Europa traci poczucie bezpieczeństwa
Na pytanie, w którą stronę, jego zdaniem, zmierza świat, bo to, że stary ład się sypie, widać gołym okiem, Janusz Reiter odpowiada:
– Czy świat będzie mniej spokojny? Nie sądzę. W Europie żyliśmy przez ostatnie kilkadziesiąt lat w wyjątkowym spokoju – zachodni sąsiedzi ponad siedemdziesiąt lat, my w Polsce od upadku komunizmu, trzydzieści parę lat. Europa była przez lata jak spokojna zatoka. Wielkie fale tu nie dochodziły. I to się kończy, ponieważ ten świat zewnętrzny, którego jest więcej niż naszej Europy, wdziera się do nas. W sposób najbardziej agresywny, brutalny, wdziera się przez Rosję, ale także coraz bardziej przez Chiny. No i coraz bardziej przez Amerykę.
NATO słabnie? Janusz Reiter ostrzega przed osłabieniem relacji z USA
Jeśli można powiedzieć, że pierwszym falochronem tej naszej zatoki jest NATO, to trzeba dodać, że nie ma się co łudzić: Ameryki w NATO będzie mniej, coraz mniej. Ten pierwszy falochron staje się więc słabszy. Chociaż NATO istnieje i myślę, że będzie istniało. A naszą drugą linią obrony jest Unia Europejska. I jeżeli ona padnie, to wtedy zrobi się naprawdę niespokojnie. Ja się dziwię tym polskim politykom, którzy chcą z takim zapałem ten falochron rozebrać. Tak jakby uważali, że wtedy u nas będzie spokojniej. Nie będzie. Zrobi się jeszcze bardziej niebezpiecznie.
Janusz Reiter / były ambasador Polski w USA i Niemczech
– Dodam tylko, że Unia nie została wymyślona do obrony Europejczyków przed zewnętrznymi zagrożeniami I musi się tego dopiero nauczyć. To nie będzie pewnie cała Unia, lecz te państwa, które mają zasoby i wolę, w tym na pewno Polska – dodaje były ambasador.
Donald Trump zmienia rolę Ameryki na świecie
Janusz Reiter przyznaje, że to nie są już te same Stany Zjednoczone, które on jako ambasador RP poznał 20 lat temu. Na pytanie o miotanie się Donalda Trumpa, odpowiada tak:
– Nie podjąłbym się psychoanalizy Donalda Trumpa, niech inni się tym zajmują. Jedno jest pewne. Donald Trump nie poczuwa się do roli przywódcy świata zachodniego, którą spełniali jego poprzednicy. On uważa, że ten świat, który Ameryka sama stworzyła, świat instytucji, norm i wartości, dzisiaj Amerykę ogranicza. On to odrzuca jak niewygodny balast, tak żeby Ameryka mogła robić to, na co pozwala jej siła. Głównie siła wojskowa. I gospodarcza. To bardzo głęboka zmiana.
Europa przestaje być priorytetem dla USA
– I nawet jeżeli styl uprawiania polityki stanie się bardziej umiarkowany, ta zmiana, która się dokonała w Ameryce, jest już nie do odwrócenia. Przede wszystkim Europa straciła tam rangę najważniejszego sojusznika Ameryki, priorytetu polityki amerykańskiej. Stany Zjednoczone nie wycofują się ze świata, ale ograniczają swoje zaangażowanie. Tego chcą Amerykanie: skupić się głównie na swoim kraju i na tym, co z punktu widzenia interesów Ameryki jest ważne – podkreśla Janusz Reiter.
Polska, Rosja i wojna w Ukrainie
Zdaniem byłego ambasadora, największym osiągnięciem Polski po roku 1989 roku jest to, że nie wróciła do swojego dawnego położenia między Rosją a Niemcami. Tylko stała się wraz z Niemcami częścią świata zachodniego.
Janusz Reiter zwraca też uwagę, że Rosja nadal jest naszym wrogiem. A teraz mamy jeszcze Ukrainę, która, jeżeli zwycięży w tej wojnie, to będzie nas również chronić przed Rosją. Były ambasador podkreśla, iż jeśli Ukraina wojny nie wygra, to będziemy mieli Rosję bliżej.
Janusz Reiter o relacjach Polski z Niemcami i Unią Europejską
Janusz Reiter tłumaczy też w naszej rozmowie, co myśli jako były ambasador Polski w Niemczech, kiedy słyszy z ust polityków PiS, że klęczymy przed Berlinem albo Brukselą, i czy Europa jeszcze potrzebuje Ameryki.
Więcej w materiale wideo
Całą rozmowę z Januszem Reiterem, byłym ambasadorem Polski w USA i Niemczech można obejrzeć w naszym materiale wideo. Dyplomata szerzej komentuje w nim politykę Donalda Trumpa, przyszłość NATO, rolę Unii Europejskiej oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski i Europy.

























Napisz komentarz
Komentarze