Reklama

Szpital w Miastku zamyka oddział chorób wewnętrznych. Powodem długi wobec lekarzy

Szpital Miejski w Miastku zawiesił działalność oddziału chorób wewnętrznych. Powodem są problemy finansowe placówki oraz brak porozumienia z lekarzami w sprawie zaległych wynagrodzeń. Jednocześnie trwają rozmowy o możliwym zaangażowaniu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku w dalsze funkcjonowanie miasteckiej placówki.
Szpital w Miastku zamyka oddział wewnętrzny. Powodem długi wobec lekarzy
Szpital Miejski w Miastku zawiesił oddział chorób wewnętrznych. Powodem są problemy finansowe i spór z lekarzami

Autor: Szpital Miastko

Na stronie internetowej szpitala pojawił się jedynie lakoniczny komunikat, informujący, że z dniem 1 lipca 2026 r działalność Oddziału Chorób Wewnętrznych zostaje zawieszona na okres 3 miesięcy. Powodem zamknięcia placówki były kłopoty z wypłatą wynagrodzeń dla personelu oddziału. Kwoty mogą sięgać już kilka milionów złotych. Jerzy Wójtowicz, burmistrz Miastka w rozmowie z Radiem Gdańsk powiedział, że prowadzone są negocjacje z lekarzami i możliwe, że oddział zostanie uruchomiony wcześniej. 

- Nie dogadaliśmy się z lekarzami. Powodem są pieniądze i zaległości w wynagrodzeniach. Lekarze nie przystali na nasze warunki i nie chcą przystąpić do pracy do czasu, aż nie wypłacimy zaległości. Proponowaliśmy jakieś rozwiązania, ale nie zostały przyjęte. Dlatego podjęliśmy decyzję o zawieszeniu oddziału - mówił na antenie Radia Gdańsk burmistrz Wójtowicz. 

Zadłużenie szpitala sięga około 40 mln zł

Całkowite zadłużenie Szpitala Miejskiego w Miastku wynosi około 40 milionów złotych. Kilka milionów złotych stanowią zaległości wobec pracowników.

Zarząd szpitala zwrócił się już do właściciela placówki, czyli Gminy Miejskiej Miastko, o wsparcie finansowe. Nie wiadomo jednak, czy samorząd będzie w stanie udzielić kolejnej pomocy. Samorządowcy rozpatrują również możliwość połączenia placówki w Miastku z innym szpitalem. 

Jak ustaliliśmy, prowadzone są rozmowy z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym w Słupsku. Słupska placówka ma być zainteresowana rozszerzeniem działalności na Miastko, jednak nie chce przejmować zadłużenia lokalnego szpitala. Jedną z analizowanych koncepcji jest wydzierżawienie budynków szpitala w Miastku i utworzenie w nich zamiejscowych oddziałów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku.

Kolejne problemy szpitala w Miastku

To jednak nie koniec problemów miasteckiej placówki. Jak poinformowała Wirtualna Polska, do szpitala w Miastku weszli funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Czynności mają związek z prowadzonym postępowaniem dotyczącym współpracy wielu polskich szpitali ze spółką Spine, świadczącą usługi neurochirurgiczne. 

Według portalu, w jednym z analizowanych przypadków wynagrodzenie za pracę lekarza mogło przekroczyć 300 tys. zł za jeden dzień. W artykule wskazano również, że konsultant wojewódzki miał zakwestionować możliwość wykonania przez jednego lekarza 73 zabiegów jednego dnia, biorąc pod uwagę czas ich trwania oraz możliwości organizacyjne oddziału.

- W szpitalu powiatowym w Miastku 10 stycznia 2025 roku jeden lekarz miał przeprowadzić 73 zabiegi. Tak wynika z ekspertyzy konsultanta wojewódzkiego. Joanna Hinc, prokurent szpitala w Miastku, w rozmowie z WP potwierdza, że u nich też spółka otrzymywała 65 procent od wyceny. Oznacza to, że spółka „Spine”, tylko za pracę jednego lekarza 10 stycznia mogła wystawić rachunek na ponad 300 tys. zł. Zabiegi wykonywano prawie 12 godzin. Stawka godzinowa - blisko 26 tys. zł - czytamy w tekście Wirtualnej Polski. 

Co ciekawe każdy z 73 pacjentów powinien być po zabiegu hospitalizowany. To jednak niemożliwe, bo na oddziale jest tylko 19 łóżek. Oprócz CBA, która działa pod nadzorem prokuratorów wyjaśnieniem sprawy zajmuje się również Narodowy Fundusz Zdrowia.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Miliony na zabiegach przeciwbólowych? Kontrola w szpitalu w Miastku i śledztwo CBA

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama
Reklama