Reklama

Błędy, poprawki i pytania. Spór o konkurs, który otwiera drzwi do najlepszych liceów

Miał być sprawdzianem wiedzy i przepustką do najlepszych szkół średnich. Zamiast tego pojawiły się zarzuty o błędy w arkuszu konkursowym, poziom trudności zadań czy skutki, jakie wyniki Wojewódzkiego Konkursu z Języka Angielskiego mają dla rekrutacji do najlepszych liceów. MEN: - Resort nie ma podstaw prawnych, aby unieważnić Wojewódzki Konkursu z Języka Angielskiego dla uczniów szkół podstawowych
Błędy, poprawki i pytania. Spór o konkurs, który otwiera drzwi do najlepszych liceów

Autor: ilustracyjne/pixabay

Kontrowersje wokół organizacji Wojewódzkiego Konkursu z Języka Angielskiego

Konkursy przedmiotowe dla ósmoklasistów, organizowane przez kuratoria to bardzo poważna sprawa – według obowiązującego prawa ci uczestnicy, którzy uzyskają tytuł laureata, mają nie tylko 100 proc. z egzaminu ósmoklasisty z tego przedmiotu, ale przede wszystkim pierwszeństwo w procesie rekrutacyjnym do wybranej szkoły średniej. Miejsce w konkursie może zdecydować o tym, jak wyglądać będzie dalsza edukacja piętnastolatków, do takich konkursów uczniowie przygotowują się zatem nie tylko przez ostatni roku nauki.

We wszystkich trzech etapach tegorocznej edycji Wojewódzkiego Konkursu z Języka Angielskiego wzięło udział 6170 uczniów z Pomorza. Jednak jedynie 32 uczniów trafiło do finału, a tam tylko cztery osoby przekroczyły próg 90 proc. punktów, uprawniających do tytułu laureata.

- A i ta liczba zwiększyła się dopiero po skargach, bo w pierwszym ogłoszeniu wyników laureatów było dwóch – mówi Łukasz Wdowiak, ojciec ósmoklasistki, biorącej udział w konkursie.  Jak mówi – być może nie obudziłoby to ich oburzenia, gdyby nie fakt, że choćby w sąsiednim województwie warmińsko-mazurskim laureatów takiego samego konkursu było 147.

Liczba tegorocznych pomorskich laureatów może budzić zdziwienie także w porównaniu z wynikami z wcześniejszych lat. Rok temu laureatów było 47, a w roku szkolnym 2023/24 – na 126 finalistów tytuł laureata osiągnęło 31 uczniów. Co więcej - nawet wojewódzki konkurs matematyczny miał w tym roku więcej laureatów niż z języka angielskiego – aż 36.

Rodzice uważają, że w zarówno w organizacji konkursu, jak i w konkursowym arkuszu było tak wiele nieprawidłowości, że organizatorzy powinni jeszcze raz przeliczyć punktację. Kontaktowali się w tej sprawie z urzędnikami z Pomorskiego Kuratorium Oświaty, z gdyńskiego magistratu (bo konkurs odbywał się w Gdyni), z wojewodą pomorską i rzeczniczką praw ucznia w Gdańsku. Listy w tej sprawie, pisane przez kilkoro posłów z Pomorza, trafiły też do MEN.

Wszystkich pytali o to samo: dlaczego w arkuszach konkursowych pojawiły się błędy, dlaczego wykorzystano do nich materiały bez zgód ich autorów, a zadania konkursowe opracowano na poziomie wyższym niż zalecany regulaminem, kto je zatwierdzał i w końcu  dlaczego – jeśli w całej Polsce kuratoryjne konkursy organizują kuratoria – na Pomorzu organizację powierzono w tym roku IX LO w Gdyni?

Błędy czy pomyłki?

Przede wszystkim, wyliczają rodzice - w konkursowym arkuszu pojawiły się błędy, które wpłynęły na odbiór pytań. Już to – jak mówią – jest dyskwalifikujące, a jeszcze do tego jedno z zadań miało nie posiadać jednoznacznie poprawnej odpowiedzi.

Jako przykład podają błąd nawet w tak prostym słowie, jak „królowa”: „Quenn Elizabeth II” zamiast „Queen Elizabeth II”. – Można by powiedzieć, że to drobiazg, ale uczeń zaczyna się zastanawiać, czy to czasem nie on się myli.

Do tego zadania – mimo błędów - miały znacznie wykraczać poza wyznaczony dla konkursów dla uczniów podstawówek poziom językowy. Regulamin konkursu dopuszcza bowiem zadania na poziomie B2/B2+. Te zawarte w konkursowym arkuszu miały natomiast mieć wyższy poziom.

PRZECZYTAJ TEŻ: Wojna o indeksy na pomorskich uczelniach. Te kierunki wybiera najwięcej kandydatów

Jak sprawdzili rodzice - osoby odpowiedzialne za przygotowanie testu wykorzystały materiały z książek i materiałów na poziomie C1. To m.in. o materiały British Council (oznaczone przez nich jako C1 CEFR) oraz treści odpowiadające publikacjom Macieja Mataska z wydawnictwa Handybooks. Co więcej – ani British Council, ani Matasek nie wiedzieli o zamiarze wykorzystania swoich treści w konkursowych arkuszach.

