Artysta nie kryje radości z tej decyzji:
- To już drugi rok z rzędu jako Yale Artist in Residence. Z ogromną radością mogę powiedzieć, że również w 2026 roku będę prowadził badania w Fortunoff Video Archive na Yale University, pracując nad projektem artystycznym opartym na świadectwach Holocaustu. To ważna rzecz - podkreśla Grzegorz Kwiatkowski.
Ważna - tak. Ale też wielka, zwłaszcza że dzieje się to po raz drugi. Takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, a czasem wcale. Tym bardziej należy docenić to wyróżnienie. Pokazuje, że kultura wciąż jest ważna, a do tego docenia zaangażowanie i pasję konkretnej osoby - w tym przyadku gdańskiego twórcy.
CZYTAJ TEŻ: Trupa Trupa doceniona przez „Rolling Stone”. „Mourners” w Top 100 piosenek 2025 roku
Projekt oparty na świadectwach Holokaustu
W 2026 roku Kwiatkowski będzie kontynuował pracę rozpoczętą podczas pierwszej rezydencji. Jego projekt opiera się na świadectwach zgromadzonych w archiwum Fortunoff i łączy badania historyczne ze sztuką.
To rozbudowane przedsięwzięcie rozwija się w kierunku dużego projektu artystycznego zakorzenionego w relacjach ocalałych i świadków zagłady.
Pierwsza rezydencja w 2025 roku
Pierwsza rezydencja Kwiatkowskiego rozpoczęła się w 2025 roku. W jej ramach artysta pracował w Fortunoff Video Archive - jednym z najważniejszych na świecie zbiorów relacji świadków i ocalałych z Holokaustu.
Projekt od początku miał charakter interdyscyplinarny: łączył literaturę, poezję, muzykę oraz działalność badawczą. Bazował na analizie nagrań świadectw i zmierzał do stworzenia wielogłosowej formy artystycznej opartej na pamięci.
Rzadkie wyróżnienie
Przedłużenie rezydencji na drugi rok z rzędu jest sytuacją wyjątkową. Yale University bardzo rzadko decyduje się na takie rozwiązanie, co podkreśla zarówno znaczenie projektu, jak i uznanie dla dotychczasowej pracy artysty.
Dla Kwiatkowskiego to nie tylko sukces zawodowy, ale także szansa na dalsze rozwijanie projektu, który podejmuje fundamentalne pytania o pamięć, historię i odpowiedzialność.






















Napisz komentarz
Komentarze