Reklama

Ukraińcy dużym wsparciem dla polskich firm. Ale po wojnie to się może zmienić

Pracownicy z Ukrainy stali się nieodłącznym elementem polskiego rynku pracy. Według danych przytaczanych przez RMF24, w Polsce legalnie pracuje ponad milion cudzoziemców, z czego blisko 758 tys. stanowią obywatele Ukrainy. Eksperci alarmują, że bez nich wiele branż – od produkcji po budownictwo – mogłoby mieć poważne problemy z funkcjonowaniem.
Ukraińcy dużym wsparciem dla polskich firm. Ale po wojnie to się może zmienić
Ponad 757 tys. obywateli Ukrainy pracuje w polskich firmach Eksperci podkreślają, że ich obecność jest kluczowa dla produkcji, logistyki i budownictwa. Co stanie się po zakończeniu wojny?

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Jeszcze kilka lat temu zatrudnianie obywateli Ukrainy było dla wielu przedsiębiorców sposobem na szybkie uzupełnienie braków kadrowych. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej – pracownicy z Ukrainy stali się jednym z fundamentów funkcjonowania wielu sektorów polskiej gospodarki.

Według danych przytaczanych przez RMF24, w Polsce legalnie pracuje już ponad milion cudzoziemców. Największą grupę stanowią Ukraińcy – jest ich około 757,7 tys., co odpowiada blisko 68 proc. wszystkich zagranicznych pracowników zatrudnionych w kraju.

Ponad milion cudzoziemców pracuje w Polsce

Rosnąca liczba obcokrajowców na polskim rynku pracy pokazuje, że przedsiębiorcy coraz częściej postrzegają zatrudnianie cudzoziemców jako długofalowe rozwiązanie, a nie odpowiedź na chwilowe niedobory kadrowe.

Eksperci zwracają uwagę, że starzenie się społeczeństwa i malejąca liczba osób aktywnych zawodowo sprawiają, że polskie firmy coraz mocniej opierają swoją działalność na pracownikach z zagranicy.

CZYTAJ TEŻ: Paradoks bezrobocia w Chojnicach. Rośnie, choć miejsc pracy nie ubywa

Ukraińcy wypełniają luki na rynku pracy

Obywatele Ukrainy najczęściej znajdują zatrudnienie w branżach, które od lat borykają się z niedoborem pracowników. Są obecni m.in. w:

  • produkcji,
  • logistyce i magazynach,
  • budownictwie,
  • rolnictwie,
  • sektorze usług.

W wielu przedsiębiorstwach stanowią znaczną część załogi, odpowiadając za utrzymanie ciągłości produkcji i realizację codziennych zadań.

Produkcja, logistyka i budownictwo najbardziej zależne od pracowników z Ukrainy

Eksperci podkreślają, że bez pracowników z Ukrainy część firm mogłaby mieć poważne trudności z utrzymaniem działalności.

– Ponad milion pracowników zagranicznych to już nie reakcja na chwilowy niedobór kadr, ale zmiana strukturalna polskiej gospodarki – powiedział cytowany przez RMF24 Jewgienij Kiriczenko, założyciel Gremi Personal.

Jego zdaniem obecność cudzoziemców stała się jednym z kluczowych czynników wpływających na stabilność wielu sektorów gospodarki. Szczególnie widoczne jest to w zawodach wymagających dużej liczby pracowników wykonujących prace fizyczne. W wielu zakładach produkcyjnych, centrach logistycznych czy gospodarstwach rolnych obywatele Ukrainy stanowią znaczną część załogi.

Po zakończeniu wojny rozpocznie się walka o pracowników

Eksperci zwracają uwagę, że po zakończeniu wojny w Ukrainie sytuacja może ulec zmianie. Odbudowa kraju będzie wymagała zaangażowania milionów osób, co może skłonić część pracowników do powrotu.

Jednocześnie o obywateli Ukrainy będą zabiegały także inne państwa europejskie, m.in. Niemcy, Czechy i Polska. To oznacza, że konkurencja na rynku pracy może stać się jeszcze większa niż obecnie.

Oznacza to, że polskie firmy mogą w przyszłości stanąć przed jeszcze większą konkurencją o pracowników. Część Ukraińców, którzy obecnie mieszkają i pracują w Polsce, może zdecydować się na pozostanie za granicą, zwłaszcza jeśli znajdą tu stabilne zatrudnienie i dobre warunki życia.

Przyszłość rynku pracy zależy od kilku czynników

Zdaniem analityków przyszłość polskiej gospodarki będzie zależała od skutecznej aktywizacji krajowych pracowników, postępującej automatyzacji oraz zdolności do przyciągania i zatrzymywania pracowników z zagranicy.

Rosnąca liczba cudzoziemców oznacza również konieczność wzmacniania kontroli legalności zatrudnienia oraz przestrzegania praw pracowniczych.

Dla polskiej gospodarki jest to wyraźny sygnał, że pracownicy z Ukrainy nie są już jedynie odpowiedzią na przejściowe problemy kadrowe. Dla wielu branż stali się jednym z najważniejszych filarów ich codziennego funkcjonowania.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama
Reklama Radio Gdańsk Wakacyjne Bingo - konkurs