Nauczyciele szykują protest przed rozpoczęciem roku szkolnego
Rząd zapowiada prace nad systemowym rozwiązaniem dotyczącym wynagrodzeń nauczycieli, ale związki zawodowe nie zamierzają czekać na kolejne deklaracje. Związek Nauczycielstwa Polskiego planuje na 31 sierpnia manifestację przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Protesty rozważają także Solidarność i WZZ Forum-Oświata. Początek roku szkolnego 2026/2027 może więc upłynąć pod znakiem sporu o płace i warunki pracy nauczycieli.
Zarząd ZNP zdecydował już o rozpoczęciu akcji protestacyjnej, a manifestacja 31 sierpnia ma być jej pierwszym etapem. Protest odbędzie się pod hasłem „Politycy do tablicy! Godne płace: Dotrzymajcie słowa!”.
ZNP chce w ten sposób przypomnieć rządowi o deklaracjach składanych przed wyborami w 2023 roku, przede wszystkim o obietnicy powiązania wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.
- Czujemy się oszukani i lekceważeni, a wcześniejsze rozmowy z Ministerstwem Edukacji Narodowej i z przedstawicielami koalicji rządzącej nie przyniosło wiążących deklaracji w sprawie projektu ustawy o godnych płacach dla nauczycieli - stwierdziła w rozmowie z mediami Magdalena Kaszulanis ze Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Premier Donald Tusk jeszcze w listopadzie 2024 r. zapowiedział przyspieszenie prac w sprawie projektu, jednak nic takiego się nie wydarzyło - dodaje.
CZYTAJ TEŻ: Nauczyciele piszą. Anonimowy dokument odsłania to, o czym szkoły wolą milczeć
Podobnie mówił wcześniej Sławomir Broniarz, prezes ZNP. Jak podkreślał, politycy tworzący obecnie koalicję rządzącą wcześniej popierali inicjatywę obywatelską ZNP dotyczącą wynagrodzeń nauczycieli.
- Była jasna deklaracja ówczesnej opozycji, a potem koalicji rządzącej, że trzeba poprawić sytuację nauczycieli nie tylko w sposób jednorazowy, co nastąpiło, ale w sposób systemowy, właśnie w oparciu o projekt, pod którym podpisało się 250 tys. moich koleżanek i kolegów - przypomina.
Grzecznie już było, spokojnie już było, nauczyciele mają dość tego rodzaju zachowań – mówił prezes ZNP. Zapowiedział jednocześnie, że jeśli nie dojdzie do konkretnych rozmów z rządem, możliwe będą dalsze działania przewidziane w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.
Sławomir Broniarz, prezes ZNP
Przypomnijmy, że w 2024 roku nauczyciele dostali 30-procentowe podwyżki (początkujący nauczyciele - nawet 33-procentowe). Na 2027 rok rząd planuje już tylko 3-procentowy wzrost wynagrodzeń, nauczyciele natomiast oczekują 15-procentowej podwyżki. Tego m.in. dotyczy obywatelski projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela, który wylądował w sejmowej zamrażarce.
Według danych Ministerstwa Finansów przytoczonych przez „Dziennik Gazetę Prawną” 3-procentowy wzrost wynagrodzeń kosztowałby państwo około 7 mld zł. Przy podwyżce o 5 proc. byłoby to około 12 mld zł, przy 10 proc. - około 24 mld zł, a realizacja postulatu 15-procentowego wzrostu oznaczałaby wydatek rzędu 36 mld zł. W przypadku automatycznego mechanizmu wzrostu wynagrodzeń nauczycieli resort finansów miał szacować dodatkowy koszt na około 30 mld zł.
Rząd chce innego rozwiązania
Ministerstwo Edukacji Narodowej zapewnia, że sprawa wynagrodzeń nie została odłożona. Resort podkreśla, że obywatelski projekt ZNP jest procedowany w Sejmie, a równolegle rząd przygotowuje własne rozwiązanie.
