Reklama

Zaufała fałszywemu policjantowi i straciła 47 tysięcy złotych

47 tysięcy złotych straciła 77-letnia mieszkanka Ustki, która zaufała złodziejowi podszywającemu się pod policjanta. Mężczyzna został złapany a skradzione pieniądze udało się odzyskać. Poszukiwane są jeszcze dwie osoby biorące udział w oszustwie.
Ustka: Zaufała fałszywemu policjantowi i straciła 47 tysięcy złotych
Oszustwo „na policjanta” w Ustce. Seniorka straciła 47 tys. zł. Sprawca został zatrzymany, a pieniądze odzyskano. Trwają poszukiwania wspólników.

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Ustka: Przekazała pieniądze fałszywemu policjantowi

Do zdarzenia doszło 14 kwietnia w Ustce. 77-letnia kobieta odebrała telefon od mężczyzny podającego się za pracownika Poczta Polska, który zapowiedział dostarczenie listów poleconych z banków i ZUS.

Chwilę później zadzwonił kolejny mężczyzna, tym razem podszywający się pod policjanta. Ostrzegł seniorkę przed rzekomymi złodziejami działającymi w okolicy i nakłonił ją do przekazania oszczędności „dla bezpieczeństwa”. Wkrótce do mieszkania kobiety przyszedł mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Seniorka przekazała mu wszystkie oszczędności. Dopiero po około 30 minutach, po kontakcie z prawdziwym funkcjonariuszem Komisariatu Policji w Ustce, zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.

CZYTAJ TEŻ: Gdynia: Oszukiwali na BLIK-a. Są już w rękach policji

Policjanci pojechali pod wskazany adres. Na miejscu zauważyli samochód marki Opel Astra, z którego wysiadł mężczyzna i po chwili wrócił do pojazdu.

- Na miejscu funkcjonariusz dokonali wylegitymowania mężczyzny, którym okazał się 28-letni mieszkaniec Gdańska Mateusz S. Od mężczyzny była wyczuwalna woń alkoholu. Nadto, w związku z podejrzanym zachowaniem dokonano przeszukania, w wyniku którego ujawniono i zabezpieczono pieniądze w kwocie 47 700 zł - mówi prok. Paweł Wnuk z Prokuratury Okręgowej w Słupsku. 

Mateusz S. został zatrzymany, a następnie zostały mu przedstawione dwa zarzuty przestępstwa. Zarzut wyłudzenia 47 700 zł oraz zarzut prowadzenia samochodu osobowego w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do pierwszego z zarzuconych mu czynów. Natomiast nie przyznał się do jazdy w stanie nietrzeźwości. Decyzją sądu został aresztowany na dwa miesiące. Grozi mu do 8 lat więzienia. 

Śledczy cały czas prowadzą czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania pozostałych dwóch mężczyzn biorących udział w przestępstwie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama