Koniec z wypakowywaniem laptopa i kosmetyczki
Najnowsza generacja skanerów EDSCB C3 (Explosive Detection Systems for Cabin Baggage) rozpoczęła „pracę” na gdańskim lotnisku. Nowe prześwietlarki generują niezwykle dokładny obraz 3D wnętrza walizki. Zaawansowane algorytmy automatycznie rozpoznają materiały niebezpieczne. Pasażer nie musi tracić czasu na wypakowywanie laptopów, tabletów ani kosmetyczek. Dla służb ochrony lotniska oznacza to duże ograniczenie konieczności ręcznego przeszukiwania bagażu.
- Przy zastosowaniu technologii tomografii komputerowej, uzyskuje się obrazy 3D, dzięki którym bagaż podręczny może zawierać komputery przenośne i inne duże urządzenia elektroniczne oraz płyny, aerozole i żele o pojemności pojedynczego opakowania max. do dwóch litrów – informuje Port Lotniczy w Gdańsku.
Obecnie trwają testy nowych urządzeń
- Jesteśmy na etapie sprawdzania skuteczności działania nowych skanerów. Testy wypadają obiecująco. Mamy nadzieję, że to nowe rozwiązanie technologiczne znacząco przyspieszy i ułatwi kontrolę bezpieczeństwa, jednocześnie zwiększając wykrywalność zagrożeń. Takie są dotychczasowe doświadczenia innych lotnisk” - mówi Łukasz Kunowski, dyrektor ds. bezpieczeństwa w Porcie Lotniczym Gdańsk.
Docelowo jedenaście nowych linii kontroli
Port Lotniczy Gdańsk zakupił na początek dwa nowe skanery, ale w planach jest zakup kolejnych aż dziewięciu takich urządzeń. W sumie będzie więc jedenaście nowych linii do kontroli bezpieczeństwa.
- W planach jest także zakup sześciu urządzeń do kontroli osób czyli body scanner, które nie wykorzystują promieniowania jonizującego. Skanery te umożliwią wykrywanie niebezpiecznych przedmiotów ukrytych pod odzieżą. Mamy nadzieję, że wiosną 2027 roku na gdańskim lotnisku będą działały wszystkie nowe skanery 3D. To znacznie zwiększy przepustowość kontroli bezpieczeństwa, co będzie bardziej komfortowe dla pasażerów, prostsze dla naszych pracowników, a przede wszystkim skuteczniejsze w wykrywaniu zagrożeń i zwiększające bezpieczeństwo. Chcemy dużo wcześniej uwolnić limity dostępnych płynów podczas kontroli, także przy skanerach starego typu. Zanim jednak to nastąpi, potrzebujemy czasu na uruchomienie procedur i przetestowanie nowych rozwiązań” – tłumaczy Łukasz Kunowski.
Skanery dostarczyło konsorcjum firm: Dimark i Anglosec, a wartość kontraktu to ponad 9 mln zł.


Napisz komentarz
Komentarze