Port w Elblągu coraz bliżej otwarcia dla statków
Prace związane z przystosowaniem toru podejściowego do Portu Elbląg wchodzą w kolejny etap. Jak poinformował w Sejmie wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka, pierwsze jednostki mają wpłynąć do elbląskiego portu na przełomie 2026 i 2027 roku.
Po zakończeniu obecnie realizowanych robót port będzie mógł obsługiwać statki o długości około 100 metrów. Powstanie także obrotnica o średnicy 160 metrów, która umożliwi bezpieczne zawracanie jednostek korzystających z toru wodnego.
CZYTAJ TAKŻE: Odwołanie odrzucone. Jest zielone światło dla terminala portowego w Elblągu
Jakie parametry będzie miał tor wodny?
Według informacji przedstawionych przez Ministerstwo Infrastruktury, tor wodny prowadzący do portu będzie miał szerokość 36 metrów przy dnie oraz głębokość 5 metrów.
Po zakończeniu obecnego etapu prac do Elbląga będą mogły wpływać pierwsze statki towarowe. Równolegle realizowane mają być kolejne zadania związane z dalszym poszerzaniem toru wodnego.
– Środki finansowe są na to zapewnione – podkreślał podczas sejmowej debaty wiceminister Arkadiusz Marchewka.
Rząd: Przekop Mierzei Wiślanej musi zacząć przynosić korzyści
Wiceminister przypomniał również, że koszt budowy przekopu Mierzei Wiślanej był znacznie wyższy od pierwotnych założeń.
– Inwestycja nie kosztowała 800 mln zł, jak zakładano na początku, lecz blisko 2 mld zł. Najwyższa pora, aby zaczęła przynosić realne korzyści gospodarcze – mówił Arkadiusz Marchewka.
Jak zaznaczył, "trzeba podjąć takie działania, aby ten przekop w końcu był użyteczny, aby do portu w Elblągu mogły wpływać statki towarowe".
Port Elbląg ma współpracować z Portem Gdańsk
Znaczenie inwestycji podkreśla także senator Koalicji Obywatelskiej, Jerzy Wcisła. Jego zdaniem port w Elblągu nie będzie konkurencją dla największych polskich portów, lecz ich uzupełnieniem.
- Ten port nigdy nie będzie przeznaczony dla większych jednostek – mów senator Wcisła. - Przygotowujemy port dla statków o długości około 100 metrów i ładowności sięgającej 4–5 tys. ton – wyjaśnia senator.
Jak dodaje senator, Elbląg może przejąć obsługę mniejszych jednostek kursujących po południowym Bałtyku, które obecnie korzystają z infrastruktury Port Gdańsk.
ZOBACZ TAKŻE: Zielone światło dla toru wodnego w Elblągu. Kluczowa decyzja środowiskowa wydana
Mniejsze statki odciążą Port Gdańsk
Jak podkreśla Jerzy Wcisła, obsługa niewielkich jednostek zajmuje w Gdańsku dużo czasu i zasobów, nie generując jednocześnie dużych przeładunków.
Zdaniem senatora port w Elblągu może pełnić funkcję tzw. portu feederowego, współpracującego z dużym hubem morskim w Gdańsku. Takie rozwiązania od lat funkcjonują w największych europejskich systemach portowych. Dzięki temu Gdańsk będzie mógł skoncentrować się na obsłudze największych statków oceanicznych, a Elbląg przejmie część ruchu mniejszych jednostek.
- Jeżeli taka współpraca się powiedzie, to będzie to sygnał o podejmowaniu podobnych decyzji dla innych polskich portów - mówi Wcisła


Napisz komentarz
Komentarze