Ustka: Przekazała pieniądze fałszywemu policjantowi
Do zdarzenia doszło 14 kwietnia w Ustce. 77-letnia kobieta odebrała telefon od mężczyzny podającego się za pracownika Poczta Polska, który zapowiedział dostarczenie listów poleconych z banków i ZUS.
Chwilę później zadzwonił kolejny mężczyzna, tym razem podszywający się pod policjanta. Ostrzegł seniorkę przed rzekomymi złodziejami działającymi w okolicy i nakłonił ją do przekazania oszczędności „dla bezpieczeństwa”. Wkrótce do mieszkania kobiety przyszedł mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Seniorka przekazała mu wszystkie oszczędności. Dopiero po około 30 minutach, po kontakcie z prawdziwym funkcjonariuszem Komisariatu Policji w Ustce, zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
CZYTAJ TEŻ: Gdynia: Oszukiwali na BLIK-a. Są już w rękach policji
Policjanci pojechali pod wskazany adres. Na miejscu zauważyli samochód marki Opel Astra, z którego wysiadł mężczyzna i po chwili wrócił do pojazdu.
- Na miejscu funkcjonariusz dokonali wylegitymowania mężczyzny, którym okazał się 28-letni mieszkaniec Gdańska Mateusz S. Od mężczyzny była wyczuwalna woń alkoholu. Nadto, w związku z podejrzanym zachowaniem dokonano przeszukania, w wyniku którego ujawniono i zabezpieczono pieniądze w kwocie 47 700 zł - mówi prok. Paweł Wnuk z Prokuratury Okręgowej w Słupsku.
Mateusz S. został zatrzymany, a następnie zostały mu przedstawione dwa zarzuty przestępstwa. Zarzut wyłudzenia 47 700 zł oraz zarzut prowadzenia samochodu osobowego w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do pierwszego z zarzuconych mu czynów. Natomiast nie przyznał się do jazdy w stanie nietrzeźwości. Decyzją sądu został aresztowany na dwa miesiące. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Śledczy cały czas prowadzą czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania pozostałych dwóch mężczyzn biorących udział w przestępstwie.
























Napisz komentarz
Komentarze