Dobrze, że po zakończeniu wielomiesięcznego, skomplikowanego procesu uzgodnień międzyresortowych projekt został skierowany do prac parlamentarnych. Przewiduje on m.in. pełną integrację transportu publicznego (jeden bilet, jedna taryfa, zsynchronizowane rozkłady, częstsze kursy PKM, SKM i autobusów), wspólne planowanie przestrzenne, skoordynowaną politykę klimatyczną i nowe fundusze.
CZYTAJ TEŻ: Przełomowy moment dla regionu! Projekt ustawy o metropolii na Pomorzu przyjęty
Utworzenie metropolii jest oczekiwane przez wiele środowisk samorządowych, gospodarczych i naukowych. Bo metropolia to nie jest fanaberia dużych miast ani próba narysowania grubszą kreską mapy wokół Gdańska, Gdyni i Sopotu, ale rdzeń Pomorza złożony z kilkudziesięciu miast, gmin i powiatów (w sumie 61). Ma ona się rozwijać w oparciu o zasadę równości wszystkich gmin. I ma się stać dobrym miejscem do życia, pracy, nauki, wychowania dzieci oraz magnesem, który przyciąga inwestorów.
Samorządowcy zrzeszeni w Stowarzyszeniu Obszar Metropolitalny Gdańsk Gdynia Sopot już kilka tygodni temu zaapelowali do rządu, posłów i senatorów o przyspieszenie procedury legislacyjnej oraz szerokie, ponadpartyjne poparcie dla ustawy metropolitalnej. Podkreślili, że Pomorze jako region powinno otrzymać silne, ustawowe narzędzia do wspólnego, zrównoważonego i dynamicznego rozwoju.
Dziś mieszkaniec powiatu spoza Trójmiasta dojeżdża do rdzenia Trójmiasta, jego dziecko studiuje w Gdańsku, weekend spędza w Sopocie, a podatki zostawia w swojej gminie. Jego życie już dawno jest metropolitalne – tylko system tego nie dostrzega i nie reguluje. Rozkłady jazdy komunikacji publicznej niedopasowane do siebie, plany zagospodarowania konkurujące zamiast się uzupełniać. Czas to zmienić i usprawnić.
Metropolia ma wprowadzić zasadę, że skoro żyjemy razem, planujemy razem. Wspólny transport – z jednym biletem i sensowną siatką połączeń także do najmniejszych miejscowości. Wspólne myślenie o rynku pracy, klimacie, przestrzeni. Wreszcie wspólne pieniądze. Nawet 400 mln zł rocznie z budżetu państwa to inwestycja w sprawność regionu. Teraz wystarczy, że ustawa zostanie uchwalona przez parlament i podpisana przez prezydenta RP Karola Nawrockiego wywodzącego się z Pomorza. Tyle i aż tyle.
Eksperci, samorządowcy i zwolennicy podkreślają, że dobrze zaprojektowana metropolia nie jest centralizacją, ale koordynacją. To nie likwidacja tożsamości, lecz jej ochrona poprzez stabilne ramy współpracy. Małe gminy nie potrzebują samotnej walki o przetrwanie – potrzebują silnego partnerstwa, które daje dostęp do infrastruktury, inwestorów i usług, których same nie udźwigną. Metropolia jest nam na Pomorzu potrzebna, bo to gospodarczy, transportowy i wizerunkowy motor rozwoju.
Pomorze czeka na swój historyczny moment. Rząd swoje zrobił, teraz czas na parlament i prezydenta RP. Powołanie silnej metropolii będzie odważną integracją, która znacznie usprawni proces decyzyjny, umożliwi wspólne planowanie przestrzenne, transportowe, klimatyczne i przyspieszy rozwój naszego pięknego regionu. Trzymam kciuki za powołanie metropolii na Pomorzu!























Napisz komentarz
Komentarze