Reklama
Reklama

Dzień Jedności Kaszubów. Przy kaszubskim stole toczyło się całe życie

Na kaszubski stół trafiały bardzo podobne produkty niezależnie od tego, w jakiej części regionu stół zastawiano
Irene Brzeska z Kożyczkowa, obraz "Kaszubski stół"
Irena Brzeska trafiła do Kożyczkowa z Warmii. Sporym zaskoczeniem dla niej był stół w domu u teściowej, wyszorowany tak, że można było z niego jeść. Poruszyło ją to na tyle, że po swojemu zapisała obraz tej chwili w lipowym drewnie

Autor: Rafał Nowakowski

Czym jest stół dla Kaszubów?

Słownik Języka Polskiego PWN definiuje stół jako „mebel składający się z blatu opartego na nogach, służący głównie do spożywania na nim posiłków”. Choć jest to zgodne z tym, co wiemy o stołach w sensie czysto technicznym, to jednak trzeba powiedzieć, że można mieć poważny niedosyt, jeżeli chodzi o rolę stołu w życiu ludzi. Przecież ten niewątpliwie najważniejszy, podstawowy i niezbędny mebel stanowi w efekcie symbol ogniska domowego, jedności oraz chwil radości. Oczywiście, podstawowo prowadzimy życie w gronie rodzinnym i to o jedność rodzinną chodzi przede wszystkim, ale przecież odwiedzają nas znajomi, listonosz lub kominiarz. To, w jaki sposób ich przyjmiemy - czy każemy stać w przedpokoju, czy może zaprosimy ich do stołu - jest dobrym odzwierciedleniem naszej relacji z otoczeniem i wyrazem gościnności.

Współczesne życie ma zupełnie inne tempo niż nawet 100 lat temu

Wiemy dobrze, że współczesne życie ma zupełnie inne tempo niż nawet 100 lat temu, nie mówiąc o jeszcze dawniejszych czasach. Zatrzymajmy się na chwilę gdzieś na przełomie XIX i XX wieku. Wyobraźmy sobie chatę zamieszkiwaną przez wielopokoleniową rodzinę, czyli gospodarzy z dziećmi i rodziców gospodarzy pozostających na tzw. dożywociu. Choć ci ostatni mieli z reguły zagwarantowaną odrębną izbę, to jednak była to izba sypialna, w której nie koncentrowało się dzienne życie. Wszystko odbywało się w pomieszczeniu będącym de facto nie kuchnią, a pomieszczeniem wielofunkcyjnym, bo był w nim piec, duży stół i często łóżka. Na swój sposób nawiązywał on do praktycznych mebli w karczmach i wcześniej w refektarzach zakonnych, które charakteryzowały się ustawieniem w refektarzach długich stołów i ław, przy których gromadziła się wspólnota zakonna budując jedność. 

Stół - ważne miejsce w życiu rodziny

Stół to było miejsce wspólnego spożywania posiłków o ściśle określonych i przestrzeganych porach, ale również miejsce przygotowania pożywienia. Przy tym stole dzieci odrabiały lekcje, gospodarz przyjmował znajomych, by grać z nimi w baśkę... Z racji głębokiej wiary Kaszubów należy przypuszczać, że również przy tym stole domowa wspólnota w wierze modliła się i słuchała pobożnych przypowieści czytanych przez ojca lub matkę. Toczyło się tu całe życie.

Co ciekawe, stół choćby ze względu na wykorzystywanie do różnych celów, nie był z reguły przykrywany serwetą. Był wykonany z solidnych desek, które zaradna gospodyni często szorowała, więc stół wspominany przez starsze osoby miał być jasny i lśniący od czystości. 

Myśląc o takim stole, o sposobie jego wykorzystania można powiedzieć, że nie był to przedmiot codziennego użytku, nie kredens na talerze ani szafka do przechowywania produktów. Przecież zasiadano do niego nie tylko, by zaspokoić głód, ale również by utrzymywać trwałe więzy rodzinne, budować jednoczący potencjał rodziny, który sprawi, że w przyszłości, gdy dzieci dorosną i pójdą na swoje zawsze miały pewność, że rodzina wesprze je w potrzebie. 

Kaszubi dumnie korzystali z ziemi południowego wybrzeża Bałtyk

Jedność rodzinna przemnożona przez liczbę rodzin w określonej społeczności jest jej fundamentem. Tak jest w przypadku Kaszubów, którzy właśnie świętują Dzień Jedności Kaszubów. Dzień jedności grupy niekoniecznie społecznej, ale z pewnością przekonanej o wartości jej przodków, którzy od 19 marca 1238, gdy papież Grzegorz IX ogłosił bullę, w której wspomniał po raz pierwszy o Kaszubach dumnie korzystali z ziemi południowego wybrzeża Bałtyku. Niezależnie od okresu, który będziemy rozważać, a więc niezależnie od tego jaki był zasięg terytorialny Kaszub, dumnie stali pod znakiem Gryfa. Choć bliscy Polsce, choć wspierający ją choćby w wyprawie pod Wiedeń, zawsze czuli się odrębnym narodem, posługującym się swoim językiem. 