„British Council nie otrzymał żadnego wniosku o licencję na wykorzystanie swojej własności intelektualnej w opisany sposób” – odpowiedziała organizacja na pytanie rodziców. British Council wskazuje też, że ponowne wykorzystanie materiałów z ich stron podlega warunkom korzystania albo musi mieścić się w wyjątku przewidzianym przez prawo autorskie danego kraju oraz zgodnie z ich licencją. A ta wprost zakazuje używania materiału w konkursach innych niż British Council. 

- Nikt nigdy nie kontaktował się ze mną w sprawie wykorzystania moich treści, nikomu nigdy takiej zgody nie udzieliłem - mówi także Maciej Matasek. - Jestem jedynym właścicielem praw autorskich do moich publikacji oraz właścicielem wydawnictwa Handybooks.

Matasek dodaje też, że na temat poziomu trudności kolejnych edycji tego konkursu od lat ma wyrobioną opinię - także jako nauczyciel, przygotowujący do niego uczniów. - Niestety, pomimo wielu wysiłków oraz starań uczniów, ich szanse na satysfakcjonujący wynik są niemal żadne – uważa.

Mimo przedstawienia opinii BC i Matyska, rodzice nie doczekali się jednak rozwiązania problemu.

Zmiany w konkursowym arkuszu

Najpoważniejszy jednak zarzut dotyczy tego, że po zakończeniu etapu wojewódzkiego w arkuszu i kluczu odpowiedzi miały zostać wprowadzone zmiany. Rodzice twierdzą, że obecnie opublikowane dokumenty różnią się od tych, które rozwiązywali uczniowie.

- W marcu nad konkursem obradował zespół odwoławczy, który odrzucił skargi i w protokole nie wspomniał o konieczności poprawy arkusza, ale 29 marca, czyli już ponad miesiąc po konkursie do arkusza i klucza odpowiedzi wprowadzono 29 poprawek – podkreśla Łukasz Wdowiak. - Na stronie organizatora konkursu pojawiła się inna wersja arkusza niż ta, którą dzieci rzeczywiście pisały.

Rodzicom udało się jednak uzyskać potwierdzenie tych modyfikacji na protokole notarialnym.

CZYTAJ TAKŻE: Netflix nakręci film o Wielkim Szu – nauczycielu informatyki z gdyńskiej trójki – Ryszardzie Szubartowskim

Co więcej – rodzice wskazują na konflikt interesów przy organizacji konkursu. Jego przewodnicząca jest jednocześnie

  • pracownikiem IX LO w Gdyni, organizującego konkurs,
  • współautorką arkusza, zlecającą jego opiniowanie,
  • autorką sprawozdania, które jest warunkiem wypłaty funduszy za organizację
  • i do tego jeszcze członkinią Zespołu Odwoławczego.

Kolejnym elementem sporu stała się opinia naukowa, na którą mieli powoływać się organizatorzy konkursu. Rodzice wskazują, że opinia ta była przedstawiana jako argument potwierdzający poprawność arkusza.

- Opinia naukowa, wykorzystywana do obrony arkusza, zawierała logotyp Uniwersytetu Gdańskiego, tymczasem rektor UG oficjalnie odciął uczelnię od tej opinii – podkreśla Wdowiak.

Rodzice uczestników konkursu liczyli na porozumienie z organizatorami konkursu i urzędnikami, a przede wszystkim – przeliczenia punktów jeszcze raz, z uwzględnieniem wszystkich wątpliwości. Jednak – jak mówią – Kuratorium Oświaty odrzuciło wszystkie zarzuty. Jak przekazano: sprawa została szczegółowo zbadana, „proces konkursowy przebiegł w pełni zgodnie z prawem oraz obowiązującym regulaminem, (…) a zainteresowanym stronom udzielono kilkukrotnie wyczerpujących wyjaśnień zarówno pisemnie, jak i podczas osobistego spotkania w siedzibie kuratorium”.

Kuratorium podkreśla przy tym, że zgodnie z prawem kurator odpowiada za organizację i procedury, natomiast nie ma prawa ingerować w oceny, treść zadań czy klucz odpowiedzi - za to odpowiada wyłącznie niezależna komisja konkursowa.

- Ponieważ cała procedura przebiegła zgodnie z regulaminem, brak jest podstaw prawnych do ponownej weryfikacji i zmiany przyznanych punktów - podkreśliła Beata Wolak z Pomorskiego Kuratorium Oświaty.

