczynku. To był po prostu anonim, który został wysłany do wielu redakcji. Trzymam kciuki za panią wiceprezydent, niech walczy o oczyszczenie swojego dobrego imienia.
W sprawie ujawnionych teraz informacji prezydent Tczewa poinformował „Zawsze Pomorze”, że:
Sprawa jest obecnie przedmiotem postępowania prowadzonego przez odpowiednie organy. Nie będziemy jej komentować do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności.
Łukasz Brządkowski / prezydent Tczewa
Czy wiceprezydent Tczewa pracuje? Kto przejął obowiązki?
Sprawy Joanna Grabowska do tej pory nie skomentowała. Nadal nie ma jej w pracy. Wiadomo jedynie, że do 20 marca obowiązki wiceprezydent przejęła Joanna Odya, sekretarz Tczewa.
Na jakim etapie są postępowania?
Na tę chwilę postępowania o wykroczenie nie zostały jeszcze zakończone.

























Napisz komentarz
Komentarze