Na stole ryby, kasze i proste zboża oraz kartofle

Wracając zaś do stołu - trzeba powiedzieć, że choć są znaczące różnice choćby samego języka kaszubskiego, które wręcz mogą powodować brak zrozumienia mieszkańców Nordy przez mieszkańców choćby Gochów, to kwestie stołu były od dawna bardzo zbliżone. Na stół kaszubski trafiały bowiem bardzo podobne produkty niezależnie od tego, w jakiej części regionu stół zastawiano. Ryby, kasze i proste zboża, a także niezwykle popularne (po trochu za sprawą edyktów fryderycjańskich) kartofle dominowały w kuchni regionu. Dania pożywne, bardzo często jednogarnkowe, choć bogate w syte składniki, odpowiadały specyfice regionu, w którym było raptem kilka większych miast, a pozostała część regionu stanowiła obszary o charakterze wiejskim. Sprawiało to, że gospodynie dbały bardzo o samowystarczalność gospodarstw i zagospodarowywały wszelkie płody rolne konserwując je przez peklowanie, suszenie, marynowanie i na każdy inny sposób, który mógł sprawić, że do końca przednówka w kuli, micie lub sklepie (różne rodzaje składów) znajdowało się coś, z czego można było przygotować pożywienie.

Dzień Jedności Kaszubów

Świętując Dzień Jedności Kaszubów podkreślamy ideę wspólnego działania, wzajemnego szacunku oraz wspólnego dążenia do celu, jakim jest promocja kaszubszczyzny. Przy okazji budujemy poczucie przynależności grupowej, które jest tak bardzo ważne w codziennym życiu.

Spotkajmy się wirtualnie przy kaszubskim stole. Zróbmy pulci ze sledzoma, tak charakterystyczne dla regionu danie. Pomyślmy też, że adaptując kuchnię kaszubską, kaszubski stół do 3 dekady XXI wieku nie możemy zapomnieć o naszym dziedzictwie, bo to ono jest najważniejsze. Nie dzisiejsze interpretacje kucharzy, ale rzeczywisty jadłospis kaszubski z czasów, gdy nie byliśmy zalewani przepisami z zewnątrz. Bez tego, za kilka lat nikt nie będzie wiedział co na naszym stole stawiano do jedzenia.

Bulla papieska o Kaszubach

19 marca 1238 roku papież Grzegorz IX ogłosił bullę, w której wspomina po raz pierwszy o Kaszubach. Ogłoszenie bulli papieskiej uznawane jest za uroczysty akt publikacji najważniejszych dokumentów papieskich, wydawanych przez Kancelarię Apostolską. Przed laty, tak jak w dniu 19 marca 1238 roku stanowił on o kształcie świata, zależnościach politycznych i potwierdzeniu istnienia odrębnej grupy narodowej nazwanej już wtedy Kaszubami. Sąsiedzi książąt kaszubskich musieli liczyć się z ich władztwem na ziemiach w pasie południowych brzegów Bałtyku. Grzegorz IX był przy tym tak rozsądny, że zapowiedział niełaskę Boga i apostołów Piotra i Pawła w razie nastawania na kaszubskie ziemie.

Dziś papieskie bulle ogłasza się w Watykanie, najczęściej w przedsionku Bazyliki św. Piotra. Bywa, że robi to sam papież, ale częściej spotkamy przy tej procedurze kardynałów watykańskich.  Kiedyś, czyli po 19 marca 1238 roku bullę trzeba było dostarczyć do kościołów w zainteresowanych obszarach i odczytać, choć w najważniejszych kościołach, przy czym dobrze by było, by zrobił to urzędnik papieski taki jak legat.

W łacinie słowo bulla oznacza ołowianą pieczęć, którą kiedyś mocowano do dokumentu na jedwabnych lub konopnych taśmach lub sznurach. Dziś, w epoce internetu treść bulli jest publikowana w mediach watykańskich oraz w oficjalnych serwisach internetowych. Nadal jednak zwyczajowo bulla zapisana jest po łacinie, a jej pierwsze słowa stanowią jej tytuł, przesłanie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie
ReklamaDzień jedności Kaszubów Władysławowo
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie
Reklama