Sprawa trafiła do MEN, wojewody i posłów 

Także spotkanie z wojewodą Beatą Rutkiewicz nie przyniosło oczekiwanych przez rodziców rezultatów. – W sumie usłyszeliśmy, że jeśli pełna kontrola konkursu wykaże duże nieprawidłowości, może pojawić się ryzyko jego unieważnienia - mówi Łukasz Wdowiak. - Pani wojewoda poinformowała nas, że sprawa ma być rozstrzygnięta na poziomie MEN. To by podważyło status zarówno finalistów, jak i laureatów i oznaczałoby, że za błędy dorosłych miałyby zapłacić dzieci. Jesteśmy stawiani przed wyborem: albo dalej dochodzimy praw dzieci i domagamy się rzetelnego wyjaśnienia nieprawidłowości, albo mamy się wycofać z obawy, że dalsze dochodzenie praw może ostatecznie zaszkodzić naszym dzieciom i innym uczestnikom konkursu. Teraz wystąpienie do MEN w naszej sprawie obiecał także Rzecznik Praw Dziecka, również ze względu na wskazaną przez wojewodę możliwość unieważnienia całego konkursu z dalszą szkodą dla dzieci.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szkoła ze Słupska w TOP 3 w Polsce. Wysokie miejsce w ważnym rankingu

Na nasze pytanie o ryzyko unieważnienia konkursu, Ewelina Gorczyca, rzeczniczka MEN odpowiedziała: - MEN nie ma podstaw prawnych, aby unieważnić Wojewódzki Konkursu z Języka Angielskiego dla uczniów szkół podstawowych. Zgodnie z przepisami to kurator oświaty, w tym przypadku Pomorski Kurator Oświaty, jest właściwy do organizacji konkursu i może unieważnić go lub jego etap, jeśli stwierdzi naruszenie prawa albo regulaminu.

Rodzice poruszyli także posłów. List w sprawie wyników konkursu napisał do MEN poseł Kacper Płażyński, interpelacje w tej sprawie złożyli Michał Kowalski i Wioletta Tomczak.

Wymarzone IB

O co tak naprawdę walczą rodzice uczniów, którzy wzięli udział w konkursie i skończyli z tytułem nie laureatów, a finalistów? Dlaczego takie znaczenie ma choćby liczba laureatów z sąsiedniego województwa warmińsko-mazurskiego?

- Konkursy organizuje każde województwo osobno, ale uprawnienia laureata są takie same w całej Polsce – podkreślają rodzice. - Oznacza to, że uczniowie z innych regionów mogą korzystać z pierwszeństwa podczas rekrutacji również do renomowanych szkół w Gdańsku czy Gdyni, także do tych przygotowujących do międzynarodowej matury (IB).

W województwie warmińsko-mazurskim jest jedna taka szkoła - I LO w Olsztynie. Z kolei w kujawsko-pomorskim są dwie placówki – International School of Bydgoszcz, działająca przy Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego i prywatne Międzynarodowe Liceum Sokrates. Na Pomorzu są dwie szkoły, przygotowujące do międzynarodowej matury IB – III LO w Gdyni oraz III LO w Gdańsku. Każda z nich przyjmuje do klas, przygotowujących do IB, ok. 25 uczniów.

ZOBACZ TEŻ: Matura IB 2026 w III LO w Gdyni rozpoczęta. 45 uczniów przystąpi do egzaminów

- W praktyce uczniowie z Pomorskiego konkurują o te same miejsca z uczniami z innych województw, ale przy skrajnie różnych skutkach konkursu - napisali rodzice.

Wiesław Kosakowski, dyrektor III LO w Gdyni, najbardziej znanej i utytułowanej szkoły na Pomorzu, przyznaje, że wśród uczniów wszystkich klas – nie tylko tych z międzynarodową maturą – jest wielu pochodzących spoza Pomorza, więc obawy rodziców pomorskich uczniów o wyniki rekrutacji są uzasadnione.

- Każdego roku mamy wśród chętnych wielu laureatów przedmiotowych konkursów. Mają pierwszeństwo przy rekrutacji, jednak jego zdaniem dopiero rok szkolny weryfikuje wartość tego tytułu. Konkurs konkursowi nierówny. Tytuł daje takie same uprawnienia, choć w każdym województwie może mieć inny poziom.
Wiesław Kosakowski, dyrektor II LO w Gdyni

Kosakowski rozumie frustrację rodziców, choć w jego opinii rozwiązanie tego problemu jest bardzo proste.

- Wiele razy proponowałem już Ministerstwu Edukacji Narodowej likwidację wojewódzkich konkursów przedmiotowych dla szkół podstawowych i zastąpienie ich ogólnopolską olimpiadą juniorów – podobną do tej, do jakiej przystępują ich starsi koledzy ze szkół średnich. Nie byłoby wówczas problemu z nierównością w poziomie zadań czy kłopotami z organizacji, byłaby za to w pełni obiektywna ocena, porównywalna dla wszystkich uczestników. Nie trzeba by nawet skomplikowanych zmian prawnych, wystarczyłoby rozporządzenie.

Nie dostał z MEN odpowiedzi na swój postulat. Także rodzice uczniów z Pomorza nadal czekają na reakcję Ministerstwa Edukacji Narodowej w sprawie wyników konkursu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama