Festiwal Sea You promuje trójmiejską scenę muzyczną
Sezon festiwalowy od kilku lat zaczyna się w Gdańsku. Może jeszcze nie pod gołym niebem, ale atmosferą na pewno przybliża nas do letnich wielkich wydarzeń. Sea You jednak - mimo że staje się z roku na rok coraz istotniejszym punktem na polskiej mapie - skupia się przede wszystkim na regionie.
A jeszcze konkretniej - Trójmieście. Od dawna istnieje przeświadczenie, że muzyka znad morza jest inna. I chociaż dzisiaj już aż tak wielu lokalnych wykonawców nie stanowi o sile polskiej fonografii, to jednak na światowych reprezentantów narzekać nie możemy. A poza tym co jakiś czas pojawia się ktoś nowy, kto miesza w krajowym garnku i pokazuje, że tu tworzy się rzeczy nierzadko wybitne.
- Co roku jest równie ciekawie - mówi Jakub Knera z agencji Live. - Kiedy myśli się o trójmiejskiej scenie, od razu przychodzą pewne oczywiste nazwy, które na Sea You już grały. Trzeba więc trochę pogłówkować, żeby wybrać kolejne zespoły do programu.
CZYTAJ TEŻ: Aż cztery koncerty na Polsat Plus Arenie Gdańsk. Dawno nie było takiego urodzaju
Jednocześnie podkreśla, że materiału do wyboru nie brakuje. - Jeśli spojrzymy szeroko, wielogatunkowo, tych nazw jest bardzo dużo - stwierdza.
W tegorocznym line-upie spotkają się artyści o ugruntowanej pozycji i młode zespoły, które dopiero budują swoją publiczność.
- Zagra Jacek Lachowicz, będzie Grzegorz Nawrocki z nową płytą, pojawią się też Blenders - wylicza Knera. - A obok nich mamy bardzo ciekawą młodą falę: Bazgrołki, Babyhats, świetny Filip Żółtowski Quartet czy Natalia Muianga.
Sea You od lat pełni funkcję wzmacniacza lokalnej sceny. Efektem jest wsparcie już istniejących zespołów.
- Widzimy to później w line-upach takich festiwali jak Męskie Granie, Tauron Nowa Muzyka, OFF Festival czy Eurosonic Noorderslag, gdzie bardzo dużo jest artystów z Trójmiasta - zauważa Knera.
Jednocześnie - wbrew opiniom o stagnacji - scena pozostaje niezwykle dynamiczna. Jak zawuażają organizatorzy, przy uważnym śledzeniu tego, co się dzieje, widać, że dzieje się bardzo dużo. Jest ogromny dopływ świeżej krwi - masa młodych zespołów, bardzo różnorodnych gatunkowo.
- Jeśli ktoś temu nie dowierza, to ma okazję zobaczyć to właśnie na Sea You - przekonuje Knera.
Ta różnorodność to jeden z fundamentów festiwalu. Od jazzu, przez gitarowe rzeczy, po scenę około rapową czy postklasykę, wszystko się tu spotyka. I to pokazuje, jak silna jest trójmiejska muzyka.
Ważną częścią Sea You pozostaje program merytoryczny, który rozgrywa się równolegle do koncertów. W tym roku organizatorzy przygotowali serię paneli i warsztatów, skupionych na praktycznym funkcjonowaniu w branży muzycznej.
Wśród tematów znajdą się m.in. społeczna odpowiedzialność festiwali, podbój Azji przez lokalnych wykonawców, znaczenie merchu w budowaniu marki czy też próba odnalezienia odpowiedzi na pytanie, gdzie tkwi siła gdyńskiego hip-hopu. Rozmów będzie można posłuchać w Instytucie Kultury Miejskiej.
Sea You 3City Music Showcase | 10-11 kwietnia | Gdański Teatr Szekspirowski, Instytut Kultury Miejskiej | bilety i karnety w cenach 105-169 zł.

























Napisz komentarz
Komentarze