Reklama Tyczka na molo Sopot 2026

Bezdomne koty w Gdańsku. Fundacja ratuje zwierzęta, choć sama walczy o przetrwanie

Fundacja Koty spod Bloku ratuje bezdomne koty w Gdańsku. Odławia je, kastruje i szuka im domów. Sama jednak walczy o przetrwanie: brakuje pieniędzy na leczenie, wolontariuszy i chętnych do adopcji.
bezdomne kocięta
Fundacja Koty Spod Bloku ratuje bezdomne koty w Gdańsku: odławia je, kastruje, szuka im domów

Autor: Fundacja Koty spod Bloku

Kim są wolontariusze Fundacji Koty spod Bloku?

Każdego dnia wolontariusze Fundacji Koty spod Bloku ratują w Gdańsku porzucone i bezdomne koty. Ich działalność opiera się na reagowaniu na zgłoszenia mieszkańców. Walczą w ten sposób z problemem, którego można byłoby uniknąć dzięki odpowiedzialnej opiece nad zwierzętami.

Praca wolontariuszy realnie ogranicza bezdomność kotów w mieście, ale fundacja nieustannie zmaga się z brakiem pieniędzy i rąk do pracy.

Trzy kocięta pod gdańskim MOPR-em. „Rozwiązanie idealne”

W jednym ze zgłoszeń fundacja otrzymała informację, że na teren gdańskiego MOPR-u podrzucono trzy kocięta. Ktoś nie wysterylizował swojej kotki, ta urodziła młode, a właściciel nie miał pomysłu, co z nimi zrobić. Znalazł więc „rozwiązanie idealne”.

– Ile kosztuje kastracja kotki? Od 400 do 600 zł w Trójmieście. (…) Podrzucenie kociaków na teren MOPRu? Zero złotych. Zero kosztów, kociaki znikają, no idealnie! – napisała w mediach społecznościowych Fundacja Koty spod Bloku.

Co grozi porzuconym kociętom?

Idealnie, ale wyłącznie dla właściciela. Dla zwierząt porzucenie oznacza narażenie na:

  • wypadki,
  • niedożywienie,
  • choroby zakaźne,
  • pasożyty,
  • trudne warunki środowiskowe (mróz, upał, brak schronienia).

Skutek jest mierzalny: domowy kot może dożyć 12-18 lat. Kot pozostawiony sam sobie na ulicy – średnio 2-5 lat.

kocięta podrzucone na teren gdańskiego MOPR
Kocięta podrzucone na teren gdańskiego MOPR (fot. Facebook | Fundacja Koty spod Bloku)

Dlaczego kastracja i sterylizacja kotów są ważne?

Gdyby kocięta podrzucone pod gdański MOPR pozostały bezdomne, z czasem same zaczęłyby się rozmnażać. Matematyka jest bezlitosna:

  • ciąża u kotki trwa około 2 miesięcy,
  • w jednym miocie rodzi się od 3 do 6 kociąt,
  • młode osiągają dojrzałość płciową już po ok. 4 miesiącach,
  • w półtora roku od jednej niekastrowanej kotki może powstać kolonia licząca ponad 32 koty i kocięta.

Kastracja to dziś najskuteczniejszy sposób, by zatrzymać niekontrolowany wzrost populacji bezdomnych kotów. I tym właśnie zajmuje się Fundacja Koty spod Bloku.

Jak wygląda interwencja krok po kroku?

  1. Zgłoszenie – mieszkaniec informuje fundację o bezdomnym kocie lub porzuconym miocie.
  2. Odłów – wolontariusze bezpiecznie łapią zwierzę.
  3. Zabieg – kot trafia do lecznicy weterynaryjnej na kastrację lub sterylizację.
  4. Rekonwalescencja – koty przebywają w kociarni lub fundacyjnym szpitalu dla kotów.
  5. Adopcja – trwa szukanie nowego, odpowiedzialnego domu.

Gdy pomaganie staje się niebezpieczne

Nie wszyscy jednak rozumieją, po co kastruje się koty. W 2023 roku przeciwnicy tego zabiegu zebrali się pod domem właścicielki fundacji z zamiarem jej pobicia. Sprawa trafiła do sądu.

bezdomny kot
Podopieczni fundacji czekają na nowy dom (Facebook | Fundacja Koty spod Bloku)

Z czym naprawdę zmaga się fundacja?

Pieniądze. Schronisko a fundacja to nie to samo

Schroniska dla zwierząt najczęściej działają we współpracy z gminami i są finansowane z ich budżetów. Fundacje natomiast zakładają osoby prywatne i utrzymują się one głównie z darowizn. Tymczasem każdy odłowiony kot to koszt leczenia, karmy i utrzymania.

Podejmujemy decyzję, czy leczymy, czy się nie opłaca. Niestety, tutaj w drogę wchodzą finanse, których mamy mało, a kotów mamy dużo.

Wolontariuszka Fundacji Koty spod Bloku

Baner z numerem konta uznany za nielegalną reklamę

W ubiegłym roku fundacja, próbując podreperować budżet, umieściła na swoim budynku baner z numerem konta. Ktoś jednak zawiadomił władze Gdańska, że to nielegalna reklama. Wkrótce przyszedł e-mail z urzędu miasta nakazujący usunięcie baneru.

Brakuje wolontariuszy, domów tymczasowych i adopcji

Fundacji brakuje też wolontariuszy oraz chętnych do adopcji kotów lub stworzenia im zastępczego domu. 

– Niezbyt chętnie wybierane są starsze kotki. Mają już ustalone, co chcą i gdzie, więc to nie one dostosowują się do człowieka, tylko człowiek do nich – tak samo jak ze starszymi osobami. One już wiedzą swoje, i uważam to za piękne. Sama mam 2 kotki seniorki w domu. Ale niestety, nie wszyscy dostrzegają ich piękno – mówi wolontariuszka Monia.

Jak pomóc bezdomnym kotom w Gdańsku?

Największą uwagę przyciągają porzucone kocięta, ale za każdą udaną interwencją stoi codzienna praca ludzi, którym brakuje nie tylko pieniędzy, lecz także wsparcia – zarówno ze strony miasta, jak i mieszkańców. Możesz to zmienić. Wesprzyj Fundację Koty Spod Bloku: wpłać darowiznę lub stwórz dom tymczasowy.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama Tyczka na molo Sopot 2026
Reklama Ziaja kuracja peptdowa