Sejm zdecydował o odrzuceniu wniosku o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. W czwartek 30 kwietnia w głosowaniu przeciw wnioskowi o odwołaniu było 238 posłów, a za - 212 parlamentarzystów. Za odwołaniem minister głosowały PiS, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej, Demokracja oraz Razem.
Wcześniej negatywną opinię wobec wotum nieufności wydała sejmowa Komisja Zdrowia.
Przypomnijmy, że Jolanta Sobierańska-Grenda objęła funkcję szefowej resortu zdrowia w lipcu 2025 r., zastępując na tym stanowisku Izabelę Leszczynę.
Zarzuty wobec minister zdrowia
Przeciwnicy szefowej resortu zarzucali jej:
- pogłębienie kryzysu finansowego w kierowanym przez nią sektorze
- oraz chaotyczne zmiany w szpitalnictwie.
Natomiast Jolanta Sobierańska-Grenda odpowiada, że problemy finansowe trwają od kilku lat.
Co mówiła posłom minister zdrowia?
Podczas czwartkowej debaty w Sejmie nad wotum nieufności wobec niej, minister przypominała, że pracuje w systemie ochrony zdrowia od ponad 20 lat.
- Widziałam cierpiącego pacjenta, lekarzy, pielęgniarki, personel medyczny - wypalony zawodowo, zmęczony. Widziałam szpitale, które dźwigały się z ciężkich problemów, podejmując odważne decyzje restrukturyzacyjne. Widziałam menadżerów, którzy 24 na dobę zarządzali szpitalami - wymieniała.
Podkreślała też, że kondycja finansowa szpitali nie jest efektem ostatnich miesięcy, ale kilku lat. Przekonywała, że konieczne jest uporządkowanie systemu, co ma jej zdaniem przełożyć się na szybszą i skuteczniejszą diagnostykę.
PRZECZYTAJ TEŻ: Wielka awantura o zarobki lekarzy! Kto naprawdę zarabia 100 tys. zł? Medycy ujawniają kulisy pracy
Jolanta Sobierańska-Grenda mówiła też z mównicy sejmowej, że złożony przez opozycję wniosek można traktować jako pretekst do rozmowy nad stanem systemu ochrony zdrowia i szukania rozwiązań.
- Na pewno to sygnał, że trzeba przekonywać Polaków do tego, że potrzebujemy takiej otwartej rozmowy niezależnie od tego, kto na stanowisku ministra zdrowia będzie - uznała.
ZOBACZ TAKŻE: Pacjenci z Jastrzębiej Góry bez lekarza. Wyjechał z dnia na dzień i zostawił kartkę
Natomiast premier Donald Tusk stwierdził podczas swojego wystąpienia, że minister zdrowia podjęła się trudnego zadania, bo "w ochronie zdrowia zadania są wyłącznie trudne". Stwierdził też, że ważne jest, i minister zdrowia podjęła się tego zadania, aby nie zmarnować wysiłku i dobrych pomysłów wszystkich, którzy przyczynili się do rozwoju technologii i procedur poziomu szpitalnictwa.
Minister zdrowia z Pomorza
Jolanta Sobierańska-Grenda pochodzi z Malborka.
WIĘCEJ: Pomorski desant do resortu zdrowia. Kim jest Jolanta Sobierańska-Grenda?
To prawniczka i urzędniczka samorządowa, radca prawny, doktor nauk społecznych. Do 2025 roku prezes zarządu spółki Szpitale Pomorskie. Funkcję tę, przed powołaniem jej na stanowisko ministerialne przez premiera Donalda Tuska, pełniła przez osiem lat.






















Napisz komentarz
Komentarze