Reklama
Reklama

Arka Gdynia rozbita w Kielcach przez Koronę. Najlepszą okazję miał Gaprindaszwili

Piłkarze Arki przegrali na wyjeździe z Koroną Kielce 0:3 po bardzo trudnym spotkaniu, w którym kluczowe okazały się stałe fragmenty gry i wydarzenia z końcówki pierwszej połowy. Gdynianie nie potrafili odwrócić losów meczu mimo zmian i kilku okazji po przerwie.
Arka Gdynia rozbita w Kielcach przez Koronę. Najlepszą okazję miał Gaprindaszwili
Arka nie przywiozła punktów z Kielc

Autor: Karol Makurat

Choć początek spotkania nie zapowiadał tak jednostronnego wyniku, gospodarze bezlitośnie wykorzystali błędy żółto-niebieskich, szczególnie przy stałych fragmentach gry.

Już w 2. minucie goście mogli objąć prowadzenie, jednak strzał Vladislavsa Gutkovskisa obronił bramkarz Korony, Xawier Dziekoński. Jak się później okazało, była to jedna z nielicznych klarownych okazji Arki w całym meczu.

Przełom nastąpił między 22. a 24. minutą

Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Dawida Błanika, Marcel Pięczek wygrał pojedynek w polu bramkowym i głową otworzył wynik spotkania. Chwilę później było już 2:0. Stjepan Davidović oddał strzał sprzed pola karnego, a zaskoczony Damian Węglarz nie zdołał skutecznie interweniować.

Arka próbowała odpowiedzieć, ale jej akcje ofensywne były chaotyczne i nieskuteczne. Brakowało dokładności w ostatnim podaniu, a gospodarze kontrolowali tempo gry.

Największe kontrowersje przyszły tuż przed przerwą

Po analizie VAR sędzia podyktował rzut karny dla Korony za faul Patryka Szysza. Jedenastkę pewnie wykorzystał Mariusz Stępiński, ustalając wynik pierwszej połowy na 3:0.

To był moment, który praktycznie zamknął mecz.

Po przerwie trener Arki Dawid Szwarga zdecydował się na potrójną zmianę, wprowadzając: 

  • Aureliena Nguiambę,
  • Nazarija Rusyna,
  • Tornike Gaprindaszwilego. 

Gra gdynian nieco się ożywiła, ale brakowało konkretów pod bramką rywali

Najlepszą okazję miał Gaprindaszwili w 66. minucie, jednak jego mocny strzał został obroniony przez Dziekońskiego. Chwilę później Arka cieszyła się z gola Kerka, lecz trafienie zostało anulowane z powodu spalonego.

Mimo kilku prób, jak uderzenia Rusyna czy Szysza, Arka nie była w stanie znaleźć drogi do siatki. Korona natomiast spokojnie kontrolowała przebieg spotkania.

Statystyki strzałów celnych (4:4) mogą być mylące, bo większość prób Arki była niegroźna. Gdynianie mieli problem z kreowaniem sytuacji, a ich dośrodkowania często nie znajdowały adresatów.

Dodatkowo zespół osłabi absencja Gaprindaszwilego w kolejnym meczu – pomocnik obejrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie.

Korona Kielce – Arka Gdynia 3:0 (3:0)

Bramki: 

  • Marcel Pięczek (22),
  • Stjepan Davidović (24),
  • Mariusz Stępiński (44, karny).
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie
Reklama
Reklama
Reklama