Nieznani sprawcy włamali się do budynków Miejskiego Szpital w Miastku, a po wszystkim opublikowali w mediach społecznościowych relację zdjęciową. Dodali również informacje o tym, że w niedziałającym szpitalu nadal jest sprzęt medyczny, który mógłby pracować przy ratowaniu ludzkiego życia.
Od 21 września do Miastka wraca nocna i świąteczna opieka zdrowotna. Świadczenia nie będą jednak prowadzone w szpitalu miejskim, ale w NZOZ „Eskulap-Łubno” przy ul. Długiej 13. To efekt konkursu ogłoszonego w sierpniu przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W październiku powinny zacząć działać również inne przychodnie specjalistyczne.
1 października do Szpitala Miejskiego w Miastku może wrócić część usług medycznych. Obecnie mieszkańcy tego miasta i regionu muszą korzystać ze szpitali w Bytowie, Słupsku i Chojnicach. Narodowy Fundusz Zdrowia ogłosił właśnie konkursy w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz fizjoterapii ambulatoryjnej.
Po złożeniu wniosku o upadłość szpitala w Miastku wciąż nie ma decyzji, jak będzie wyglądać opieka zdrowotna dla mieszkańców powiatu. Do marszałka województwa trafił apel o powrót do planu konsolidacji placówki, a mieszkańcy zorganizowali marsz protestacyjny.
Grupa mieszkańców Miastka chce referendum w sprawie odwołania burmistrza miasta i rady miejskiej. Powodem są piętrzące się problemy ze szpitalem. Do komisarza wyborczego w Słupsku trafił już wniosek w tej sprawie. Teraz inicjatorzy referendum mają 60 dni na zebranie odpowiedniej liczby głosów.
Pomorski oddział NFZ szuka chętnych do prowadzenia poradni onkologicznej, chirurgicznej i ginekologiczno-położniczej w Miastku oraz realizatora Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej. To reakcja na ogłoszenie upadłości tamtejszego szpitala. Jej celem jest zapewnienie ciągłości leczenia i dostępu do świadczeń mieszkańcom Miastka i okolicznych gmin.
Nawet osiem lat więzienia może grozić sprawcy lub sprawcom w razie udowodnienia, że podczas realizowania zabiegów termolezji w miasteckim szpitalu działali oni na szkodę Narodowego Funduszu Zdrowia. - Postępowanie ma charakter wielowątkowy i pozostaje w toku – głosi komunikat Prokuratury Okręgowej w Słupsku.
Gdzie jest 5 milionów zł, przekazanych przez władze Miastka upadającemu szpitalowi? Co zawierały dokumenty zniszczone przez poprzednie kierownictwo? Czy bankrut płacił pielęgniarkom po 27 tys. zł pensji? W tle wniosku o upadłość szpitala mnożą się wzajemne zarzuty i pytania. W tym o Kościół Naturalny, znany z grudniowej akcji ABW w Szczecinie.
We wtorek, 18 sierpnia, został złożony wniosek o ogłoszenie upadłości Szpitala Miejskiego w Miastku. - Tylko takie rozwiązanie daje możliwość uporządkowania sytuacji i stworzenia warunków do zachowania ciągłości udzielania świadczeń mieszkańcom – uważa burmistrz Miastka, Jerzy Wójtowicz
Na pewno pojawią się z mojej strony doniesienia do prokuratury i różnych służb. Czekam na pełną dokumentację z działalności szpitala. Nie ma zgody, aby ktokolwiek robił dziwne interesy zarówno kosztem gminy jak i kosztem społeczeństwa - mówi Jerzy Wójtowicz, burmistrz Miastka na temat funkcjonowania Miejskiego Szpitala
Miastecka filia Powiatowego Urzędu Pracy zaprasza w czwartek, 13 sierpnia na spotkanie pielęgniarki i pielęgniarzy z upadającego szpitala w Miastku. Temat: oferta pracy z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. Miastko od Słupska dzielą 54 kilometry, dojazd bezpośrednim pociągiem trwa 57 minut.
Piętnastu prezesów, dług, przekraczający 55 milionów zł, interesy krewnych i znajomych, ogólnopolska afera ze spółką neurochirurgów, zamykane oddziały, personel bez wypłaty, wizyty agentów CBA i prokuratorskie śledztwa. Czy to już wszystko, co można napisać o szpitalu w Miastku? Obawiam się, że nie.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów