Prom Stena Spirit nadal cumuje w Karlskronie
Według najnowsych informacji przekazanych przez operatora w mediach społecznościowych, prom Stena Spirit wciąż cumuje przy nabrzeżu w porcie w Karlskronie.
- Niestety, unieruchomienie jednostki w porcie wpływa na kolejne operacje i powoduje zakłócenia w rejsach. Wiemy, jak trudne i stresujące jest to dla pasażerów i ich rodzin, tym bardziej, że wielu z nich chce jak najszybciej wrócić do domu - podaje Stena Line Polska.
Stena Line: Pasażerowie są pod opieką
Jak zapewnia armator, firma robi wszystko co możliwe, aby pomóc pasażerom, m.in. organizuje noclegi w hotelach, zapewnia transport autokarowy, również do innych portów, a także koordynuje dalsze przejazdy, aby umożliwić powrót do Gdyni i do domów.
- Rozumiemy państwa frustrację i rozżalenie związane z obecną sytuacją w porcie. Chcemy jasno powiedzieć, że dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo i to, że w wyniku awarii - pęknięcia cumy - nikt nie został poszkodowany, co jest dla nas absolutnym priorytetem. Dlatego bardzo przykro nam czytać komentarze sugerujące brak działania. Nasi pracownicy są na miejscu i działają bez wytchnienia, często bez snu, skupieni na pomocy pasażerom. Wszyscy są zaopiekowani i mają zapewnione wyżywienie. Każdą osobą zajmujemy się na bieżąco, mimo bardzo dużej liczby podróżnych. Chcielibyśmy móc przekazać Państwu więcej informacji szybciej, ale sami również czekamy na rozwój sytuacji. Dziękujemy za cierpliwość i wyrozumiałość w tej trudnej i niezależnej od nas sytuacji - podaje w piątkowym komunikacie Stena Line Polska.
Alternatywne możliwości powrotu do Gdyni
W czwartek wieczorem Stena Line informowała o kilku możliwościach powrotu do kraju.
- Samodzielny powrót. Pasażerowie mogą zorganizować powrót do Gdyni we własnym zakresie. Zwrot kosztów nastąpi po złożeniu reklamacji.
- Transport autobusowy. Firma organizuje transport autobusowy z Karlskrony do Ystad i Trelleborga.
- Dalsza podróż promem Polferries. Przyjazd do Świnoujścia planowany jest po około 7 godzinach, następnie zapewniony będzie transfer autobusowy do Gdyni. Koszty pokrywa Stena Line.
Nie wiadomo, ile osób skorzystało z alternatywnych rozwiązań powrotu do kraju.
ZOBACZ TAKŻE: Promy największych europejskich operatorów serwisowane w dokach i przy nabrzeżach stoczni Remontowa
Pasażerowie wściekli
Pod oficjalnymi komunikatami przewoźnika w mediach społecznościowych, pojawia się coraz więcej krytycznych komentarzy od rozżalonych pasażerów i ich rodzin w kraju.
- Zaczyna się problem z takimi przyziemnymi rzeczami jak leki, jedzenie. Wiele rodzin przyjechało tu na jednodniowy wypad, a jesteśmy grubo ponad 40 godzin. System informowania ze strony Stena Line wygląda tak, że podają jedną informację, a potem się barykadują w swoich pokojach i wzywają ochronę lub policję - opisuje jeden z pasażerów.
- Moja żona i dzieci drugą noc czekają w terminalu, zepsuty prom miał zostać odholowany o 20, jest 23, a żadnych informacji nie ma. Obsługa mydliła oczy, że już za chwilę, że zaraz zostanie odholowany i nic. Dość dawno zostały wydane ostatnie posiłki i woda. To jest niepoważne i patologiczne, czy tak powinna działać jakakolwiek firma?! - napisał w czwartek jeden z oczekujących na rodzinę w kraju mężczyzn.
Awaria podczas cumowania w Karlskronie
Do zdarzenia doszło w środę, gdy prom płynący z Gdyni cumował w porcie w Karlskronie. Silny wiatr oraz pęknięcie liny cumowniczej spowodowały, że jednostka zmieniła pozycję i konieczna była pomoc holownika.
Jak wcześniej informowała rzeczniczka Stena Line Polska Agnieszka Zembrzycka, na pokładzie promu znajdowało się 489 pasażerów. Nikt nie odniósł obrażeń.
Awaria spowodowała jednak poważne opóźnienia w kursowaniu promów na trasie Gdynia – Karlskrona.
























Napisz komentarz
Komentarze