3,7 mln pasażerów to dopiero początek
Pierwsze sześć miesięcy roku zamknęło się wynikiem 3 694 606 obsłużonych pasażerów - o 11 procent więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej. Brzmi imponująco? Prezes lotniska Tomasz Kloskowski idzie o krok dalej i przypomina, że prawdziwy egzamin z wyników zawsze przynoszą dopiero wakacje.
- W czerwcu Wizz Air odnotował w Gdańsku aż 28 procent więcej pasażerów rok do roku.
- Ryanair urósł o prawie 16 procent.
- LOT przekroczył 26 procent wzrostu.
CZYTAJ TEŻ: Są już nowe skanery 3D na gdańskim lotnisku. To ulga dla pasażerów
Dokąd lata Pomorze?
Gdańszczanie (i wszyscy, którzy wybierają lotnisko w Rębiechowie) mają swoje ulubione kierunki i nie zamierzają ich zmieniać. Londyn po raz kolejny wygrał zestawienie najpopularniejszych tras - w pierwszym półroczu skorzystało z tego połączenia 242 149 pasażerów. Na podium znalazły się też Oslo (217 333) i Kopenhaga (201 926).
Tuż za podium uplasowały się Warszawa, Sztokholm i Amsterdam. Kto szukał słońca w pierwszej połowie roku? Rzym (103 837 pasażerów) i Mediolan (97 844) radziły sobie bez zarzutu. Nawet Frankfurt i Bergen wciąż trzymają mocne pozycje w dziesiątce.
Czartery z gdańskiego lotniska lecą w górę
Ruch czarterowy w Gdańsku poszybował w pierwszym półroczu o niemal 16 procent. W liczbach bezwzględnych oznacza to 282 798 pasażerów w rejsach nieregularnych - czarterowych, general aviation i wojskowych. Najpopularniejsze kierunki? Antalya, Marsa Alam i Hurghada. Słońce, morze i piasek niezmiennie wygrywają z każdą konkurencją.
Dla porównania: jeszcze w 2020 roku w ruchu nieregularnym przewinęło się przez terminal niespełna 78 tysięcy osób. Wzrost przez sześć lat jest ponad trzykrotny.
Wizz Air dominuje, ale LOT rośnie najszybciej
Struktura rynku jest wyraźna. Wizz Air obsługuje aż 45,4 procent wszystkich regularnych połączeń, za nim plasuje się Ryanair z 36,6 procenta. Przewoźnicy niskokosztowi łącznie odpowiadają za 84 procent całego ruchu regularnego - i ten trend utrzymuje się w zasadzie od 2022 roku.
Na trzecim miejscu LOT z udziałem 5,1 procenta, a dalej Lufthansa i KLM, po 3,5 procenta każdy. Ciekawostka: udział linii tradycyjnych systematycznie maleje - dekadę temu wynosił ponad 20 procent, teraz ledwo dobija do 16.
Finanse gdańskiego lotniska
Dobre wyniki operacyjne przełożyły się na równie dobre finanse. Przychody ze sprzedaży za pierwsze półrocze 2026 wyniosły 171 mln zł - o 10,4 procenta więcej niż rok temu. Ale prawdziwym powodem do zadowolenia jest wynik netto: 37 mln zł zysku, co oznacza skok o 27,6 procenta w stosunku do I półrocza 2025.
Zysk ze sprzedaży wyniósł 44,3 mln zł (wzrost o 17,5 proc.), a EBITDA zamknęła się na poziomie 70,2 mln zł - o 7,7 procenta lepiej niż przed rokiem.
Dla kontekstu: w 2020 i 2021 roku lotnisko zanotowało straty operacyjne.
Co nowego w siatce połączeń z Gdańska?
Do oferty dołączyła w tym roku Icelandair z połączeniem do Reykjaviku, otwierając przy okazji pasażerom drzwi do USA przez islandzki hub. Nowym kierunkiem jest też Bruksela w wykonaniu LOT-u, a Ryanair rozbudował zimowy rozkład do rekordowych rozmiarów - sześciu zbazowanych samolotów i jedenastu nowych tras od sezonu zimowego 2026/27.
A wy, dokąd lecicie z Gdańska tego lata? Piszcie w komentarzach i podzielcie się artykułem z znajomymi, którzy planują urlop z Trójmiasta!


Napisz komentarz
Komentarze