- To kierunek, o którym wielokrotnie publicznie mówili premier Donald Tusk, minister finansów Andrzej Domański oraz ministra Barbara Nowacka - informuje Ewelina Gorczyca, rzeczniczka MEN. - Celem jest stworzenie stabilnego systemu powiązania wynagrodzeń nauczycieli ze wskaźnikami gospodarczymi, który zastąpi coroczne negocjacje dotyczące wysokości podwyżek. Nauczyciele zasługują na stabilny i przewidywalny system wynagradzania. Dlatego pracujemy nad rozwiązaniem, które będzie służyło im przez lata, a nie tylko odpowiadało na potrzeby jednego budżetu - poinformowała.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zarobki nauczycieli w Polsce najniższe w Unii Europejskiej
Według informacji przywoływanych przez „DGP” rozwiązanie przygotowywane przez MEN mogłoby przynieść nauczycielom wzrost wynagrodzeń sięgający 11 proc. Na razie nie przedstawiono jednak szczegółowego projektu. Nie wiadomo więc, w jaki sposób miałby zostać wyliczony wzrost, których nauczycieli objąłby mechanizm i kiedy nowe zasady mogłyby zacząć obowiązywać.
Pensja początkującego nauczyciela prawie jak minimalna
Dla nauczycieli wysokość wynagrodzeń jest szczególnie istotna również ze względu na poziom płacy na początku kariery zawodowej. W 2026 roku wynagrodzenie zasadnicze kształtuje się następująco:
- 5308 zł brutto dla nauczyciela posiadającego tytuł magistra i przygotowanie pedagogiczne,
- 5469 zł brutto dla nauczyciela mianowanego,
- 6397 zł brutto dla nauczyciela dyplomowanego.
Minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi w tym roku 4806 zł brutto. Oznacza to, że zasadnicza pensja nauczyciela początkującego jest wyższa od płacy minimalnej o 502 zł brutto. ZNP przekonuje, że właśnie dlatego potrzebny jest mechanizm, który uniezależni wzrost wynagrodzeń od corocznych decyzji politycznych i negocjacji budżetowych.
Solidarność też szykuje protest
Do działań protestacyjnych przygotowuje się również Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność. Termin i forma protestu mają zostać ustalone podczas posiedzenia rady związku 25 sierpnia.
Krzysztof Wojciechowski, wiceprzewodniczący KSOiW, ocenia, że nastroje wśród nauczycieli są sceptyczne. Wskazuje między innymi na problemy związane z wprowadzanymi zmianami programowymi i organizacyjnymi.
- Entuzjazmu nie ma - mówi. - Nie do końca wiadomo, jak to wszystko będzie funkcjonowało. Przede wszystkim w związku z Kompasem Jutra. Mamy połowę sierpnia, a część z nas nie otrzymała nawet poglądowych podręczników. W związku z tym ostatni tydzień sierpnia będzie okresem intensywnej pracy dla nauczycieli.
Związkowcy Solidarności rozważają różne formy protestu. Jedną z możliwości jest przeprowadzenie ankiety wśród nauczycieli, aby ustalić, jaka forma działania będzie cieszyła się największym poparciem. Postulaty Solidarności obejmują zarówno kwestie wynagrodzeń, jak i rozwiązania dotyczące zmian w oświacie. Nie wykluczają też wspólnych działań z ZNP.
ZOBACZ TAKŻE: Uczniowie transmitują lekcje na TikToku bez zgody nauczycieli. Szkoły są bezradne
Forum-Oświata decyzję podejmie we wrześniu
Wolny Związek Zawodowy Forum-Oświata na razie nie zapowiada protestu 31 sierpnia. Jego szef Sławomir Wittkowicz w Portalu Samorządowym zapowiada, że decyzje dotyczące dalszych działań mogą zapaść około 10 września.
- Wrzesień będzie o tyle dobry, iż albo uda nam się wypracować szerszy konsensus, albo to będą samodzielne akcje poszczególnych organizacji związkowych. Mówię tu zarówno o działających w sferze oświatowej, jak i w szerszej sferze publicznej – mówi Wittkowicz.
Jednocześnie związki zawodowe podkreślają, że zapowiedź prac nad nowym mechanizmem wynagrodzeń nie oznacza jeszcze rozwiązania sporu.



Napisz komentarz
Komentarze