Tragiczny wypadek na ulicy Targowej w Czersku
Do tych dramatycznych wydarzeń doszło 2 lutego 2026 roku przy ulicy Targowej w Czersku. Z ustaleń prokuratury wynika, że 25-letni mieszkaniec Czerska, siedząc za kierownicą Volkswagena Passata, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i stracił panowanie nad autem. Pojazd zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie z impetem wpadł na chodnik, którym prawidłowo szły 32-letnia kobieta wraz ze swoją 8-letnią córką. Pani Alicja z córką Julią wracały z odwiedzin u dziadków. Kierowca zamiast udzielić im pomocy zbiegł z miejsca wypadku.
Kierowca był pijany
Jak wykazało późniejsze badanie, w chwili tragedii Kacper H. był pijany. W jego organizmie stwierdzono 0,69 mg/l, co daje niemal 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Ciężkie obrażenia matki i dziecka
Brawura i brak wyobraźni pijanego kierowcy doprowadziły do dramatycznych konsekwencji zdrowotnych dla obu potrąconych, które odniosły ciężkie obrażenia i wymagały pilnych operacji chirurgicznych. 32-letnia matka doznała m.in. złamania dwóch żeber, obojczyka, a także kości strzałkowej i piszczelowej, a jej 8-letnia córka złamania kości skroniowej, złamania kości śródstopia oraz poważnego stłuczenia mózgu. W następstwie rozległych urazów doszło u niej również do uszkodzenia nerwu twarzowego oraz niedowładu kończyn.
CZYTAJ TEŻ: Jest wyrok ws. tragicznego wypadku. Po pijaku wjechał w pieszych, zginęła jedna osoba
Na proces czeka w areszcie
Kacper H. przyznał się do popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów. Na wniosek chojnickiego prokuratora Sąd Rejonowy w Chojnicach zdecydował o zastosowaniu wobec 25-latka najsurowszego środka zapobiegawczego. Kacper H. trafił do aresztu tymczasowego, w którym przebywa do dziś, czekając na proces. Za spowodowanie wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości, którego skutkiem są ciężkie obrażenia ciała oraz za ucieczkę z miejsca zdarzenia mieszkańcowi Czerska grozi do 16 lat pozbawienia wolności.






















Napisz komentarz
Komentarze